Borówka amerykańska - 12 cz.
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Badanie podłoży ogrodniczych (pH, zasolenie, NNO3+N-NH4, P, K, Ca, Mg, Cl) 52,48/ próbkę + zalecenie 18,75 szt.
W moim przypadku było to o tyle proste, że przygotowana była ziemia w kontenerze pod nasadzenie doniczkowe z zaznaczeniem proporcji ilościowych tak, aby kolejne namieszania ziemi były w takich samych proporcjach po otrzymaniu badań.
W moim przypadku było to o tyle proste, że przygotowana była ziemia w kontenerze pod nasadzenie doniczkowe z zaznaczeniem proporcji ilościowych tak, aby kolejne namieszania ziemi były w takich samych proporcjach po otrzymaniu badań.
-
- 200p
- Posty: 331
- Od: 30 lip 2020, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wrocław 7a
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Kupuję trzy nowe borówki Earliblue Chanticleer Elliott.
Dostawca doradza przyciąć je za dwa tygodnie lub wczesną wiosną.
Który termin jest lepszy?
Tnąc teraz mogę się pozbyć nieproszonych gości, jajeczek, przetrwalników patogenów.
Tnąc wczesną wiosną dam czas roślinom na przemieszczenie cennych substancji z liści do zimujących części rośliny.
Jakie macie doświadczenia w tej materii?
Dostawca doradza przyciąć je za dwa tygodnie lub wczesną wiosną.
Który termin jest lepszy?
Tnąc teraz mogę się pozbyć nieproszonych gości, jajeczek, przetrwalników patogenów.
Tnąc wczesną wiosną dam czas roślinom na przemieszczenie cennych substancji z liści do zimujących części rośliny.
Jakie macie doświadczenia w tej materii?
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 889
- Od: 7 maja 2020, o 17:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: centralna Wielkopolska
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Wiosną bezpieczniej przyciąć.Cięcie teraz zwiększa ryzyko przemarznięcia.Większe krzewy można ciąć nawet latem i jesienią jeżeli nie jest to wielkie cięcie.Cięcie po posadzeniu zawsze wykonuje się wiosną.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 669
- Od: 12 lis 2019, o 10:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Włocławek, Kujawsko-pomorskie
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Niestety nie zawsze wszystko się uda. Człowiek stosuje się do porad z forum a efekt kiepski.
Wykopałem ostatnio borówki aby zobaczyć co im dolega, niektóre nie rosły i stały w miejscu jak zaczarowane.
Po wykopaniu okazało się że korzeni jest mniej niż było przy sadzeniu a w bryle korzeniowej są małe białe robaczki (prawdopodobnie opuchlak). Z 8 wykopanych dziś krzewów 3 były w miarę, 2 sztuki może jeszcze da się uratować ale 3 sztuki zostały zutylizowane.
Przypuszczam że w drugim rzędzie będzie podobnie albo gorzej. Czeka mnie wiosną dosadzanie

a tu porównanie z borówką która dobrze rośnie

Wykopałem ostatnio borówki aby zobaczyć co im dolega, niektóre nie rosły i stały w miejscu jak zaczarowane.
Po wykopaniu okazało się że korzeni jest mniej niż było przy sadzeniu a w bryle korzeniowej są małe białe robaczki (prawdopodobnie opuchlak). Z 8 wykopanych dziś krzewów 3 były w miarę, 2 sztuki może jeszcze da się uratować ale 3 sztuki zostały zutylizowane.
Przypuszczam że w drugim rzędzie będzie podobnie albo gorzej. Czeka mnie wiosną dosadzanie


a tu porównanie z borówką która dobrze rośnie

Pozdrawiam Paweł
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 889
- Od: 7 maja 2020, o 17:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: centralna Wielkopolska
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Trzeba by było zwalczyć te opuchlaki bo znowu zjedzą korzenie a one konsumują korzenie nawet w zimie.Kiedy większość liści jest powygryzana z brzegów to mamy problem.Problemy z opuchlakami są na mocno pryskanych obszarach bo zwalczymy wtedy naturalnych wrogów tych robali a one są odporne i płodne i szybko się namnożą.
Mam te opuchlaki ale nie powodują wypadania całych krzewów.Może dlatego,że wolą na trzmielinach żerować i różanecznikach?Albo mam w ogrodzie armię smakoszy,które czyszczą podłoże z tych larw.Nie pryskałem jeszcze borówek przeciwko szkodnikom.Miałem zamiar ale dałem sobie spokój.Mam mszyce,pryszczarka,opuchlaki,zwójki itp. i teraz doszła jeszcze ta Suzuki.Ale mam też pająki,stonogi,biedronki i całą masę robali i robią robotę.Da się przynajmniej w borówce bez pryskania.
Mam te opuchlaki ale nie powodują wypadania całych krzewów.Może dlatego,że wolą na trzmielinach żerować i różanecznikach?Albo mam w ogrodzie armię smakoszy,które czyszczą podłoże z tych larw.Nie pryskałem jeszcze borówek przeciwko szkodnikom.Miałem zamiar ale dałem sobie spokój.Mam mszyce,pryszczarka,opuchlaki,zwójki itp. i teraz doszła jeszcze ta Suzuki.Ale mam też pająki,stonogi,biedronki i całą masę robali i robią robotę.Da się przynajmniej w borówce bez pryskania.
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Czy może mi ktoś wytłumaczyć na czym polega róznica w torfie litewskim a w torfie tym zakupionym w Polsce ?
-
- 200p
- Posty: 331
- Od: 30 lip 2020, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wrocław 7a
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Zamówiłem wysyłkowo Earliblue, Chanticleer i Elliot
Rośliny zostały doręczone zgodnie z oczekiwanym terminem, były dobrze zapakowane i transportowane w pozycji pionowej zgodnie z oznaczeniem na opakowaniu.
Bryła była optymalnie wilgotna i lekko zawilgociła tekturową podkładkę na dole przesyłki.
Doniczki były odizolowane od podkładki torbą foliową.
Karton nie stracił swojej wytrzymałości na skutek zawilgocenia.
Wygląd zewnętrzny roślin nie budził zastrzeżeń.
Liście i pędy były w dobrym stanie, naturalnie przebarwione.
Można było dostrzec pąki.
Korzenie Earliblue nieznacznie wyszły przez dolne otwory doniczki.
Korzenie Chanticleer, Elliot nie wyszły przez dolne otwory doniczki.
Po wyjęciu roślin z doniczek okazało się, że korzenie wszystkich roślin obiegły dolne i boczne powierzchnie doniczki.
Zdrapano ściółkę z powierzchni podłoża.
Wykopano z dużym zapasem otwór na bryłę.
Wsadzono kciuk centralnie w spód bryły i rozchylono na boki korzenie na wysokości 3-5 cm.
W powstały otwór włożono małą łopatkę wilgotnego podłoża i uklepano.
W widocznej części korzeni widoczne były granulki.
Nie stwierdzono żadnych owadów żerujących na korzeniach,liściach i pędach.
Bryły posadzono równo z poziomem wilgotnego podłoża po uprzednim usunięciu z jego powierzchni ściółki.
Podłoże wokół bryły uklepano.
Po posadzeniu bryłę podlana 2-3 litrami wody.
Gdy podłoże osiadło dodano kilka łopatek podłoża aby wyrównać poziom podłoża i bryły.
W okolicy roślin położono 5 cm ściółki - igliwie i pocięte drobne gałązki.
Poprzednie moje borówki kupowałem w lokalnych punktach sprzedaży przy sklepach ogrodniczych, marketach. Nie byłem z tych zakupów zadowolonych. Rośliny były zbyt mocno podlewane i po posadzeniu traciły liście.
W jednym przypadku na skutek stania doniczki w markecie w wodzie podczas wyjmowania rośliny z doniczki została w doniczce połowa podłoża - korzenie borówki wygniły. Rośliny nie udało się uratować.
Dlatego po raz pierwszy zdecydowałem się na zakup wysyłkowy i jak na razie nie żałuję tego.
Rośliny zostały doręczone zgodnie z oczekiwanym terminem, były dobrze zapakowane i transportowane w pozycji pionowej zgodnie z oznaczeniem na opakowaniu.
Bryła była optymalnie wilgotna i lekko zawilgociła tekturową podkładkę na dole przesyłki.
Doniczki były odizolowane od podkładki torbą foliową.
Karton nie stracił swojej wytrzymałości na skutek zawilgocenia.
Wygląd zewnętrzny roślin nie budził zastrzeżeń.
Liście i pędy były w dobrym stanie, naturalnie przebarwione.
Można było dostrzec pąki.
Korzenie Earliblue nieznacznie wyszły przez dolne otwory doniczki.
Korzenie Chanticleer, Elliot nie wyszły przez dolne otwory doniczki.
Po wyjęciu roślin z doniczek okazało się, że korzenie wszystkich roślin obiegły dolne i boczne powierzchnie doniczki.
Zdrapano ściółkę z powierzchni podłoża.
Wykopano z dużym zapasem otwór na bryłę.
Wsadzono kciuk centralnie w spód bryły i rozchylono na boki korzenie na wysokości 3-5 cm.
W powstały otwór włożono małą łopatkę wilgotnego podłoża i uklepano.
W widocznej części korzeni widoczne były granulki.
Nie stwierdzono żadnych owadów żerujących na korzeniach,liściach i pędach.
Bryły posadzono równo z poziomem wilgotnego podłoża po uprzednim usunięciu z jego powierzchni ściółki.
Podłoże wokół bryły uklepano.
Po posadzeniu bryłę podlana 2-3 litrami wody.
Gdy podłoże osiadło dodano kilka łopatek podłoża aby wyrównać poziom podłoża i bryły.
W okolicy roślin położono 5 cm ściółki - igliwie i pocięte drobne gałązki.
Poprzednie moje borówki kupowałem w lokalnych punktach sprzedaży przy sklepach ogrodniczych, marketach. Nie byłem z tych zakupów zadowolonych. Rośliny były zbyt mocno podlewane i po posadzeniu traciły liście.
W jednym przypadku na skutek stania doniczki w markecie w wodzie podczas wyjmowania rośliny z doniczki została w doniczce połowa podłoża - korzenie borówki wygniły. Rośliny nie udało się uratować.
Dlatego po raz pierwszy zdecydowałem się na zakup wysyłkowy i jak na razie nie żałuję tego.
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
To zdjęciami trzeba było dodatkowo się pochwalićtrzyary pisze:Zamówiłem wysyłkowo Earliblue, Chanticleer i Elliot
(CIACH)
Chciałem aby miał czas na spokojne przygotowanie dostawy.

- atymtym
- 100p
- Posty: 112
- Od: 18 sie 2019, o 12:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlaskie
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
trzyary kurcze to normalnie jak reklama w TV brzmi wszystko tam tak ładnie i zgrabnieładne, tylko pozazdrościć, nie zapomnij napisać wiosną jak przezimowały. 

AT
-
- 200p
- Posty: 331
- Od: 30 lip 2020, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wrocław 7a
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Patrzyłem dzisiaj. Nie leży pod nimi ani jeden opadły listek.
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2543
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Eee, jest połowa listopada, na moich to już raczej nie ma listków 

Pozdrawiam Lucyna
-
- 200p
- Posty: 331
- Od: 30 lip 2020, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wrocław 7a
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Lucyna, bo ty to Toruń, a ja to Wrocław.
W stosunku do Polski centralnej sezon wegetacyjny we Wrocławiu zaczyna się tydzień wcześniej, a kończy tydzień później. W niektórych latach ten tydzień rośnie do dwu.
Poza tym u mnie Słońce jest wyżej na niebie niż w Toruniu.
W tym roku pierwszy dojrzały owoc z Bluecropa zjadłem 23 czerwca.
W stosunku do Polski centralnej sezon wegetacyjny we Wrocławiu zaczyna się tydzień wcześniej, a kończy tydzień później. W niektórych latach ten tydzień rośnie do dwu.
Poza tym u mnie Słońce jest wyżej na niebie niż w Toruniu.
W tym roku pierwszy dojrzały owoc z Bluecropa zjadłem 23 czerwca.
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Ponawiam pytanie.
Czy może mi ktoś wytłumaczyć na czym polega róznica w torfie litewskim a w torfie tym zakupionym w Polsce ?
Czy może mi ktoś wytłumaczyć na czym polega róznica w torfie litewskim a w torfie tym zakupionym w Polsce ?
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 669
- Od: 12 lis 2019, o 10:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Włocławek, Kujawsko-pomorskie
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Żadna różnica.
Jak torf jest dobrej jakości bez kombinacji to nie ma znaczenia skąd pochodzi. Litewski ma ten plus że przy większych ilościach wychodzi dużo taniej niż polski.
Jak torf jest dobrej jakości bez kombinacji to nie ma znaczenia skąd pochodzi. Litewski ma ten plus że przy większych ilościach wychodzi dużo taniej niż polski.
Pozdrawiam Paweł
- atymtym
- 100p
- Posty: 112
- Od: 18 sie 2019, o 12:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlaskie
Re: Borówka amerykańska - 12 cz.
Chyba chodzi o złoża, mają lepsze niż polskie, jest to torf wysoki o bardzo dobrych właściwościach, dobrze napowietrza ale też utrzymuje wilgotność ,
ponadto jest tańszy, przywożony w paczkach 250 l sprasowany i suchy, po namoczeniu wyjdzie dużo więcej, pH naturalne, nic nie kombinowane, polski sprzedawany w 80 l workach jest mokry i niestety często "dziwny"
Oczywiście jest to moje zdanie, przy uprawie działkowej polski czy litewski to bez różnicy bo ewentualne braki skorygujemy natomiast plantacja nastawiona na zysk to inny przelicznik
ponadto jest tańszy, przywożony w paczkach 250 l sprasowany i suchy, po namoczeniu wyjdzie dużo więcej, pH naturalne, nic nie kombinowane, polski sprzedawany w 80 l workach jest mokry i niestety często "dziwny"
Oczywiście jest to moje zdanie, przy uprawie działkowej polski czy litewski to bez różnicy bo ewentualne braki skorygujemy natomiast plantacja nastawiona na zysk to inny przelicznik
AT