kaLo pisze:I na dodatek jest myląca ! Ktoś może zastosować na węże i dżdżownice

. Najbardziej naturalnym sposobem pozbywania się winniczków jest i zjadanie

Witam
Pierwszy raz na forum jestem, ale przeczytałem wszystkie posty o pomidorach.
Tutaj zainteresowały mnie winniczki i coś nt temat napiszę, bo mam krótkie doświadczenie.
Sezon na winniczki kończy się 30 maja, ale w tym roku chyba nie obrodziły
Trzy lata temu postanowiłem spróbować winniczków, zebrałem 170sztuk. Można powiedzieć tak jak kaLo, że lepiej je zjeść, ale to jest bardzo pracochłonny proces. Przerobiłem to, i powiem, że pomidory są smaczniejsze od winniczka. Winniczki nie mają smaku, smakują tak jak je przyprawisz. Zostało mi 170 szt muszli od winniczka(wielokrotnego użytku) które można wykorzystać jako gadżet/naczynie do nadziania czymś np z pomidorem.
Wracając do pomidorów, to mam ważne pytanie.
W tym roku chciałem spróbować smaku prawdziwych pomidorów jakie rosły mi w gruncie 15 lat temu. W kolejnych latach nie udawały się, jakaś czarna zaraza. Zakupiłem tunel foliowy, 1 maja posadziłem Malinowy Prezes, Krakus i Baron.
I pytanie, czy uprawa w tunelu zapewni ochronę przed chorobami, czy to tylka taki "myk" aby wcześniej dojrzały?
PS. Na winniczki to najlepsza pryzma kompostowa gdzieś blisko, wszystkie tam idą.
Pozdrawiam