Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Warzywa w gruncie i pod osłonami.
Zablokowany
pongo
50p
50p
Posty: 67
Od: 2 kwie 2013, o 19:10
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: dolnyśląsk - Legnica

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

Mnie bardzo korci, żeby wysadzić kilka pomidorków już teraz na działeczkę?
Mieszkam na Dolnym Śląsku. Sprawdzałam, nie ma być już przymrozków. Zimne ogrodniki zapowiadają 20st/C w dzien 10st.C w nocy, co na to starszyzna??? :D
tysonka
500p
500p
Posty: 861
Od: 20 lut 2012, o 13:17
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

Nie wiem, co na to starszyzna :D
Ja na to, że taka długoterminowa prognoza pogody jest średnio wiarygodna, ale jeśli masz nadwyżki pomidorów, to oczywiście możesz wysadzać do gruntu.
ABan
500p
500p
Posty: 988
Od: 2 sie 2012, o 13:47
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

Nie należę do starszyzny, ale prognoza na 3 tygodnie do przodu raczej się w pełni nie sprawdzi. Koniec kwietnia - początek maja zazwyczaj trafia się załamanie pogody. Choć z drugiej strony, zima była długa i zimna, więc dla równowagi wiosna powinna być gorąca - wszak średnioroczne temperatury (rok do roku) są zazwyczaj do siebie zbliżone.
Pozdrawiam
Adam
Awatar użytkownika
jode22
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4102
Od: 22 lut 2011, o 14:07
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Warszawa, Rembertów

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

ABan, może opiszę swój sposób użycia wody przy produkcji rozsad, chociaż teraz to raczej musztarda po obiedzie ;:131 .
Jak mam skiełkowane na wacikach nasionka, to kładę je na lekko wyrównany wierzch ziemi w pojemniczku, którą wcześniej zwilżyłam opryskiwaczem. Przysypuję podłożem - ok. 0,5 cm. leciuteńko wyrównuję i znowu zwilżam opryskiwaczem. Normalne podlanie jest dopiero jak pomidorki wykiełkują i widać, że podłoże przeschło. Przeważnie aż do pikowania to wystarcza. Następne podlanie jest przy pikowaniu w mniejsze pojemniczki i tu trzeba z wyczuciem, małymi porcjami, aż woda lekko wypłynie dziurkami. Jeżeli stoją w ciepłym miejscu, to do czasu przepikowania w większe pojemniki trzeba z raz troszeczkę podlać, ale nie tak, żeby woda wypływała dziurkami, tylko malutką porcyjkę. Jak na wierzchu ziemia wygląda na przeschniętą, to w środku nadal jest wilgotno. A jak stoją w chłodniejszym miejscu, to czasami wcale w międzyczasie nie trzeba podlewać. I nadstępne obfitsze podlewanie jest przy przesadzaniu w większe pojemniki. Moje przepikowane 17.04 i po trzech dniach postawione na balkon na pełne słońce dopiero dzisiaj troszeczkę podlałam a i to nie wszystkie ;:65 .
Pozdrowienia, Jola, Utile dulci miscere Spis aktualnych wątków
Ogród przydomowy Joli
ABan
500p
500p
Posty: 988
Od: 2 sie 2012, o 13:47
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

A może ktoś by się pokusił, o podanie optymalnej ilości wody do podlania 1 litra przesuszonej ziemi w której rośnie pomidor. 1 litra, bo będzie to łatwiej podzielić na mniejsze objętości. Oczywiście trzeba brać pod uwagę szereg dodatkowych czynników, ale podanie mniej-więcej objętości będzie dla początkujących na pewno pomocne. Tak byłoby chyba lepiej, niż lać na oko, jeśli nie ma się doświadczenia.
Pozdrawiam
Adam
Awatar użytkownika
Yvona
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1557
Od: 31 sie 2011, o 21:38
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Koszalin/ Zachodniopomorskie

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

Nie wiem, czy ktoś się pokusi o takie przeliczenie.
Ja w każdym bądź razie w zeszłym roku przelewałam pomidory non stop. W tym roku, dla odmiany, mają tak mało wody, że bywają przywiędnięte. Z tych dwóch opcji widzę, że bardziej im służy przesuszanie, aniżeli przelewanie.
Swoje krzaczki podlewam raz, czasami dwa razy w tygodniu-kubek 250ml starcza mi na jakieś 7 sadzonek.
Trzeba być szalonym, żeby za własne pieniądze katować się w górach...
Trzeba być głupim by tego nie robić.
x-xm-a
Konto usunięte na prośbę.
Posty: 4107
Od: 9 cze 2006, o 21:28

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

ABan pisze:.. Rozumiem, że pomidory podlewa sią rzadko, ale intensywnie. Tylko jaka powinna być ta intensywność? Dla mnie porządne podlanie, to jak woda idzie z dziurki/dziurek na dole. Tylko wtedy jest pewność, że woda doszła do każdego zakamarka doniczki. Tylko, czy to nie zbyt intensywnie?..
ABan nigdy mi się nie zdarzyło, żeby woda wyciekała dołem. A podlewam rzadko, czy intensywnie? moim zdaniem wystarczająco. Popatrz na zdjęcia tu http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 2#p3844832
To doniczka 400 ml. Do podlewania używam małej butelki po płynie do mycia naczyń, z typową dla tych butelek końcówką.
Ja podlewam dopiero takie pomidory jak na zdjęciu (z tak suchym podłożem) - doniczka w ręku jest lekka. Wody w tej mojej 0,5 l butelce starczy na podlanie 7-10 sadzonek. Z resztą jak masz przezroczysty kubek to widzisz od razu, że ziemia dostaje wilgoci. Wcale nie musi być całkowicie mokra. Ma być wilgotna.
Dlatego tak bardzo lubię przezroczyste kubki ;:173

Co innego jak już mam zahartowane i stoją na powietrzu w wysokiej temperaturze. Wtedy podlewam jak leci, bo to zazwyczaj duże krzaki przed wysadzeniem
ABan
500p
500p
Posty: 988
Od: 2 sie 2012, o 13:47
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Mazowsze

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

Przy podlewaniu już rosnących pomidorów technikę można dopracować, ale przy pikowaniu chyba nie innego wyjścia tylko nalanie tyle wody, żeby przynajmniej trochę wyciekło. Zresztą czy wycieknie trochę, czy więcej, na jedno chyba wychodzi.
Pozdrawiam
Adam
Pabblo_Pl

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

Aban ja podlewam pomidorki w kubkach ok 400 ml po 10 -15 ml wody strzykawką jak ziemia jest dobrze wyschnięta..

Nie ma potrzeby więcej,

od kilku dni rozsada stała na dworze i nie podlewałem bo nie było potrzeby..

Pomidor jest odporny na suszę ale nie na przelanie..
Awatar użytkownika
Yvona
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1557
Od: 31 sie 2011, o 21:38
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Koszalin/ Zachodniopomorskie

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

Przy takim podlewaniu łatwo o przelanie. Wierzch Ci przeschnie, a na dole będą podgniwały korzenie.
Trzeba być szalonym, żeby za własne pieniądze katować się w górach...
Trzeba być głupim by tego nie robić.
x-xm-a
Konto usunięte na prośbę.
Posty: 4107
Od: 9 cze 2006, o 21:28

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

ABan pisze:.. przy pikowaniu chyba nie innego wyjścia tylko nalanie tyle wody, żeby przynajmniej trochę wyciekło. Zresztą czy wycieknie trochę, czy więcej, na jedno chyba wychodzi.
Przed pikowaniem ziemię powinieneś bardzo porządnie wymieszać w 'czymś' dużym i nawilżyć jeśli jest sucha. Testerem wilgoci jest to że jak weźmiesz w garćć tą ziemię i z całej siły ściśniesz to widzisz odrobinę wilgoci między palcami.Tak wilgotnym podłożem napełniasz doniczki nie ubijając ziemi, wystarczy puknąć doniczką ze dwa razy, dla świętego spokoju podlewasz odrobiną wody tam gdzie są korzenie, znaczy obok łodygi.
Pabblo_Pl

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

Nic takiego się nie dzieje, podlewam raz na kilka dni..

A od czasu do czasu kontrolnie sprawdzam korzonki przez wypukanie jednej sadzonki..
x-p-o
ZBANOWANY
Posty: 10173
Od: 16 lut 2011, o 19:24
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

monika pisze: nigdy mi się nie zdarzyło, żeby woda wyciekała dołem.
Jak się okazuje nie pomagają żadne tłumaczenia, że pomidor jest odporny na suszę ale na brak tlenu w podłożu - nie. Im więcej nasączymy podłoże wodą tym mniej w nim pozostaje powietrza, bo wszystkie wolne przestrzenie wypełnia woda. Niektórzy sobie to biorą do serca, jak np Yvona, która po ubiegłorocznych kłopotach dochowała się pięknej rozsady. Dziurki w doniczkach są po to by na dnie nie gromadziła się woda ale nie po to, by przy każdym podlaniu płynęła nimi rzeka. Kupujemy podłoże wilgotne. I ta ilość wilgoci powinna być stale w podłożu. To wystarcza roślinie bo jej włośniki tą wodę są w stanie pobrać. Jeśli korzeniom odetniemy powietrze tracą zdolność pobierania wody i choć stoją w wodzie padają z braku wody. Zwłaszcza jest to niebezpieczne przy małych roślinach i nie wysokiej temperaturze. Wtedy stan przelania/ czytaj : niedotlenienia korzeni/ trwa długo
Kasencja

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

Moich też nie oszczędzam. Dwa lata temu przeginałam z wodą. Tym razem podlewam bardzo rzadko. Nie wiem czy widać to na zdjęciu, jak sucho mają w kubkach :D.



Obrazek
x-p-o
ZBANOWANY
Posty: 10173
Od: 16 lut 2011, o 19:24
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Pomidory ? Siew i rozsada 2013r. cz.6

Post »

ABan pisze:przy pikowaniu chyba nie innego wyjścia tylko nalanie tyle wody, żeby przynajmniej trochę wyciekło.
Podlewam po pikowaniu w pobliżu łodygi i guzik mnie obchodzi czy dołem wypłynie woda. Najczęściej nie wypływa. Na dobrą sprawę moje kubki mogą stać na gołym parapecie bez obawy, że woda spłynie na podłogę.

Dopóki nie zmienisz poglądu na podlewanie nie pozbędziesz się kłopotów.
Zablokowany

Wróć do „Uprawy WARZYWNICZE”