Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 10001
- Od: 22 lut 2011, o 18:41
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: województwo mazowieckie
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
Kiszę kiedy mam kapustę słodką a kiszona się kończy .Na raz robię około 5 litrów w wiaderku .Mam swoją słodką
kapustę i na pewno to nie jest kamienna głowa .Widziałam ten kamienny garnek z kołnierzem na wodę i pewnie bym
go kupiła , ale w sklepach stacjonarnych nie mogę na niego trafić .Zamierzam kupić słój z uszczelnieniem , na kiszonki.
Z letniej kiszonej podłoże wyszedł dobry ,ale krótko gotowałam .
kapustę i na pewno to nie jest kamienna głowa .Widziałam ten kamienny garnek z kołnierzem na wodę i pewnie bym
go kupiła , ale w sklepach stacjonarnych nie mogę na niego trafić .Zamierzam kupić słój z uszczelnieniem , na kiszonki.
Z letniej kiszonej podłoże wyszedł dobry ,ale krótko gotowałam .
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
Kiszę kiedy mam czas i ochote na kapustę kiszoną i nie ma to znaczenia czy to jest kapusta wczesna czy póżna ,kiszę latem i tez się udaje ,ostatni dodałam liście laurowe zielę i pieprz ziarnisty ,po 5 dniach jest super na surówki ,używam soli kamiennej,po dwóch dniach przebijam i sprawdzam czy nie za mało soli.swoja jest super,teraz zrobię z nasionami kopru
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
.
No tak, ale co innego kisić na bieżące potrzeby, a co innego, jak ma postać długo.
No tak, ale co innego kisić na bieżące potrzeby, a co innego, jak ma postać długo.
Moja mama kiedyś kupiła, ale się go pozbyła, bo nie była z niego zadowolona i wróciła do starych kamionkowych beczek bez żadnych kołnierzy.anulab pisze:Widziałam ten kamienny garnek z kołnierzem na wodę i pewnie bym go kupiła ,
- babuchna
- -Moderator Forum-.
- Posty: 7471
- Od: 7 maja 2009, o 09:57
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
A ja wręcz przeciwnie.
Mam dwa "stare" i nigdy nie miałam zbyt długo dobrej kapusty, (może to właśnie z powodu tej ciepłej piwnicy, nie wiem )
ale zawsze w końcu nim dotarliśmy z konsumpcją do połowy garnka, kapusta stawała się szara, miękka i jakby maziasta.
(Kiszę na raz 30 kg)
Teraz ten problem znikł, kapusta aż do ostatniej garsteczki jest twarda, chrupiąca, soczysta i bardzo smaczna.
Mam dwa "stare" i nigdy nie miałam zbyt długo dobrej kapusty, (może to właśnie z powodu tej ciepłej piwnicy, nie wiem )
ale zawsze w końcu nim dotarliśmy z konsumpcją do połowy garnka, kapusta stawała się szara, miękka i jakby maziasta.
(Kiszę na raz 30 kg)
Teraz ten problem znikł, kapusta aż do ostatniej garsteczki jest twarda, chrupiąca, soczysta i bardzo smaczna.
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
Anulab, te garnki kamionkowe z kołnierzem można bez problemów kupić przez internet. Już nawet miałam zamówić, bo przeleciałam kilka sklepów w moim mieście i nie spotkałam większych kamionkowych garów, tylko jakieś malutkie, 1-litrowe. W końcu trafiłam na dużą hurtownię z artykułami do kuchni i tam był niesamowity wybór takich garnków, w tym tych zachwalanych z kołnierzem. Ale jakoś mi nie spodobały się (ten kołnierz zawęża mocno otwór garnka) i zakupiłam zwykły garnek, z pokrywą, 8-litrowy, ale z tych tzw. "lepszych' (tzn. cena nie taka mała, 83 zł). Kupiłam jeszcze taki sam, 3-litrowy, na kiszenie marchewki. Sprawdza się idealnie. Kapusty jeszcze nie kisiłam.
Onectica, skoro Twoja Mama nie była zadowolona z garnka z kołnierzem, to znaczy, że nie jest to taki "rarytas" jak zachwalają.
I dodam jeszcze jedno, może niepotrzebnie, ale to zdanie mojej mamy, która zawsze mówiła, że na kiszenie ogórków, żuru to najlepsze są kamionki a nie słoiki. O kapuście nie mówiła, bo w tamtych czasach to kapustę kisiła na całą zimę w dębowej beczce ( a jeszcze parę jabłek było wrzucanych do tej kapusty do ukiszenia). No i kapusta , po ukiszeniu, musiała koniecznie stać w chłodzie.
Jutro, przy dziennym świetle, spróbuję wstawić fotkę moich ślicznych brązowych kamionek.
Onectica, skoro Twoja Mama nie była zadowolona z garnka z kołnierzem, to znaczy, że nie jest to taki "rarytas" jak zachwalają.
I dodam jeszcze jedno, może niepotrzebnie, ale to zdanie mojej mamy, która zawsze mówiła, że na kiszenie ogórków, żuru to najlepsze są kamionki a nie słoiki. O kapuście nie mówiła, bo w tamtych czasach to kapustę kisiła na całą zimę w dębowej beczce ( a jeszcze parę jabłek było wrzucanych do tej kapusty do ukiszenia). No i kapusta , po ukiszeniu, musiała koniecznie stać w chłodzie.
Jutro, przy dziennym świetle, spróbuję wstawić fotkę moich ślicznych brązowych kamionek.
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
Moja babcia i mama też uważają, że kamionka to jest to. I może coś w tym jest.
Ja swoją kupiłam w ogrodniczym. Były różnych wielkości, i z kołnierzami i bez.
A kamień z pola - wygotowany w baniaku, w którym gotuję słoiki
Ja swoją kupiłam w ogrodniczym. Były różnych wielkości, i z kołnierzami i bez.
A kamień z pola - wygotowany w baniaku, w którym gotuję słoiki
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
Moja kapusta nastawiona 26 września, wczoraj poszła do obiadu, ooo matulu jaka pyszniutka, kruchutka i kwaśniutka, stała w kuchni, a teraz stoi słój w ganeczku, ale wiem, że długo nie postoi polecam takie kiszenie, a jak ta porcja zostanie zjedzona, to nastawie następną
polecam kiszenie, bo to darmowe witaminki, a o tej porze roku każda porcja witamin nam się przyda
polecam kiszenie, bo to darmowe witaminki, a o tej porze roku każda porcja witamin nam się przyda
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
Wierzę Bogumiłko, że smakowite, bo już wcześniej czytałam o Twoim sposobie kiszenia w Twoim wątku. Rozumiem, że jest to sposób kiszenia na tzw. szybkie spożycie. Może tez tak spróbuję, tzn. ukiszę w słoju 3-litrowym (mam takowy, z grubego szkła), a za jakiś czas w garnku, żeby mieć na bieżąco gdy kiszonka w słoju się skończy. Nie zamierzam kisić dużych ilości na całą zimę tylko takie nieduże ilości.
Moja siostra kisi na całą zimę w jakimś takim niebieski plastikowym pojemniku z workiem, nie próbowałam jej kapusty, ale mówi, że dobra. Ale po ukiszeniu wynosi do zimnej komórki, ja takowej nie mam, a w blokowej piwnicy jest za ciepło na przetrzymywanie większej ilości.
Moja siostra kisi na całą zimę w jakimś takim niebieski plastikowym pojemniku z workiem, nie próbowałam jej kapusty, ale mówi, że dobra. Ale po ukiszeniu wynosi do zimnej komórki, ja takowej nie mam, a w blokowej piwnicy jest za ciepło na przetrzymywanie większej ilości.
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
Bogumiłko - czyli tylko ubijasz, niczym nie obciążasz i zakręcasz szczelnie tą zakrętkę, której kawałek widać?
Czy te produkty kiszenia (gazy) mają wtedy gdzie ujść? Czy przebijasz też i wystarczy ta chwila na 'przewietrzenie'?
Czy te produkty kiszenia (gazy) mają wtedy gdzie ujść? Czy przebijasz też i wystarczy ta chwila na 'przewietrzenie'?
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
orlik moja teściowa mieszka w blokowisku i też ma piwnice cieplutką a fuuu a jednak kisi też w słoiku i za każdym razem jak zjedzą jedną porcje to nastawia następną i następną a wynosi na balkon słój, bo tam jest zimniej niż w piwnicy
anectica ja swoją kapustę lekko ubijam tłuczkiem do ziemniaków, jak wrzucam jedną porcje ubijam potem następną i ubijam, aż do samego końca, nakłam ręcznik papierowy na górę i lekko przykrywam tą żółta pokrywką, nie zakręcam postała dwa dni potem ją takim długim widelcem do mięsiwa przebiłam kilka razy i ponownie ręcznik papierowy, żeby muszki mi się nie lęgły i nakładam tą żółtą pokrywkę i tyle, pod kisi się to wynoszę do ganeczku i tam do kisa sobie, ale czy postoi tego nie wiem, bo pierożków mi się chce ale na prawdę wychodzi mi zawsze kruchutka, pachnąca kiszonką kapuścianą i o to mi zawsze chodzi w tym kiszeniu ...polecam wszystkim
anectica ja swoją kapustę lekko ubijam tłuczkiem do ziemniaków, jak wrzucam jedną porcje ubijam potem następną i ubijam, aż do samego końca, nakłam ręcznik papierowy na górę i lekko przykrywam tą żółta pokrywką, nie zakręcam postała dwa dni potem ją takim długim widelcem do mięsiwa przebiłam kilka razy i ponownie ręcznik papierowy, żeby muszki mi się nie lęgły i nakładam tą żółtą pokrywkę i tyle, pod kisi się to wynoszę do ganeczku i tam do kisa sobie, ale czy postoi tego nie wiem, bo pierożków mi się chce ale na prawdę wychodzi mi zawsze kruchutka, pachnąca kiszonką kapuścianą i o to mi zawsze chodzi w tym kiszeniu ...polecam wszystkim
- onectica
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7898
- Od: 16 sie 2012, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Wrocław/skraj zachodni
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
Dzięki! Bo to jednak dość istotne, czy zakręcona, czy tylko przykryta
Jaz kolei myślę o kapuśniaku, takim co to sam kwas i ziemniaki i może faktycznie wstawić, a nie kupować. Ile trwa takie szybkie kiszenie?
Jaz kolei myślę o kapuśniaku, takim co to sam kwas i ziemniaki i może faktycznie wstawić, a nie kupować. Ile trwa takie szybkie kiszenie?
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
onectica pisze:Dzięki! Bo to jednak dość istotne, czy zakręcona, czy tylko przykryta
Jaz kolei myślę o kapuśniaku, takim co to sam kwas i ziemniaki i może faktycznie wstawić, a nie kupować. Ile trwa takie szybkie kiszenie?
Moja nastawiona 26 września, była gotowa wczoraj do obiadu, tak więc 5 dni w kuchni postała, bo teraz dochodzi w ganeczku zimnym rób kochana, nie kupuj, jak zrobisz sobie raz to potem już kupować nie będziesz, zobaczysz ja w tym tygodniu też taką kiszonkę zupę na żeberkach ugotuję, bo chodzi za mną, jak te pierogi
Re: Kapusta- kiszenie,metody,sposoby - dyskusje
Oj, Bogusia,smaku mi narobiłaś, za mną też chodzi taka zupka z kiszonej kapusty na żeberkach. Powiedz Ty mi jeszcze jedno, bo nie bardzo mam czas dzisiaj (darowane spady żółciutkich antonówek proszą o jak najszybsze przetworzenie) szukać w Twoich starych wątkach (a pamiętam, że opisywałaś szczegółowo jak kisisz), ile soli dajesz na kg kapusty (albo na taki słój, ile ma litrów i ile kg kapusty wchodzi). No i czy ubijasz w słoiku (nie pęknie?) czy w jakiejś miedniczce aż puści sok?
Przepraszam, że tak dopytuję ale Ty jesteś taka fajna kobitka, tak prosto tłumaczysz swoje smakowite przepisy, że oczy od razu jedzą gdy patrzą na fotkę.
Przepraszam, że tak dopytuję ale Ty jesteś taka fajna kobitka, tak prosto tłumaczysz swoje smakowite przepisy, że oczy od razu jedzą gdy patrzą na fotkę.