Seba - nie znam nazwy tej różyczki, kupiłam ją w markecie jako nn. Ale trafiła się wspaniale, kwitnie jak szalona cały sezon.
Zuziu - też mam taką nadzieję, róże już się nieźle rozbudziły.
Kochani. W ogrodzie oczywiście wiosna daje o sobie znać. Pokażę Wam jednak tylko kadry z tych oznak, bo cały ogród wygląda na razie okropnie i nie ma mowy, żebym pokazała choćby którąś rabatę w całości.
Jesienią miałam spory kłopot z nadgarstkiem, leczyłam go ponad 3 miesiące i nie mogłam praktycznie niczego robić, bo od razu dochodziło do przeciążenia. I tym sposobem nie było żadnych porządków przed zimą. Teraz zaczynam powolutku wiosenne sprzątanie, ale nadal muszę uważać i sekatorem nie mogę ciąć dłużej niż kilkanaście minut, czyli jestem w stanie "oporządzić" po 2-3 krzaczki na jeden raz. Może do lata się wyrobię...
Ale wiosna przyszła. Czuć już w powiewach wiatru. Widać na gałązkach, gdzie pękają pąki. Forsycja kwitnie. Co prawda dziś rano miałam warstwę śniegu na trawniku, ale stopniało szybko i mam nadzieję, że takie wybryki już nie będą się powtarzać.
No to obiecane wąskie kadry wiosenne.
