Ratowanie storczyków,reanimacja cz1.
Re: Ratowanie storczyka
brak korzeni moze wynikac z nieodpowiednich warunkow dla ich rozwoju, w szczegolnosci od podloza a te sa rozne. Wazne by znajdowaly sie tam odpowiednie mikroorganizmy ktore zaktywizuja rozwoj/regeneracje korzeni . Niestety nie moge znalezc strony gdzie ktos pokazal korzenie przed i po mikoryzie: przed - byly w duzym stopniu przegnile, po: rozwinely sie nowe piekne, grube korzenie co rzutowalo na kondycje calej rosliny ktora mogla wreszcie bez problemow czerpac pokarm. Brak systemu korzeniowego sprawa, ze roslina zamiera.
uzywam composana z dodatkiem keramzytu i zeolitu.
Przyjrzalem sie korzeniom ze zdjecia, roslina wyglada totalnie zabiedzona, jakby brakowalo wody. żadne moczenie w tym wypadku, atomizer i robimy sztuczny deszczyk jak w naturze, bez mikoryzy roslina moze zginac, nie ma odpowiednich mikroorgianizmow na marnych korzeniach i byc moze marnym podlozu. Dobre podloze plus dobre mikroorganizmy daja nadzieje na rozwoj korzeni a te na zdrowa rosline.
uzywam composana z dodatkiem keramzytu i zeolitu.
Przyjrzalem sie korzeniom ze zdjecia, roslina wyglada totalnie zabiedzona, jakby brakowalo wody. żadne moczenie w tym wypadku, atomizer i robimy sztuczny deszczyk jak w naturze, bez mikoryzy roslina moze zginac, nie ma odpowiednich mikroorgianizmow na marnych korzeniach i byc moze marnym podlozu. Dobre podloze plus dobre mikroorganizmy daja nadzieje na rozwoj korzeni a te na zdrowa rosline.
Re: Ratowanie storczyka
MODERACJA
Witaj desty10.
Dobrze ,ze wspomagasz radami koleżeństwo na forum .
Mniej dobrze wypada cel takich wypowiedzi.....
to jawna reklama.
Staraj się ograniczać w reklamowaniu produktów ;
nie jesteśmy gazetką promocyjną dla nikogo.
Jeżeli masz własne spostrzeżenia to w sposób nieskrępowany możesz to opisać jako doświadczenia i efekty.
Adresami wytwórców czy sprzedawców nie kieruj się; większość z nas dotrze do źródła.
Wpisy nie spełniające wymogów Regulaminu Forum zostaną zmoderowane /usunięte - mod.J
Przypominam ,ze na forum jest wiele informacji np.o mikoryzie.
A, najważniejsza rzecz "jednej dawki na życie" jest jakoś pomijana skwapliwie
.. bo producent ...produkuje
I ładujemy dawki ....
...później pozostaje szukanie przyczyn inwazji grzybów i niskiej odporności roślin...
JOVANKA
Witaj desty10.
Dobrze ,ze wspomagasz radami koleżeństwo na forum .
Mniej dobrze wypada cel takich wypowiedzi.....

Staraj się ograniczać w reklamowaniu produktów ;
nie jesteśmy gazetką promocyjną dla nikogo.
Jeżeli masz własne spostrzeżenia to w sposób nieskrępowany możesz to opisać jako doświadczenia i efekty.
Adresami wytwórców czy sprzedawców nie kieruj się; większość z nas dotrze do źródła.
Wpisy nie spełniające wymogów Regulaminu Forum zostaną zmoderowane /usunięte - mod.J
Przypominam ,ze na forum jest wiele informacji np.o mikoryzie.
A, najważniejsza rzecz "jednej dawki na życie" jest jakoś pomijana skwapliwie


I ładujemy dawki ....

JOVANKA
Re: Ratowanie storczyka
ja nie reklamuje niczego tylko pisze co pomoglo, na jakiej podstawie ktos uznaje, ze to reklama?,
ktos tu jest przewrazliwiony czy to normalna praktyka na forach?,
z tego co czytam w internecie to ludzie po prostu pisza co stosuja lub co im pomoglo ewentualnie nie przynioslo efektu.
/później pozostaje szukanie przyczyn inwazji grzybów i niskiej odporności roślin.../
jeśli ktos fundnie sobie plastikowe okna bez wywietrznikow okiennych itp. i po paru latach widzi grzyba na scianach to rzeczywiscie jest na dobrej drodze by wykonczyc grzybem nie tylko rosline ale i powaznie zaszkodzic sobie.
Mam poludniowe okno bardzo przewiewne i to jest zawsze suche miejsce i nawet gdy nawilzam niektore rosliny kilka razy dziennie, tam jest zawsze sucho. Jest sprawa jasna, ze dla grzyba niektore domy stwarzaja znakomite warunki do rozwoju i nie mozna o tym zapominac ratujac rosliny w takich miejscach zyjace.
ktos tu jest przewrazliwiony czy to normalna praktyka na forach?,
z tego co czytam w internecie to ludzie po prostu pisza co stosuja lub co im pomoglo ewentualnie nie przynioslo efektu.
/później pozostaje szukanie przyczyn inwazji grzybów i niskiej odporności roślin.../
jeśli ktos fundnie sobie plastikowe okna bez wywietrznikow okiennych itp. i po paru latach widzi grzyba na scianach to rzeczywiscie jest na dobrej drodze by wykonczyc grzybem nie tylko rosline ale i powaznie zaszkodzic sobie.
Mam poludniowe okno bardzo przewiewne i to jest zawsze suche miejsce i nawet gdy nawilzam niektore rosliny kilka razy dziennie, tam jest zawsze sucho. Jest sprawa jasna, ze dla grzyba niektore domy stwarzaja znakomite warunki do rozwoju i nie mozna o tym zapominac ratujac rosliny w takich miejscach zyjace.
Witam...czy jest sens ratowac
Moja siostra odwiedzila nas na gwiazdke i przywiozla z holandii swoje storczyki.
Zostawila je u nas. Jednego z nich wzielam pod opieke i mam z nim problem
Dostalam go juz po przekwitnieciu ale z tego co opisuje siostra mial drobne centkowane zolte kwiaty.
Łodyga dluga wygieta i uformowana w łuk juz zaschnieta jest.
Lecz niestety zaczely opadac liscie, na lisciach nie ma objaw plesni , przelania niczego.
Jedynie u nasady w miejscu z ktorego wyrastaja liscie zrobilo sie czarno.
Dzis opadl kolejny wygladajacy na zdrowy lisc... wiec chcialam dokladnie go obejrzeć fakt wygladało to chyba na pleśn.
Poruszylam dwoma ostatnimi liścmi i odpadly ;P wiec zostal bez liści calkowicie.
Koniuszek z ktorego wyrastaly liscie nie wyglada apatycznie , jakby byl zweglony, a korzenie nie sa jedrne i grube jak u reszty mich skarbów ale sa jak flaki wiotkie i cienkie.
Pytanie.... co moglo spowodowac to zjawisko , czy zostawic go i jak ratowac? czy wywalic do smieci bo szanse sa marne;p
Zostawila je u nas. Jednego z nich wzielam pod opieke i mam z nim problem

Dostalam go juz po przekwitnieciu ale z tego co opisuje siostra mial drobne centkowane zolte kwiaty.
Łodyga dluga wygieta i uformowana w łuk juz zaschnieta jest.
Lecz niestety zaczely opadac liscie, na lisciach nie ma objaw plesni , przelania niczego.
Jedynie u nasady w miejscu z ktorego wyrastaja liscie zrobilo sie czarno.
Dzis opadl kolejny wygladajacy na zdrowy lisc... wiec chcialam dokladnie go obejrzeć fakt wygladało to chyba na pleśn.
Poruszylam dwoma ostatnimi liścmi i odpadly ;P wiec zostal bez liści calkowicie.
Koniuszek z ktorego wyrastaly liscie nie wyglada apatycznie , jakby byl zweglony, a korzenie nie sa jedrne i grube jak u reszty mich skarbów ale sa jak flaki wiotkie i cienkie.
Pytanie.... co moglo spowodowac to zjawisko , czy zostawic go i jak ratowac? czy wywalic do smieci bo szanse sa marne;p
Re: Witam...czy jest sens ratowac
Można to podsumować jako "czarna rozpacz" ;) Przydałoby się zdj. Dla mnie nie ma sensu reanimować, gdyż z opisu wynika że nie ma czego reanimować - ani korzeni ani reszty. Wyrzuciłabym go szybko, żeby przy ewentualnej chorobie (jeżeli to nie było przemarznięcie) nie rozniosło się na pozostałe storczyki.
- dzika
- 500p
- Posty: 762
- Od: 17 lut 2012, o 21:43
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Bielsko-Biała
Re: Witam...czy jest sens ratowac
Uważam tak samo jak kaptio. Najlepiej pozbyć się go, bo (tfu, tfu, tfu) jeszcze zarazi inne storczyki.
potrzebuje pomocy w uratowaniu moich storczykow :)
Witam serdecznie. Posiadam 5 storczykow. Najstarszy z nich ma 2 i pol roku. Zaden z nich nigdy powtornie nie zakwitl
Rosna im liscie i korzenie ale nie pedy. Jeden od ponad roku ma stare pedy, ktore nie przekwitaja a na jednym pojawily sie liscie i tak sobie tam rosna od kilku miesiecy. Mam okna tylko na polnoc i poludnie wiec trzymam je na polkach w poblizu okien. Podlewam je w sposob, ktory wyczytalam na jakims forum: wlozylam patyczki do doniczek i wyciagam je co jakis czas i sprawdzam czy sa suche. jeśli tak to podlewam a w zasadzie to namaczam (w letniej wodzie). Podobno lepiej storczyki przesuszyc niz przelac wiec wydaje mi sie ta metoda z tymi patyczkami rozsadna. Mam nawoz ale przestalam uzywac bo wyczytalam ze mozliwe ze maja za duzo chemii, ale to juz kilka miesiecy minelo i dalej nic
Moj maz powiedzial zebym je wyrzucila i kupila nowe, ale ja jestem do nich bardzo przywiazana (rocznicowy, urodzinowy itp). Bardzo prosze o pomoc!!!!


Re: potrzebuje pomocy w uratowaniu moich storczykow :)
Witaj Kaer009,
-a..nie wiem o jakie storczyki chodzi .....
Co... pewne dla wszystkich storczyków!:
-ze uprawa zawsze w tych samych warunkach, nie da powodzenia w kwitnieniu.Trzeba czasami pomóc, zmienić sposób,miejsce,temperaturę, światło.
-wycofanie nawozu może być wyłącznie okresowo -w czasie spowolnionej wegetacji np.zima.
Przy:
- umiejętnym dawkowaniu /oszczędnym 1/4 dawki/
-i przepłukiwaniu podłoża / czystą wodą co trzecie podlewanie/ nie zachodzi obawa przenawożenia.
Niestety...storczyki w mieszkaniu muszą mieć takie wspomaganie .Dobór. jakościowy nawozu jest zależny od okresu wegetacji.
W okresie inicjowania kwitnienia/dla każdego storczyka jest inny/, stosować należy nawozy o większym udziale fosforu (P) i potasu(K).
Duża przewaga azotu(N) skutkuje dobrym rozwojem zieloności ale bez kwitnienia.
Nie wiem jakimi środkami dysponujesz w Anglii -na nawozach jest informacja o NPK.
Proszę, przeanalizuj moje wskazania.
Pewnie znajdziesz różnice- porównaj jakie masz warunki uprawy w stosunku do tych opisanych zasad.
Może ...pomoże
.
Pozdrawiam JOVANKA
-a..nie wiem o jakie storczyki chodzi .....
Co... pewne dla wszystkich storczyków!:
-ze uprawa zawsze w tych samych warunkach, nie da powodzenia w kwitnieniu.Trzeba czasami pomóc, zmienić sposób,miejsce,temperaturę, światło.
-wycofanie nawozu może być wyłącznie okresowo -w czasie spowolnionej wegetacji np.zima.
Przy:
- umiejętnym dawkowaniu /oszczędnym 1/4 dawki/
-i przepłukiwaniu podłoża / czystą wodą co trzecie podlewanie/ nie zachodzi obawa przenawożenia.
Niestety...storczyki w mieszkaniu muszą mieć takie wspomaganie .Dobór. jakościowy nawozu jest zależny od okresu wegetacji.
W okresie inicjowania kwitnienia/dla każdego storczyka jest inny/, stosować należy nawozy o większym udziale fosforu (P) i potasu(K).
Duża przewaga azotu(N) skutkuje dobrym rozwojem zieloności ale bez kwitnienia.
Nie wiem jakimi środkami dysponujesz w Anglii -na nawozach jest informacja o NPK.
Proszę, przeanalizuj moje wskazania.
Pewnie znajdziesz różnice- porównaj jakie masz warunki uprawy w stosunku do tych opisanych zasad.
Może ...pomoże

.
Pozdrawiam JOVANKA
Re: potrzebuje pomocy w uratowaniu moich storczykow :)
Wszystkie moje storczyki to phalaenopsis. Probowalam je przestawiac w roznych miejsca blizej i dalej okna, na oknie, itp. w kazdym miejscu staly po kilka miesiecy takze mialy czas aby sie "obudzic". Uzywam nawozu do kwitnienia. Czyli mam rozumiec ze mam dawkowac nawoz tylko 1/4 zalecanej ilosci i na 2 z 3 plukan?? Przesylam link: http://www.ebay.co.uk/itm/Orchid-ULTRA- ... 20c4186f91
Re: potrzebuje pomocy w uratowaniu moich storczykow :)
Mam 1 radę - zapewnij różnicę temperatur, to powinno pomóc
U mnie nawóz jest od wielkiego dzwonu i kwitną bez niego 


- Dufin
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4908
- Od: 18 cze 2012, o 11:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Katowice
Re: potrzebuje pomocy w uratowaniu moich storczykow :)
U mnie również różnica temperatur daje pozytywny rezultat
Nie jest to reguła bo 2 storczyki pozostały obojętne na niższą temperaturę ale 9 wypuściło nowe łodyżki lub odgałęzienie od starych pędów
Jeśli masz jakiś chłodniejszy pokój to przestaw je na 6 tygodni, ewentualnie rozszczelnij okno, teraz już nie ma mrozów 



Re: Witam...czy jest sens ratowac
Tak zrobilam, pozbylam sie cholerstwa
dziekuje za odp

Re: potrzebuje pomocy w uratowaniu moich storczykow :)
Bylam miesiac temu na czterotygodniowym urlopie i grzejniki byly wylaczone ale nic sie nie zmienilo
a w jakiem temperaturze powinny sie schlodzic?? Moze bylo zazimno....

- Dufin
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4908
- Od: 18 cze 2012, o 11:03
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Katowice
Re: potrzebuje pomocy w uratowaniu moich storczykow :)
Wystarczy niewielka różnica temperatur... może jednak te 4 tygodnie wystarcza i za jakiś czas storczyki się obudzą? A może używasz złego nawozu, gdzie przeważa N i wszystko idzie w liście i korzenie?
Te liście na pędach, które Ci się pojawiły to keiki, poczytaj więcej pod tym hasłem. Będziesz mieć identyczną roślinkę jak macierzysta, ale musisz poczekać aż wykształci korzenie. Może dlatego storczyk nie kwitnie bo "dzidziuś" zbyt dużo zjada ;)
Te liście na pędach, które Ci się pojawiły to keiki, poczytaj więcej pod tym hasłem. Będziesz mieć identyczną roślinkę jak macierzysta, ale musisz poczekać aż wykształci korzenie. Może dlatego storczyk nie kwitnie bo "dzidziuś" zbyt dużo zjada ;)
Re: potrzebuje pomocy w uratowaniu moich storczykow :)
Sterowanie temperatur jest to jednak regułą...
.
Jest to jedyny sposób ,który w warunkach przemysłowej uprawy daje efekty.
A ...w warunkach uprawy parapetowej nie tak koniecznie musi zadziałać ; poza szokiem temperaturowym
jest wiele innych czynników ,które przeszkadzają w tym, aby nastąpiła inicjacja kwitnienia.
A to nie jest to zaprzeczenie reguły.
Jak się poszpera w naszych dawnych sprawach to się znajdzie podpowiedź
...Już
od 2007r w tej sekcji temat był "na tapecie"
cytuję fragment z innego mojego postu: http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 11#p125211
-o doborze rodzajowym nawozu pisałam w tym wątku ...i takie kryteria obowiązują więc szkoda powtarzać..
Nie wiem czy przedstawiony nawóz spełnia kryteria doboru-etykieta nic nie mówi o składzie..
Przypominam, że warto skorzystać z wcześniejszych zasobów forum; problemy są omówione.
Takie są zasady sekcji ;Regulamin Forum par.2.1.f) również ustala zasady co jest nowym tematem .
JOVANKA

Jest to jedyny sposób ,który w warunkach przemysłowej uprawy daje efekty.
A ...w warunkach uprawy parapetowej nie tak koniecznie musi zadziałać ; poza szokiem temperaturowym
jest wiele innych czynników ,które przeszkadzają w tym, aby nastąpiła inicjacja kwitnienia.
A to nie jest to zaprzeczenie reguły.
Jak się poszpera w naszych dawnych sprawach to się znajdzie podpowiedź


cytuję fragment z innego mojego postu: http://www.forumogrodnicze.info/viewtop ... 11#p125211
-termin "za zimno" dla falenopsisa to temp poniżej 16 stopni ,krytyczna długotrwała to poniżej 13 stopni.Tu można pomóc---->fundujemy im pewien okres chłodniejszy /ok.6 o 10stop.niższe noce/ mniej wilgotności, mniej podlewania ale to..... ok 4-6 tyg.
Takie potraktowanie powinno zainicjować tworzenie pędów kwiatowych.
To jest zasada dla falenopsisów , nawet w praktyce stosowana przez hodowców.
Nie ma problemu z takim ustawieniem warunków ; wystarczy ustawić przy uchylonym oknie i nocą-jest!!!! chłodniej.Gorzej zimą, ale też bliżej szyby jest zawsze zimniej.
Dla innych storczyków warto sprawdzać czy storczyk wymaga okresu spoczynku i jak przebiega wegetacja oraz w jakim terminie kwitnie w naturze.
-o doborze rodzajowym nawozu pisałam w tym wątku ...i takie kryteria obowiązują więc szkoda powtarzać..
Nie wiem czy przedstawiony nawóz spełnia kryteria doboru-etykieta nic nie mówi o składzie..
Przypominam, że warto skorzystać z wcześniejszych zasobów forum; problemy są omówione.
Takie są zasady sekcji ;Regulamin Forum par.2.1.f) również ustala zasady co jest nowym tematem .
JOVANKA