Orzech włoski - cięcie
- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22162
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Zgodnie z obietnicą Lilu masz mojego orzecha włoskiego nie tylko PENDULA ale powiedziałabym jeszcze NANA.lila31 pisze:W przycinaniu orzecha włoskiego, wprawę ma KaRo.
Twierdzi, że zrobiła z niego odmianę Pendula, ale zdjęcia nie chciała wkleić.
To jeszcze nie jest ostateczny wygląd parasola ,będzie taki w momencie jak pojawją się na drzewie owoce.
Wtedy gałęzie opuszczą się jeszcze niżej tworząc swoistą kopułę nad stołem.
W tej części mojego ogródka (przydomowej) brak jest zacienionego miejsca więc mój parasol jest super rozwiązaniem na słoneczne i upalne dni.
Samo drzewo nic nie traci - jego wygląd uważam za atrakcyjny.
Mam w sąsiedztwie trzy orzechy i pogląd,że wyrośnięte do nieba "hołodyje" w pobliżu klockowatej (jakiejkolwiek) zabudowy nie wyglądają ciekawie.
Na otwartej wielohektarowej przestrzeni swobodny wzrost orzecha jest jak najbardziej na miejscu,wciśnięty między budynki olbrzym - wygląda żałośnie.
Przycięcie orzecha włoskiego
Mam zamiar przyciąć mojego orzecha włoskiego, jest duży około 10m i cieszę się że daje mi dużo cienia ale słyszałem że jak go przytnę w sierpniu (myślę zrobić to jutro) to on się odrodzi i będzie miał jeszcze większą koronę i pojawią się na nim orzechy ,które teraz są w znikomych ilościach :/
Nie wiem tylko jak bardzo mogę go przyciąć?? Czy do zera zostawiając tylko 2 główne pnie (bo tak ma) czy po prostu boczne gałęzie? deliktnie go prześwietlając??
Chciałbym mieć jeszcze więcej cienia i żeby się pojawiły na nim orzechy bo od paru lat nie rodzi tak bardzo:/
boję się cokolwiek przy nim robić żeby nie stracić tego co już mam :/
Proszę o poradę
Pozdrawiam
Poprawiłam
KaRo
Nie wiem tylko jak bardzo mogę go przyciąć?? Czy do zera zostawiając tylko 2 główne pnie (bo tak ma) czy po prostu boczne gałęzie? deliktnie go prześwietlając??
Chciałbym mieć jeszcze więcej cienia i żeby się pojawiły na nim orzechy bo od paru lat nie rodzi tak bardzo:/
boję się cokolwiek przy nim robić żeby nie stracić tego co już mam :/
Proszę o poradę
Pozdrawiam
Poprawiłam
KaRo
- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22162
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
O cięciu orzecha włoskiego rozmawialiśmy tutaj http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... sc&start=0.
Jednocześnie chcę prosić o stosowanie w swoich postach polskich liter.
Na naszym forum przywiązujemy wagę do poprawnej polszczyzny aczkolwiek nie przesadzamy.
Powyższy Twój post poprawię.
Pozdrawiam .
Jednocześnie chcę prosić o stosowanie w swoich postach polskich liter.
Na naszym forum przywiązujemy wagę do poprawnej polszczyzny aczkolwiek nie przesadzamy.
Powyższy Twój post poprawię.
Pozdrawiam .
- nemo56
- Przyjaciel Forum
- Posty: 1622
- Od: 18 sie 2005, o 15:16
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Orzech bardzo źle znosi przycinanie.
Robi się to tylko w zasadzie wyłącznie w celach sanitarnych lub bezpieczeństwa (choroby, za blisko budynków, suche badyle,itp)
Można ciąć w celu polepszenia widoczności albo nasłonecznienia.
Innych potrzeb nie widzę.
Jeśli już musisz ciąć, to gałęzie i odrosty wrastające się wewnątrz korony albo jak podałem wyżej.
W celu nasłonecznienia pod drzewem najlepiej przyciąć lub obciąć najniższe partie gałęzi.
Orzechów przecież się nie zrywa...
Robi się to tylko w zasadzie wyłącznie w celach sanitarnych lub bezpieczeństwa (choroby, za blisko budynków, suche badyle,itp)
Można ciąć w celu polepszenia widoczności albo nasłonecznienia.
Innych potrzeb nie widzę.
Jeśli już musisz ciąć, to gałęzie i odrosty wrastające się wewnątrz korony albo jak podałem wyżej.
W celu nasłonecznienia pod drzewem najlepiej przyciąć lub obciąć najniższe partie gałęzi.
Orzechów przecież się nie zrywa...
Jakub . . . . .
- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22162
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Oj nemo- nie zgadzam się z Tobą!
Mam piękny parasol orzechowy ,który chroni przed deszczem ,rodzi orzechy i jest cięty każdej zimy.
Absolutnie nie choruje - dostaje jedynie potężną koronę,której już chyba nie można zaprzestać ciąć bo jest ogromna i coraz większa ....
Jego płacz podczas cięcia nie jest jego chorobą jak uznali specjaliści na forum
Mam piękny parasol orzechowy ,który chroni przed deszczem ,rodzi orzechy i jest cięty każdej zimy.
Absolutnie nie choruje - dostaje jedynie potężną koronę,której już chyba nie można zaprzestać ciąć bo jest ogromna i coraz większa ....
Jego płacz podczas cięcia nie jest jego chorobą jak uznali specjaliści na forum
Mój orzech włoski "płacze"
Proszę o radę.Niedawno musiałam przyciąć gałezie orzecha włoskiego,teraz puszcza soki,co zastosować by to powstrzymać i pomóc drzewku?
Dorota
Tak się dzieje gdy przycina sie gałęzie orzecha po okresie wegetacji gdy soki zaczynają już krążyć. Przez to choroby mają ułatwiony dostęp do drzewa. Co powinnaś zrobić. Aby odkazić rany, pomaluj je wapnem, a później aby zahamować wypływ soku, zamaluj miejsce farbą ogrodnicza do malowania drzew, albo pastą do zabezpieczania ran. To jest prosty przykład na to że nie powinno sie już przycinać drzew.
- maryann
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4297
- Od: 3 wrz 2007, o 14:31
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Czechy k. Krakowa
Niwiele da na wypływ soków zamalowanie; sok może mież ciśnienie nawet kilku atmosfer! Ale na pewno trzeba to zrobić z innych(w/w) względów, specjalnie drzewo jednak nie ucierpi. On będzie płakał, ale my nie musimy.
Trzeba to potraktować jako nauczkę- by ciąć orzecha w zimie.
Trzeba to potraktować jako nauczkę- by ciąć orzecha w zimie.
Tyle z patrzenia na ładnego,
co ze słuchania mądrego.
(Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Oslo w 2015 roku wykazały, że mózg uwalnia dopaminę do naszego organizmu, kiedy patrzymy na coś przyjemnego)
co ze słuchania mądrego.
(Badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Oslo w 2015 roku wykazały, że mózg uwalnia dopaminę do naszego organizmu, kiedy patrzymy na coś przyjemnego)