Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7954
- Od: 17 kwie 2008, o 11:49
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Okolice Dębicy
Re: Kret, karczownik, nornica czy... - 3 cz.(2011.11 -
Jedzą, są wszystkożerne. Zeżrą nasiona, niewielkie owoce, korzonki, liście, małe bezkręgowce. Grzebią w ziemi za bulwami.
Pozdrawiam! Gienia.
-
- 10p - Początkujący
- Posty: 11
- Od: 10 gru 2022, o 17:04
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wola Karczewska pod Warszawą
- Kontakt:
Jakie zwierzę w ogrodzie jest mega silne i robi kopce?
Witam wszystkich.
Mam ogród i myślałem że wiem sporo, ale gdy jakiś szkodnik się wprowadził, to zgłupiałem.
W ogrodzie mam kreta, niestety, i szaleje jak głupi robiąc kopiec za kopcem.
Przynajmniej dotąd sądziłem, że to kret, ale dziś nie jestem już taki pewien.
To zwierzę przekopało się przez przydomowy taras z płytek betonowych. Pokonało podsypkę z piasku i żwiru i następnie od dołu uniosło na 10cm i przesunęło dwie ciężkie płyty betonowe, chodnikowe, każda waży po 14kg i zrobiło "standardowy" kreci kopiec na górze.
Ktoś ma pomysł czy to kret na sterydach, czy co? Dotąd zwalczałem czosnkiem i skuteczne to było, ale teraz nie mam pojęcia co to za zwierz? Czosnek nie działa, wręcz zwierzę go zjada, a działka dodatkowo jest poryta podniesionym gruntem o parę cm przez to zwierzę.
Pozdrawiam!
Mam ogród i myślałem że wiem sporo, ale gdy jakiś szkodnik się wprowadził, to zgłupiałem.
W ogrodzie mam kreta, niestety, i szaleje jak głupi robiąc kopiec za kopcem.
Przynajmniej dotąd sądziłem, że to kret, ale dziś nie jestem już taki pewien.
To zwierzę przekopało się przez przydomowy taras z płytek betonowych. Pokonało podsypkę z piasku i żwiru i następnie od dołu uniosło na 10cm i przesunęło dwie ciężkie płyty betonowe, chodnikowe, każda waży po 14kg i zrobiło "standardowy" kreci kopiec na górze.
Ktoś ma pomysł czy to kret na sterydach, czy co? Dotąd zwalczałem czosnkiem i skuteczne to było, ale teraz nie mam pojęcia co to za zwierz? Czosnek nie działa, wręcz zwierzę go zjada, a działka dodatkowo jest poryta podniesionym gruntem o parę cm przez to zwierzę.
Pozdrawiam!
- Szczurbobik
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2543
- Od: 17 lut 2016, o 20:29
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Jakie zwierzę w ogrodzie jest mega silne i robi kopce?
Podejrzewam, że to kret. To silne zwierzę 

Pozdrawiam Lucyna
- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22153
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Re: Jakie zwierzę w ogrodzie jest mega silne i robi kopce?
slawomirro pokaż proszę zdjęcie jak wyglądają szkody?
- jokaer
- -Moderator Forum-.
- Posty: 7515
- Od: 14 lut 2008, o 08:21
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Pogórze Ciężkowickie 385 m npm; na granicy Małopolski z Podkarpaciem
Re: Jakie zwierzę w ogrodzie jest mega silne i robi kopce?
Kopce robi jeszcze karczownik i on może zjeść czosnek, bo u mnie pogryzł cebulę i cebulki narcyzów, a narcyze nie mają amatorów wśród gryzoni.
Pozdrawiam- Jola Spis treści w uprawie warzyw
----------------------------------------------------
Sprzedam/Kupię/Wymienię Moje krzyżówki Na pohybel zimie
----------------------------------------------------
Sprzedam/Kupię/Wymienię Moje krzyżówki Na pohybel zimie
- kuneg
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2098
- Od: 29 sty 2021, o 08:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy
Re: Jakie zwierzę w ogrodzie jest mega silne i robi kopce?
Jak masz niedaleko jakiś ciek wodny, lub zbiornik, to może być karczownik ziemno-wodny.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 6987
- Od: 17 sie 2005, o 13:10
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: centrum
Re: Kret, karczownik, nornica czy... - 3 cz.(2011.11 -
Jak jestem na działce to włączam na ten czas odstraszacz BROS SONIC MAX. Z kretami u mnie na razie spokój ale w pobliżu kopiec na kopcu .
Wyłożona trucizna koło kompostownika i na tarasie altany nie cieszy się na razie powodzeniem.
Wyłożona trucizna koło kompostownika i na tarasie altany nie cieszy się na razie powodzeniem.
Pozdrawiam Andrzej.
- FreGo
- Przyjaciel Forum - silver
- Posty: 756
- Od: 28 sty 2018, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie-Bieszczady
Re: Problem z kretem
Dobra, zacznijmy od początku.
Pierwsza sprawa, w 80% ludzie nie mają pojęcia, iż te kopce to wcale nie kret robi a raczej bardzo wielki szkodnik zwany karczownikiem. W ubiegłym roku zaciąłem się na walkę z budowniczym kopców u mnie. Najpierw kupiłem te rurki( TANDETA niesamowita). Co zakopałem to rurka była zaraz zapchana ziemią a tunel szedł bokiem.
Potem kupiłem wreszcie prawdziwy HIT. Oczywiście to dzięki naszemu forum, bo tę pułapkę polecił jeden user w tematach.Nie piszę jaka to maszyna, bo zaraz mnie ktoś posądzi i reklamę. Napiszę coś innego. Za jej pomocą złapałem ponad 10 sztuk szkodnika(12). Z tego 8 sztuk to karczowniki właśnie, dwa krety( jednego puściłem wolno, bo złapało go za sam nos i był w idealnej formie) i 4 nornice. Najpierw łowiłem na tunelach, potem gdy nastała mocna susza i szkodniki zeszły głęboko, to łowiłem na tunelach wentylacyjnych, stosowałem jako przynętę wtedy wabiki aromatowe, albo zwyczajnie cebulki tulipanów. Fakt jest taki że roz...em całe towarzystwo w mak. Nie mam nic obecnie na 19 arach. Nie mam co łapać.
Ale mimo to kupiłem jeszcze dwie takie pułapki, bo miałem tą jedyną jedną tylko.Teraz mam trzy .
Mogę napisać na co łowię, ale jak ktoś mnie o to zapyta.
Piszę w innym kontekście.Chodzi o to, że to nie krety a karczowniki są tutaj wrogami.To one się żywią naszymi roślinami. Kret je tylko "mięso", czyli owady i dżdżownice.Jak to poznać co nam ryje po terenie? Rozwalcie kopiec. Kret nie odbudowuje ponoć kopców, bo jest zbyt płochliwy. Ale karczownik potrafi odbudować za każdym razem. U mnie karczownik 4 razy odbudował ten sam kopiec!!
Druga sprawa, musicie wiedzieć jedno- pod ziemią jak są tunele, to są swoiste magistrale! Na jednym otworze( jak w przeręblu na lodzie) złowiłem dwa karczowniki, kreta i nornicę. Wszelkie stworzenia wykorzystują te same tunele, ale jednak czy karczownik z nich korzysta poznacie sami, bo jest to największe stworzenie i tunel ma przekrój eliptyczny i jest bardzo duży. Dwa karczowniki złowiłem mające 24cm długości, w tym bez ogona miały po 15cm, więc to ogromne gryzonie. Nornica przy nich wygląda jak Pigmej przy Masaju .
Najtrudniejsza sprawa to montaż samej pułapki i tu ludzie przeważnie ponoszą porażkę.
A i kolejna kwestia- zima. Śnieg to nasz sprzymierzeniec w walce z gryzoniami podziemnymi. Gdy zalegnie warstwa śniegu, to zaczyna szkodnikom brakować powietrza, wtedy podchodzą pod sam wierzch i robią nowe otwory wentylacyjne i kopce. Jak tylko śnieg się stopi to masz jak na tacy gdzie szkodnik jest. Wtedy wystarczy zamontować pułapkę. Poza tym należy wtedy zastosować przynętę, szkodnik jest głodny zimą a więc jest okazja go szybciej odłowić. Jak chcecie sobie poradzić ze szkodnikami, to musicie stać się łowcami, korzystać ze swojego sprytu i okoliczności. Nie ma gryzonia nie do złapania, tak samo jak nie ma ryby nie do złowienia.Ja byłem wiele lat wędkarzem więc może mam łatwiej.
W każdym razie ja sobie poradziłem i to bez pistoletów na ślepaki, czy tego cudu techniki Targeta opartego na ładunkach wybuchowych.
Pierwsza sprawa, w 80% ludzie nie mają pojęcia, iż te kopce to wcale nie kret robi a raczej bardzo wielki szkodnik zwany karczownikiem. W ubiegłym roku zaciąłem się na walkę z budowniczym kopców u mnie. Najpierw kupiłem te rurki( TANDETA niesamowita). Co zakopałem to rurka była zaraz zapchana ziemią a tunel szedł bokiem.
Potem kupiłem wreszcie prawdziwy HIT. Oczywiście to dzięki naszemu forum, bo tę pułapkę polecił jeden user w tematach.Nie piszę jaka to maszyna, bo zaraz mnie ktoś posądzi i reklamę. Napiszę coś innego. Za jej pomocą złapałem ponad 10 sztuk szkodnika(12). Z tego 8 sztuk to karczowniki właśnie, dwa krety( jednego puściłem wolno, bo złapało go za sam nos i był w idealnej formie) i 4 nornice. Najpierw łowiłem na tunelach, potem gdy nastała mocna susza i szkodniki zeszły głęboko, to łowiłem na tunelach wentylacyjnych, stosowałem jako przynętę wtedy wabiki aromatowe, albo zwyczajnie cebulki tulipanów. Fakt jest taki że roz...em całe towarzystwo w mak. Nie mam nic obecnie na 19 arach. Nie mam co łapać.

Ale mimo to kupiłem jeszcze dwie takie pułapki, bo miałem tą jedyną jedną tylko.Teraz mam trzy .
Mogę napisać na co łowię, ale jak ktoś mnie o to zapyta.
Piszę w innym kontekście.Chodzi o to, że to nie krety a karczowniki są tutaj wrogami.To one się żywią naszymi roślinami. Kret je tylko "mięso", czyli owady i dżdżownice.Jak to poznać co nam ryje po terenie? Rozwalcie kopiec. Kret nie odbudowuje ponoć kopców, bo jest zbyt płochliwy. Ale karczownik potrafi odbudować za każdym razem. U mnie karczownik 4 razy odbudował ten sam kopiec!!

Druga sprawa, musicie wiedzieć jedno- pod ziemią jak są tunele, to są swoiste magistrale! Na jednym otworze( jak w przeręblu na lodzie) złowiłem dwa karczowniki, kreta i nornicę. Wszelkie stworzenia wykorzystują te same tunele, ale jednak czy karczownik z nich korzysta poznacie sami, bo jest to największe stworzenie i tunel ma przekrój eliptyczny i jest bardzo duży. Dwa karczowniki złowiłem mające 24cm długości, w tym bez ogona miały po 15cm, więc to ogromne gryzonie. Nornica przy nich wygląda jak Pigmej przy Masaju .
Najtrudniejsza sprawa to montaż samej pułapki i tu ludzie przeważnie ponoszą porażkę.
A i kolejna kwestia- zima. Śnieg to nasz sprzymierzeniec w walce z gryzoniami podziemnymi. Gdy zalegnie warstwa śniegu, to zaczyna szkodnikom brakować powietrza, wtedy podchodzą pod sam wierzch i robią nowe otwory wentylacyjne i kopce. Jak tylko śnieg się stopi to masz jak na tacy gdzie szkodnik jest. Wtedy wystarczy zamontować pułapkę. Poza tym należy wtedy zastosować przynętę, szkodnik jest głodny zimą a więc jest okazja go szybciej odłowić. Jak chcecie sobie poradzić ze szkodnikami, to musicie stać się łowcami, korzystać ze swojego sprytu i okoliczności. Nie ma gryzonia nie do złapania, tak samo jak nie ma ryby nie do złowienia.Ja byłem wiele lat wędkarzem więc może mam łatwiej.

Witam, jestem Adam.
Re: Problem z kretem
Małe te karczowniki. U mnie 15cm bez ogona mają nornice. Wynika to stąd, że w Polsce jest kilka podgatunków tych ssaków.
Moje nornice wywalają kopce do 30cm średnicy, korytarze na głębokości do 25cm w przekroju są okrągłe do 10cm średnicy . Zniszczonych korytarzy nie odbudowują, natomiast z gniazd trudno je wykurzyć. Tydzień temu zalałem gniazdo z desantu (nie było korytarzy doprowadzających) wodą i zadeptałem a dziś spod śniegu wyrósł obok duży kopiec. lekko wpada cała kotwa długości 70cm. Na razie zalałem gęstą gnojowicą.
Jestem na 100% pewny, że to nornice bo znajduję potrute i potopione od 10 do 15 cm. Mniejsze szarorude, stare brązoworude.
W rozkopanych gniazdach znajdowałem nasiona klonu i pestki wiśniowe.
Populację na pobliskim, porośniętym starymi klonami wale przeciwpowodziowym oceniam na setki jeśli nie tysiące i żadne pułapki nie rozwiążą problemu.
Moje nornice wywalają kopce do 30cm średnicy, korytarze na głębokości do 25cm w przekroju są okrągłe do 10cm średnicy . Zniszczonych korytarzy nie odbudowują, natomiast z gniazd trudno je wykurzyć. Tydzień temu zalałem gniazdo z desantu (nie było korytarzy doprowadzających) wodą i zadeptałem a dziś spod śniegu wyrósł obok duży kopiec. lekko wpada cała kotwa długości 70cm. Na razie zalałem gęstą gnojowicą.
Jestem na 100% pewny, że to nornice bo znajduję potrute i potopione od 10 do 15 cm. Mniejsze szarorude, stare brązoworude.
W rozkopanych gniazdach znajdowałem nasiona klonu i pestki wiśniowe.
Populację na pobliskim, porośniętym starymi klonami wale przeciwpowodziowym oceniam na setki jeśli nie tysiące i żadne pułapki nie rozwiążą problemu.
- FreGo
- Przyjaciel Forum - silver
- Posty: 756
- Od: 28 sty 2018, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie-Bieszczady
Re: Problem z kretem
Nie zgadzam się z tą opinią. Nornice są małe i mają jasny brzuch.Karczowniki to duże szczury.Właśnie karczowniki walą te kopce na 30cm wysokości u Ciebie. Oczywiście jak są tysiące to jest problem ale da się po woli populację uszczuplić.Pamiętaj że te gryzonie to nie mole spożywcze, one rosną po woli miesiącami.Trzeba je szybciej łapać niż się mnożą. Poza tym teren sam je reguluje, bo określony teren jest w stanie wykarmić określoną z góry liczbę osobników. Karczownik jest najgorszy bo jest to szczur dwuśrodowiskowy i w obu ekosystemach świetnie prosperuje. Ja mam staw sąsiada powyżej mojej posesji i mam problem z karczownikami. Zacząłem z nimi walkę bo mi trzy jabłonki podgryzły zeszłej zimy. Poza tym w sezonie jeden mi się wbił w tunel foliowy, i to z tej samej dziury wydarłem karczownika i nornicę. Cały połów trwał 5 godzin, karczownik po godzinie siedział a potem nornica.Ale nornica nie robi kopca NIGDY i tunel ma wolny otwarty wylot. Kopce robi kret i karczownik.
Witam, jestem Adam.
Re: Problem z kretem

Z końca lipca, gniazdo w marchewce ( tylko kilka marchwi ponadgryzanych, wolą nasiona i pestki).
Większą, siwobrązową widziałem wiosną i na pewno miała 15cm. Tak jak z płotkami, oficjalnie dorastają do 25cm, a np. w Kanale Żerańskim trafiają się 40-stki.
Kopce są wlotowe i przelotowe co metr, półtora wielkości od 10cm do 30cm. Nornica w ziemi suchej, o małej zawartości próchnicy wywala małe niezasklepione kopczyki, rzadko małe otwory bez kopczyka.
Od 40 lat nie było na działkach (na Żeraniu) takiej plagi nornic.
- FreGo
- Przyjaciel Forum - silver
- Posty: 756
- Od: 28 sty 2018, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie-Bieszczady
Re: Problem z kretem
Ta na zdjęciu to na pewno nornica.Ale w te ogromne nie wierzę. Jak zdobędziesz zdjęcie to uwierzę.
Ja tam nie widziałem kopczyków u nornic.Same tunele i to często tak płytko, że jak staniesz to noga się zapada.
Karczownik nie ma białego brzucha tylko taki bury, poza tym ma trochę inne uzębienie.No i jest duży i taki mniej zgrabny od nornicy.I odbudowuje kopiec z prostej przyczyny- jak mu zadeptasz to ziemia ląduje w tunelu a on tym tunelem non stop lata, zatem musi tę ziemię ponownie wywalić na wierzch i to robi. Kret jest bardziej płochliwy i po zniszczeniu kopca często robi nowy tunel obok albo w innym kierunku. Kopce to wentylacja ale też "wulkany" nadmiaru ziemi z tunelu. W zasadzie kreta można złapać bez żadnej pułapki, ale musisz namierzyć jego ostatni kopiec i aby w nim akurat rył. Wtedy nie walisz w kopiec ale pół metra przed kopcem wbijasz szpadel w poprzek tunelu a drugim szpadlem spokojnie wykopujesz drania uwięzionego między ostatnim kopcem a wbitym szpadlem.On tak szybko nie kopie aby uciekł.Ludzie robią błąd bo gdy kopiec się rusza to chcą kreta wykopać z kopca.
Ja tam nie widziałem kopczyków u nornic.Same tunele i to często tak płytko, że jak staniesz to noga się zapada.
Karczownik nie ma białego brzucha tylko taki bury, poza tym ma trochę inne uzębienie.No i jest duży i taki mniej zgrabny od nornicy.I odbudowuje kopiec z prostej przyczyny- jak mu zadeptasz to ziemia ląduje w tunelu a on tym tunelem non stop lata, zatem musi tę ziemię ponownie wywalić na wierzch i to robi. Kret jest bardziej płochliwy i po zniszczeniu kopca często robi nowy tunel obok albo w innym kierunku. Kopce to wentylacja ale też "wulkany" nadmiaru ziemi z tunelu. W zasadzie kreta można złapać bez żadnej pułapki, ale musisz namierzyć jego ostatni kopiec i aby w nim akurat rył. Wtedy nie walisz w kopiec ale pół metra przed kopcem wbijasz szpadel w poprzek tunelu a drugim szpadlem spokojnie wykopujesz drania uwięzionego między ostatnim kopcem a wbitym szpadlem.On tak szybko nie kopie aby uciekł.Ludzie robią błąd bo gdy kopiec się rusza to chcą kreta wykopać z kopca.
Witam, jestem Adam.
Re: Problem z kretem
Ciekawy pomysł ze szpadlem, wypróbuję na nornicach
Na wielu stronach ogrodniczo-przyrodniczych ludzie są wprowadzani w błąd twierdzeniem, że nornice nie wywalają kopców i posądzają krety o szkody przez nie wywołane. Być może w zwięzłej glebie gliniastej czy ilastej nie robią kopców, ja mam działki na sypkim piasku z grubą warstwą ziemi próchniczej. W tym roku około 1/4 czasu spędzonego na działkach poświęciłem na niszczenie korytarzy i gniazd. Niedawno skończyłem grodzenie działki zakopanymi na 25cm płytkami z gresu 30x30cm i mam ulgowo (tylko łatwe do likwidacji próby założenia gniazd z desantów).
Próbowałeś odpalania petard we wlotach korytarzy ? Latem poszły 3 opakowania po 20zł (30 sztuk w jednym). Przyczynę słabego efektu upatruję w tym, że korytarze są kręte a nornice płochliwe. Nadają się do niszczenia gniazd, korytarzy tylko pod warunkiem jednoczesnego odpalania z krańcowych kopców.
Na wielu stronach ogrodniczo-przyrodniczych ludzie są wprowadzani w błąd twierdzeniem, że nornice nie wywalają kopców i posądzają krety o szkody przez nie wywołane. Być może w zwięzłej glebie gliniastej czy ilastej nie robią kopców, ja mam działki na sypkim piasku z grubą warstwą ziemi próchniczej. W tym roku około 1/4 czasu spędzonego na działkach poświęciłem na niszczenie korytarzy i gniazd. Niedawno skończyłem grodzenie działki zakopanymi na 25cm płytkami z gresu 30x30cm i mam ulgowo (tylko łatwe do likwidacji próby założenia gniazd z desantów).
Próbowałeś odpalania petard we wlotach korytarzy ? Latem poszły 3 opakowania po 20zł (30 sztuk w jednym). Przyczynę słabego efektu upatruję w tym, że korytarze są kręte a nornice płochliwe. Nadają się do niszczenia gniazd, korytarzy tylko pod warunkiem jednoczesnego odpalania z krańcowych kopców.
- FreGo
- Przyjaciel Forum - silver
- Posty: 756
- Od: 28 sty 2018, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie-Bieszczady
Re: Problem z kretem
Słuchaj, ja w sumie na zdrową logikę, to też jestem w błędzie z tymi nornicami. Bo pomyślmy... jak gryzoń pod ziemią rozpycha tunel, to coś musi zrobić z materiałem. Nie ubije na tyle aby taki tunel zrobić. Więc co kawałek wypycha to na górę, bo tylko tam jest miejsce, stąd te kopczyki.Większy gryzoń to więcej materiału i większa siła, zatem większy kopiec.Nie ma cudów na świecie. Gdzieś ten nadmiar się musi podziać.
Nie próbowałem petard, bo to bez sensu, to tylko huk z papierowej rurki, aby to zabiło gryzonia, to by musiało mu to w środku wybuchnąć. Masz rację co do korytarzy.Tego poprzednio nie podałem!
Korytarze nornic są najbardziej kręte, w zasadzie nie ma prostego kawałka.Czasem nie ma jak zamontować pułapki na tunelu.Co innego kret czy karczownik, one mają długie odcinki proste nawet po 1,5m. Nornice chodzą najpłyciej. Mnie najtrudniej kreta dorwać, bo go nie ma jak przynęcić choć widziałem na filmie jak jeden ruski krety na parówki nęcił i to gorące. W sumie może to i dobre, bo wszystkie te gryzonie mają bardzo czuły węch. 
Nie próbowałem petard, bo to bez sensu, to tylko huk z papierowej rurki, aby to zabiło gryzonia, to by musiało mu to w środku wybuchnąć. Masz rację co do korytarzy.Tego poprzednio nie podałem!


Witam, jestem Adam.
- pelagia72
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8854
- Od: 2 mar 2009, o 21:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie
Re: Problem z kretem
Polepszyliście mi humor
U nas też plaga nornic ,te bywają na serio wielkie.
Są jeszcze myszy polne z paskiem ciemnym wzdłuż grzbietu.
Nornica bardziej ruda.
Kret potrafi szybko się przemieszczać ,nie raz próbowałam gonić i kończyło się to zawsze ruinacją ogrodu
Patent z wbiciem łopaty w poprzek kanału - super ,muszę wypróbować.
Swojego czasu wypróbowałam wszystko co tylko było na krety /chodzi o zadymianie korytarzy/ Niebezpieczna zabawa i nic nie dała.
Karczownik faktycznie musi mieć zbiornik wodny. U nas staw i też od tej strony drzewka młode załatwione
Nawet świerk srebrny podgryziony.

U nas też plaga nornic ,te bywają na serio wielkie.

Są jeszcze myszy polne z paskiem ciemnym wzdłuż grzbietu.
Nornica bardziej ruda.
Kret potrafi szybko się przemieszczać ,nie raz próbowałam gonić i kończyło się to zawsze ruinacją ogrodu

Patent z wbiciem łopaty w poprzek kanału - super ,muszę wypróbować.

Swojego czasu wypróbowałam wszystko co tylko było na krety /chodzi o zadymianie korytarzy/ Niebezpieczna zabawa i nic nie dała.
Karczownik faktycznie musi mieć zbiornik wodny. U nas staw i też od tej strony drzewka młode załatwione
