Hortensja (Hydrangea) - przesadzanie
Jest nawóż do niebieskiej hortensji w małych opakowaniach.Podsyp różową i zmieni Ci kolor.Ja w tamtym roku zrobiłam tak z różą pnącą -kolor różowy pojedyńcza.Po podsypaniu tym samym nawozen zmieniła jesienią kwiaty na fioletowo niebieskie.
Jeżeli chcesz rozmnożyc możesz podzielic karpę -korzenie z wyrastającymi pędami na mniejsze kępy,lub jak wypuści listki ukorzeniac odłamane młode gałązki.
Jeżeli chcesz rozmnożyc możesz podzielic karpę -korzenie z wyrastającymi pędami na mniejsze kępy,lub jak wypuści listki ukorzeniac odłamane młode gałązki.
Iwona
- jardin
- 1000p
- Posty: 1265
- Od: 7 sie 2007, o 14:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie
Na wiosnę ucinasz kawałek pędu i do ziemi , pod koniec lata masz już ładną roślinkę. W drugim sezonie już kwitnie.
Niebieską robimy z różowej hortensji, z białej tego nie można zrobić. Podobno też można octem podlewać ale nie wiem jakie proporcje , po 2 można kupić taki proszek do barwienia na niebiesko ja dostałam w gratisach (były w odżywce firmy Pokon)
Niebieską robimy z różowej hortensji, z białej tego nie można zrobić. Podobno też można octem podlewać ale nie wiem jakie proporcje , po 2 można kupić taki proszek do barwienia na niebiesko ja dostałam w gratisach (były w odżywce firmy Pokon)
Pozdrawiam
Aśka
Aśka
- Nalewka
- Przyjaciel Forum
- Posty: 6509
- Od: 30 paź 2006, o 12:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Działka na Warmii
Albo zaglądasz do odpowiedniego wątku i czytasz co tam napisano
O hortensjach mamy ciekawe tematy w sekcji Krzewy ozdobne.
I nie zakładasz kolejnego, dwudziestego wątku z serii Przyjmę albo Wymienię, tylko dopisujesz do poprzedniego. Masz do dyspozycji dwa swoje wątki ogłoszeniowe, doniczkowy i ogrodowy, dopisuj kolejne posty właśnie w nich, proszę.

O hortensjach mamy ciekawe tematy w sekcji Krzewy ozdobne.
I nie zakładasz kolejnego, dwudziestego wątku z serii Przyjmę albo Wymienię, tylko dopisujesz do poprzedniego. Masz do dyspozycji dwa swoje wątki ogłoszeniowe, doniczkowy i ogrodowy, dopisuj kolejne posty właśnie w nich, proszę.
"Wyrzuciłem telewizor na śmietnik, a w radiu urwałem gałkę, tak aby nikt z rodziny nie mógł zmienić stacji i teraz jest tylko wasze radio u mnie w domu. I jestem naprawdę wolnym człowiekiem."
- aledra7
- 1000p
- Posty: 1658
- Od: 21 paź 2008, o 14:17
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Siemianowice Śląskie
Witam, mam różową hortensję i chciałabym żeby kwitła na niebiesko. Słyszałam że należy użyć siarczanu amonu tylko w jakich ilościach, co jaki czas i jak
dziękuje za pomoc. A może jest jeszcze jakiś inny sposób na otrzymanie niebieskich kwiatów 
Czy można stosować ten siarczan także do rododendronów zamiast np torfu



Czy można stosować ten siarczan także do rododendronów zamiast np torfu

Ładna stronka przeglądowaKaRo pisze:Swoje doświadczenia z przebarwianiem hortensji ogrodowej opisałam i pokazałam tutaj

Niestety mam bardzo poważną wątpliwość dotyczącą zdjęcia Grandiflory

Moim zdaniem Chwaściku masz rację, też mam w ogrodzie kupioną jako Grandiflora i kwiatostany są podobne kształtem i wielkością do Limelight, ale bardziej luźne.Kwiatostany Grandiflory maja kwiaty i płonne i płodne, a tej drugiej same płonne, są śmietankowobiałe, potem zielonkawe i przypominają nieco kwiatostany kaliny.Natomiast bardzo podobne są jak dla mnie kwiatostany Kyushu i Tardivy, ale mam tylko Tardivę i rośnie u mnie krzaczasto, a Kyushu widziałam u kogoś, gdzie wyglądała jak bylina.Z pewnością ma wpływ cięcie, ja swoją tylko raz mocniej przycięłam i wtedy pędy były dłuższe, a kwiatostany większe 

No, nie do końca, po pierwsze ja tej większej luźności Grandiflory nie zauważyłem, po drugie, z całą pewnością nie jest tak żeby Limelight nie posiadała kwiatów płodnych. Każda hortensja bukietowa je posiada, kwestia jest tylko tego czy je widać, czyli tego które są dominujące. Otóż w przypadku Grandiflory i Limelight dominują kwiaty płonne do tego stopnia, że nie widać wcale kwiatów płodnych trzeba rozchylić dopiero kwiaty płonne żeby znaleźć kwiaty płodne, owady nie latają raczej wokół takich hortensji ani też nie czuć ich zapachu. Podczas gdy u hortensji typu Kysushu, Tardiva, Pink Diamond, Pinky Winky dominują zdecydowanie kwiaty płodne, kwiaty pachną, mniej lub bardziej i w niektórych przypadkach są po prostu największym magnesem dla owadów jaki znam. Żadne kwiaty (ani budlei ani sadźca) w ogrodzie nie przyciągają tak wiele owadów a do tego tak różnorodnych owadów jak moja hortensja Pink Diamond. Na jednej wiesze kwiatowej potrafią siedzieć jednocześnie osy, mrówki, motyle, pszczoły, różnego gatunku muchy, ćmy a wokół całej hortensji latają szerszenie i polują na mniejsze owady. Jak potrząśnie się całym krzewem to... no, można sobie wyobrazić.selli7 pisze:. . .Grandiflora i kwiatostany są podobne kształtem i wielkością do Limelight, ale bardziej luźne.Kwiatostany Grandiflory maja kwiaty i płonne i płodne, a tej drugiej same płonne,

- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22153
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Uważam,że w naszych amatorskich uprawach hortensji nie jesteśmy w stanie odróżnić
Kyushu od Tardivy ,wskazówką może być termin kwitnienia , Tardiva kwitnie nieco później -
ale nie przyjmowałabym tego jako pewnik.
Ewolucja w pogodzie nie pozostaje bez wpływu na rośliny.
Z Grandiflorą "mam również problem" Chwaściku ...
może więc trafi na forum ktoś z ogromną wiedzą i rozwiąże nasze dylematy.
Wykorzystam każdą sugestię

Kyushu od Tardivy ,wskazówką może być termin kwitnienia , Tardiva kwitnie nieco później -
ale nie przyjmowałabym tego jako pewnik.
Ewolucja w pogodzie nie pozostaje bez wpływu na rośliny.
Z Grandiflorą "mam również problem" Chwaściku ...
może więc trafi na forum ktoś z ogromną wiedzą i rozwiąże nasze dylematy.
Wykorzystam każdą sugestię

O tym, że Limelight ma również kwiaty płodne schowane miedzy płonnymi nie wiedziałam.Ma ją znajoma, nigdy się jej tak bardzo z bliska nie przyglądałam
Może w tym roku uda mi się ją wreszcie kupić, ale wolałabym w trakcie kwitnienia, by widzieć kwiaty i kształt kwiatostanów i mieć pewność, że to właśnie ta
Kiedyś natknęłam się niby na Limelight, ale kwiatostany były bardziej okrągłe,łodygi wiotkie, całość się pokładała a powinny być wyraźnie stożkowe i sztywniejsze 



Tak jest! Kupowanie bukietówek nie kwitnących jest wielce ryzykowne.selli7 pisze:Może w tym roku uda mi się ją wreszcie kupić, ale wolałabym w trakcie kwitnienia, by widzieć kwiaty i kształt kwiatostanów i mieć pewność, że to właśnie ta![]()

A co do ukrytych kwiatów płodnych... to wystarczy zerwać gdzieś w zimie wiechę jakiejkolwiek bukietówki i potrząsnąć do góry 'nogami' nad kartką papieru lub gazetą. Sam wysiewałem zarówno Limelight jak i Grandiflorę

Ale zdecydowanie nie polecam siewu ponieważ siewki bardzo często właśnie mają wiechy typu Kyushu czyli z dominującymi kwiatami płodnymi. Rzadko wychodzi taka (to właśnie siewka Grandiflory ze zdjęcia powyżej).