Fiołki afrykańskie - moja przygoda
-
- 200p
- Posty: 464
- Od: 18 sty 2012, o 20:04
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: blisko Wrocławia
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
Śliczne sadzonki a odmiany w ukorzenianiu to cudeńka. Do niektórych nie mam szczęścia, próbowałam kilka razy i padały. Może jak Tobie wykluje się więcej sadzonek to się wymienimy ?
Pozdrawiam Ela
-
- 100p
- Posty: 198
- Od: 24 lut 2014, o 17:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
Ale masz piękną kolekcję sadzonek
Uwielbiam fiołki

Uwielbiam fiołki

Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
To już przemysł nie hobby a tak poważnie -jak to się rozrośnie
ale będzie widok 



- Izolek
- 200p
- Posty: 329
- Od: 26 lut 2014, o 21:57
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
Śliczne fiołki wrzuca fotki jak zakwitną 

Pozdrawiam
Mój wątek,moje kwiatki
Mój wątek,moje kwiatki
- Krychna
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2044
- Od: 23 mar 2010, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Małopolska Beskid Wyspowy
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda

Brawo


-
- 500p
- Posty: 700
- Od: 18 wrz 2013, o 12:41
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
Ilonko piękna plantacja!
tylko pozazdrościć takich okazów
mi na kilka miesięcy ustąpiła fiołkoza
, ale wiosną znów zaczynam marzyć o kolejnych roślinkach
a myślałam, że na dobre przerzuciłam się na skrętniki ...
POWODZENIA z tymi roślinkami

tylko pozazdrościć takich okazów


mi na kilka miesięcy ustąpiła fiołkoza


a myślałam, że na dobre przerzuciłam się na skrętniki ...

POWODZENIA z tymi roślinkami

Pozdrawiam, Marysia
moje doniczkowe
moje doniczkowe
- justus27
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 16349
- Od: 18 mar 2009, o 18:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gorlice/małopolska
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
Fajny pomysł z piaskiem...
Ciekawe, czy zamiast niego można by użyć wilgotnego perlitu.
Ja mam suche powietrze i wysoką temperaturę w mieszkaniu, więc pleśni brak. Ale często ukorzeniam fiołki na działce w budynku i tam czasami jest pleśń...muszę pomyśleć o tym rozwiązaniu
Ciekawe, czy zamiast niego można by użyć wilgotnego perlitu.
Ja mam suche powietrze i wysoką temperaturę w mieszkaniu, więc pleśni brak. Ale często ukorzeniam fiołki na działce w budynku i tam czasami jest pleśń...muszę pomyśleć o tym rozwiązaniu

Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
O jejjjjjj. Ja mam "tylko" 14 okazów, parę odmianowych chyba ze 3 a reszta to kundelki. A mówią mi, że to dużo
Ale widzę że jednak się mylą bo illonka ma plantację całą. Ale będziemy oko cieszyć jak wszystkie zakwitną
Pozdrawiam!


Pozdrawiam!
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
Dziękuje za miłe słowa, z niecierpliwością czekam na pierwsze kwiaty 
A póki co, niektóre sadzoneczki podrosły na tyle, że należało by je rozsadzić do osobnych doniczek. Zapraszam do przesadzania

Do tej pory sadziłam do ziemi uniwersalnej ale teraz postawiłam zrobić eksperyment z perlitem i wermikulitem. Zakupiłam mieszankę i dodałam do uniwersalnej ziemi w proporcji ok 2 części ziemi, 1 cześć perlit + wermikulit. Wyszło tak:

Przygotowałam doniczki - kubeczki plastikowe o pojemności 80 ml, kochany mężuś zrobił dziurki rozgrzanym gwoździem
Jako drenażu używam styropianu, jest cieplutki, zapewnia dostęp powietrza do korzeni i nie gromadzi w sobie wody i szkodliwych substancji jak keramzyt.

Wywalamy dzieciaki z doniczki, delikatnie rozdzielamy i mamy dwie siostrzyczki

Staram się usunąć jak najwięcej starej ziemi z korzeni. Do doniczki sypię łyżeczkę ziemi, umieszczam po środku sadzonkę i przysypuje dookoła ziemią delikatnie przyklepuję i wyrównuję. Nie ugniatam. Nie dodaje też tym razem piasku na wierzch, może teraz już nie będzie konieczny? Zobaczymy.

Przy okazji bałaganu bierzemy na warsztat sadzonkę, która wygląda trochę marnie. Młode listki rosną bardzo blisko siebie, są jakby podkurczone i lekko zdeformowane. Przyczyną może być zbyt ścisłe i zasolone podłoże (bo mam nadzieję, że to nie roztocz
) Przesadzimy biedulkę.

Wrażenia po dodaniu perlitu i wermikulitu bardzo pozytywne, ziemia wydaje się być lekką i puszystą, jest ogromna różnica po dodaniu tej mieszanki, aż mam ochotę poprzesadzać wszystkie moje fiołkowe roślinki
Mam nadzieje, że sadzoneczkom spodobają się nowe domki. Trzymajcie kciuki za moją biedulkę, oby dobrze jej się teraz rosło 

A póki co, niektóre sadzoneczki podrosły na tyle, że należało by je rozsadzić do osobnych doniczek. Zapraszam do przesadzania


Do tej pory sadziłam do ziemi uniwersalnej ale teraz postawiłam zrobić eksperyment z perlitem i wermikulitem. Zakupiłam mieszankę i dodałam do uniwersalnej ziemi w proporcji ok 2 części ziemi, 1 cześć perlit + wermikulit. Wyszło tak:

Przygotowałam doniczki - kubeczki plastikowe o pojemności 80 ml, kochany mężuś zrobił dziurki rozgrzanym gwoździem


Wywalamy dzieciaki z doniczki, delikatnie rozdzielamy i mamy dwie siostrzyczki


Staram się usunąć jak najwięcej starej ziemi z korzeni. Do doniczki sypię łyżeczkę ziemi, umieszczam po środku sadzonkę i przysypuje dookoła ziemią delikatnie przyklepuję i wyrównuję. Nie ugniatam. Nie dodaje też tym razem piasku na wierzch, może teraz już nie będzie konieczny? Zobaczymy.

Przy okazji bałaganu bierzemy na warsztat sadzonkę, która wygląda trochę marnie. Młode listki rosną bardzo blisko siebie, są jakby podkurczone i lekko zdeformowane. Przyczyną może być zbyt ścisłe i zasolone podłoże (bo mam nadzieję, że to nie roztocz


Wrażenia po dodaniu perlitu i wermikulitu bardzo pozytywne, ziemia wydaje się być lekką i puszystą, jest ogromna różnica po dodaniu tej mieszanki, aż mam ochotę poprzesadzać wszystkie moje fiołkowe roślinki


- mmudant
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 922
- Od: 19 mar 2011, o 11:15
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lubuskie
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
Witam, piękne fiołki
Czy ktoś z Was pomógł by mnie uświadomić jak to jest z takimi odmianowymi fiołkami. Skąd ma się pewność że kupując sadzonkę czy listka, że to jest odmianowy, a nie tylko "podobny do..." jak określacie te z marketów? Czy wystawiane są jakieś certyfikaty itp ? chyba nie... więc posiadanie odmianowych fiołków (czy innych gatunków) to tak na prawdę będzie kwestią zaufania do dostawcy??? Jak to działa ???


Czy ktoś z Was pomógł by mnie uświadomić jak to jest z takimi odmianowymi fiołkami. Skąd ma się pewność że kupując sadzonkę czy listka, że to jest odmianowy, a nie tylko "podobny do..." jak określacie te z marketów? Czy wystawiane są jakieś certyfikaty itp ? chyba nie... więc posiadanie odmianowych fiołków (czy innych gatunków) to tak na prawdę będzie kwestią zaufania do dostawcy??? Jak to działa ???

Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
mmudant
Jest dokładnie tak jak mówisz, trzeba mieć zaufanego dostawcę. Ze swojej strony nie polecam zakupów na all... chyba, że masz właśnie kogoś zaufanego. Ja sama się nacięłam, zaryzykowałam i kupiłam sadzonkę i niestety nie jest to zamówiona odmiana.

Jest dokładnie tak jak mówisz, trzeba mieć zaufanego dostawcę. Ze swojej strony nie polecam zakupów na all... chyba, że masz właśnie kogoś zaufanego. Ja sama się nacięłam, zaryzykowałam i kupiłam sadzonkę i niestety nie jest to zamówiona odmiana.
- justus27
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 16349
- Od: 18 mar 2009, o 18:54
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gorlice/małopolska
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
Pięknie pokazana sesja z przesadzania maluszków
Ja dodaję tylko - perlit ( plus ewentualnie odrobina "startego" styropianu). Na dno pojemniczków też daję "grubszy" styropian, keramzyt lub potłuczoną cegłę.
Jestem ciekawa, jak będą rosły Twoje maleństwa - oby pięknie
Macie rację - trzeba mieć sprawdzonych dostawców liści i sadzonek.
Ja się nie nacięłam na Oszustów - ale kupuję, jedynie u trzech, czterech Sprzedawców i się tego trzymam.

Ja dodaję tylko - perlit ( plus ewentualnie odrobina "startego" styropianu). Na dno pojemniczków też daję "grubszy" styropian, keramzyt lub potłuczoną cegłę.
Jestem ciekawa, jak będą rosły Twoje maleństwa - oby pięknie

Macie rację - trzeba mieć sprawdzonych dostawców liści i sadzonek.
Ja się nie nacięłam na Oszustów - ale kupuję, jedynie u trzech, czterech Sprzedawców i się tego trzymam.
- AloesIk
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1838
- Od: 23 lut 2011, o 16:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Re: Fiołki afrykańskie - moja przygoda
Wspaniała kolekcja fiołków
Są to świetne roślinki , potrafią odwdzięczyć się pięknymi kwitnieniami
Ciekawy sposób ukorzeniania listków nam pokazałaś


Ciekawy sposób ukorzeniania listków nam pokazałaś
