Borówka amerykańska - 14 cz.
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Wykopałem wczoraj Kazpliszke żeby zobaczyć czemu listki odpadły. Bryła korzeniowa ładna ,dość spora , bo musiałem podważać za koroną i na oko mogła mieć 30-50litrów (sadzona rok temu do ziemi). Korzeni drzew nie było w dołku. Ziemia wilgotna. Końcówki pędów są przebarwione równo na kolor jesiennych listków. Na niektórych były zdaje się ledwo widoczne małe pąki? Z powrotem zakopałem. W Brigitta listki całe czerwone. Doszły mnie słuchy i teraz sprawdziłem, że były na początku sierpnia zimne noce 7-8c. Czy Kazpliszka może mieć tendencje do zrzucania wcześniej listków przez niskie temperatury ?
Zupełnie nic nie przychodzi mi do głowy. Reszta borówek po zerwaniu owoców na początku lipca i w połowie dostały kolejnego kopa we wzroście. Teraz siła poszła nie w krótko pędy tylko bardziej idą długie baty od ziemi. Przyrosty nawet lepsze , bo wiosną skupiły się na owocach. W tym roku na próbę ograniczam wysokość ściółki z 10-15 cm do 3-5cm. Ziemia pod ściółką wydaje się mało dogrzana dość chłodna. Z moich obserwacji borówka lubi ciepłe wygrzane piaski i dobrze w takim miejscu rośnie. Rozważam za rok dwa? usunięcie rabatek osłon sosnowych na ściółkę jak zacznie próchnieć od ziemi ,bo nie da się wjechać kosiarką a podkaszarka jest upierdliwa na dłuższą metę. Nie ma na chwilę obecną większego problemu z utrzymaniem wilgoci poniżej poziomu gruntu.
Zupełnie nic nie przychodzi mi do głowy. Reszta borówek po zerwaniu owoców na początku lipca i w połowie dostały kolejnego kopa we wzroście. Teraz siła poszła nie w krótko pędy tylko bardziej idą długie baty od ziemi. Przyrosty nawet lepsze , bo wiosną skupiły się na owocach. W tym roku na próbę ograniczam wysokość ściółki z 10-15 cm do 3-5cm. Ziemia pod ściółką wydaje się mało dogrzana dość chłodna. Z moich obserwacji borówka lubi ciepłe wygrzane piaski i dobrze w takim miejscu rośnie. Rozważam za rok dwa? usunięcie rabatek osłon sosnowych na ściółkę jak zacznie próchnieć od ziemi ,bo nie da się wjechać kosiarką a podkaszarka jest upierdliwa na dłuższą metę. Nie ma na chwilę obecną większego problemu z utrzymaniem wilgoci poniżej poziomu gruntu.
-
- 200p
- Posty: 331
- Od: 30 lip 2020, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wrocław 7a
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Po oberwaniu chmury z przed miesiąca (79 mm), deszczu (20 mm) z przed dwu tygodni, niewielkiego wczorajszego opadu (9 mm) dzięki 60 cm warstwie próchniczego podłoża (kilkanaście % próchnicy) po obejrzeniu i dotknięciu podłoża z głębokości 40 cm uznałem, że dzisiaj nie będę podlewał licząc na zapowiadane w ciągu doby obfite opady dla Dolnego Śląska.
Krzewy prezentują się bardzo dobrze.
Nie wykazują objawów zbyt małej ilości wody w podłożu.
Mam wodomierz (obcięty 5-cio litrowy pojemnik po wodzie mineralnej) usytuowany w rogu kwatery borówki wysokiej.
Widać w nim ile wody do niego napadało od jego ostatniego opróżnienia.
Krzewy prezentują się bardzo dobrze.
Nie wykazują objawów zbyt małej ilości wody w podłożu.
Mam wodomierz (obcięty 5-cio litrowy pojemnik po wodzie mineralnej) usytuowany w rogu kwatery borówki wysokiej.
Widać w nim ile wody do niego napadało od jego ostatniego opróżnienia.
- leszkat76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2702
- Od: 13 gru 2020, o 14:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlasie okolice Białegostoku
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Moje borówki sadzone wiosną 2023 r.
Trochę przysłaniają kwiaty bo ponasiewałam żeby pusto nie było między krzakami i zielsko nie rosło.




Bonus, Spartan, Duke i Patriot ten ostatni padł i kolejną wiosną posadzony drugi.
Robię teraz dołki pod kolejne krzaczki.
W każdy dołek dałam taczkę kory, taczkę trocin i trochę ziemi wykopanej z dołków. Ile litrów dać kwaśnego torfu do każdego dołka? Będzie jeszcze dosypana granulowana siarka. Dołki mają koło metra średnicy.


Odmiany które planuję dosadzić to Darrow, Toro, Blukrop, Nelson.

Trochę przysłaniają kwiaty bo ponasiewałam żeby pusto nie było między krzakami i zielsko nie rosło.




Bonus, Spartan, Duke i Patriot ten ostatni padł i kolejną wiosną posadzony drugi.
Robię teraz dołki pod kolejne krzaczki.
W każdy dołek dałam taczkę kory, taczkę trocin i trochę ziemi wykopanej z dołków. Ile litrów dać kwaśnego torfu do każdego dołka? Będzie jeszcze dosypana granulowana siarka. Dołki mają koło metra średnicy.


Odmiany które planuję dosadzić to Darrow, Toro, Blukrop, Nelson.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Moim zdaniem nie trzeba im torfu. Jeśli dałaś korę i trociny z piaskiem to dodałbym coś co jest bogate w pokarm np obornik lub/i kompost blisko korzeni. W oborniku z kompostem w igłach i takim piachu rosną bardzo dobrze. Jeśli nie masz obornika i kompostu lub nie chcesz z osobistych przekonań dać to chociaż jakiś jesienny nawóz.
-
- 200p
- Posty: 331
- Od: 30 lip 2020, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wrocław 7a
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Zapiski z zeszytu dotyczące uprawy borówki wysokiej na działce w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym:
2016.11.30
Wykopałem dół o wymiarach o 50 - 80 cm szerszych i dłuższych od docelowego na głębokość szpadla.
Humus z niego rozrzuciłem po warzywniku.
W tym dole wykopałem dół docelowy.
Ziemię z niego rozrzuciłem najpierw po po warzywniku.
Potem martwicę w części sadowniczej.
Zrobiłem tak aby humus nie wpadał mi do dołu.
Ziemia poniżej warstwy humusu była jak skała.
Wyszalowałem ściany boczne deskami owiniętymi grubą, czarną folią budowlana, wystającymi 20 cm ponad grunt.
Dół 350 x 170 x 70.
Dno dołu posypałem solidnie siarką.
Zagrabiłem.
2016.12.01
Zacząłem sypać trochę pociętych gałązek drzew owocowych.
Wypoziomowałem dno dołu.
Wolne miejsce w dole 350 x 170 x 60.
Zimowa przerwa w pracach w dole.
Od wiosny.
Udeptywanie dołu.
Kontrola głębokości dołu 58-62.
Sukcesywne przenoszenie kompostownika iglastego do dołu.
Na spodzie konary, gałęzie, świeżo pocięte gałązki.
Siarkowanie.
Potem kompostowane, ale nie do końca rozłożone już zmurszałe gałęzie i gałązki.
Siarkowanie.
Potem przesiany kompost z gałęzi i igliwia.
Siarkowanie.
Zapełniono z czubem.
Na siarkowanie zużyto 1 kg siarki.
2017.08.24
Jak osiadło przesiany kompost z gałęzi i igliwia, ziemia rodzima, torf kwaśny pH 3,5.
Zapełniono z czubem.
Pobraną jedną próbkę z całej powierzchni dołu dano do zbadania.
Zgodnie z zaleceniami zrobiono nawożenie korekcyjne.
Po 15 września 2017 wsadzono dwie sadzonki borówki wysokiej w otulinie z torfu kwaśnego pH 3,5.
Potem resztę.
Co roku, po zimie dawałem próbkę do zbadania i zlecałem opracowanie zaleceń nawożenia korekcyjnego.
Zalecenia skrupulatnie wykonywałem.
2020.07.18
Kupiono tanio używany tysiąc litrowy zbiornik mauzer bez stelaża 110x110x90.
2020.11.11
Mauzer przeciąłem na pół.
W dnie mauzera wyciąłem taki sam otwór jak był w górnej części.
Na dnie obu skorup wywierciłem 99 otworów 10 mm.
Nawet po ostatnich nawalnych deszczach nie stała mi woda na dnie mauzerów.
Wykopałem dół na obie połówki.
Do dołu wsypano 200 g siarki.
Połówki zsunięto do dołu.
Pomiędzy połówkami jest 30 cm przerwy zapełnionej ziemią rodzimą.
Połówki o głębokości 55 cm zapełniono przesianym kompostem z gałęzi i igliwia, ziemią rodzimą, torfem kwaśnym pH 3,5.
Każdą połówkę badano oddzielnie.
2022.11.25
Do lewego mauzera wsadzono Chanticleer, do prawego Erliblue.
2024
Każdą połówkę nadal badano oddzielnie.
Jeszcze miały inne wyniki.
Wszystkie borówki są zdrowe i ładnie owocują.
Na górę
2016.11.30
Wykopałem dół o wymiarach o 50 - 80 cm szerszych i dłuższych od docelowego na głębokość szpadla.
Humus z niego rozrzuciłem po warzywniku.
W tym dole wykopałem dół docelowy.
Ziemię z niego rozrzuciłem najpierw po po warzywniku.
Potem martwicę w części sadowniczej.
Zrobiłem tak aby humus nie wpadał mi do dołu.
Ziemia poniżej warstwy humusu była jak skała.
Wyszalowałem ściany boczne deskami owiniętymi grubą, czarną folią budowlana, wystającymi 20 cm ponad grunt.
Dół 350 x 170 x 70.
Dno dołu posypałem solidnie siarką.
Zagrabiłem.
2016.12.01
Zacząłem sypać trochę pociętych gałązek drzew owocowych.
Wypoziomowałem dno dołu.
Wolne miejsce w dole 350 x 170 x 60.
Zimowa przerwa w pracach w dole.
Od wiosny.
Udeptywanie dołu.
Kontrola głębokości dołu 58-62.
Sukcesywne przenoszenie kompostownika iglastego do dołu.
Na spodzie konary, gałęzie, świeżo pocięte gałązki.
Siarkowanie.
Potem kompostowane, ale nie do końca rozłożone już zmurszałe gałęzie i gałązki.
Siarkowanie.
Potem przesiany kompost z gałęzi i igliwia.
Siarkowanie.
Zapełniono z czubem.
Na siarkowanie zużyto 1 kg siarki.
2017.08.24
Jak osiadło przesiany kompost z gałęzi i igliwia, ziemia rodzima, torf kwaśny pH 3,5.
Zapełniono z czubem.
Pobraną jedną próbkę z całej powierzchni dołu dano do zbadania.
Zgodnie z zaleceniami zrobiono nawożenie korekcyjne.
Po 15 września 2017 wsadzono dwie sadzonki borówki wysokiej w otulinie z torfu kwaśnego pH 3,5.
Potem resztę.
Co roku, po zimie dawałem próbkę do zbadania i zlecałem opracowanie zaleceń nawożenia korekcyjnego.
Zalecenia skrupulatnie wykonywałem.
2020.07.18
Kupiono tanio używany tysiąc litrowy zbiornik mauzer bez stelaża 110x110x90.
2020.11.11
Mauzer przeciąłem na pół.
W dnie mauzera wyciąłem taki sam otwór jak był w górnej części.
Na dnie obu skorup wywierciłem 99 otworów 10 mm.
Nawet po ostatnich nawalnych deszczach nie stała mi woda na dnie mauzerów.
Wykopałem dół na obie połówki.
Do dołu wsypano 200 g siarki.
Połówki zsunięto do dołu.
Pomiędzy połówkami jest 30 cm przerwy zapełnionej ziemią rodzimą.
Połówki o głębokości 55 cm zapełniono przesianym kompostem z gałęzi i igliwia, ziemią rodzimą, torfem kwaśnym pH 3,5.
Każdą połówkę badano oddzielnie.
2022.11.25
Do lewego mauzera wsadzono Chanticleer, do prawego Erliblue.
2024
Każdą połówkę nadal badano oddzielnie.
Jeszcze miały inne wyniki.
Wszystkie borówki są zdrowe i ładnie owocują.
Na górę
- leszkat76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2702
- Od: 13 gru 2020, o 14:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlasie okolice Białegostoku
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Trzyary ja nie zakładam plantacji tylko kilka krzaczków do własnego użytku.
Chcę zapełnić czymś pustkę po likwidacji truskawek . Obok bardzo dobrze rosną jagody kamczackie i jerzyny, to pomyślałam o borówkach. Ziemia u mnie kwaśna bo kiedyś był teren podmokły. Mąż pod uprawy musi ciągle wapnować. Pod pierwsze 4 krzaki zbierałam torf na łące, głównie kretowiska. Teraz jest bardzo sucho i mało kretowisk więc myślałam żeby kupić torf tylko nie wiem ile na dołek.
Karion twierdzi że nie trzeba. Obornik mogę dodać, igły sosnowe, mam też kupiony nawóz do borówek. Dołki wyściełam agrotkaniną i na dno gruba kora, potem trociny zmieszane z ziemią. Na wierzch jak już posadzę krzaczki to wyściółkuję korą. Chyba na wiosnę dopiero będę sadzić żeby to wszystko dobrze przegniło.
Jeden krzaczek w zeszłym roku padł bo myślę że po truskawkach zostały w glebie opuchlaki, kret też mocno rył wkoło borówek.
Chcę zapełnić czymś pustkę po likwidacji truskawek . Obok bardzo dobrze rosną jagody kamczackie i jerzyny, to pomyślałam o borówkach. Ziemia u mnie kwaśna bo kiedyś był teren podmokły. Mąż pod uprawy musi ciągle wapnować. Pod pierwsze 4 krzaki zbierałam torf na łące, głównie kretowiska. Teraz jest bardzo sucho i mało kretowisk więc myślałam żeby kupić torf tylko nie wiem ile na dołek.
Karion twierdzi że nie trzeba. Obornik mogę dodać, igły sosnowe, mam też kupiony nawóz do borówek. Dołki wyściełam agrotkaniną i na dno gruba kora, potem trociny zmieszane z ziemią. Na wierzch jak już posadzę krzaczki to wyściółkuję korą. Chyba na wiosnę dopiero będę sadzić żeby to wszystko dobrze przegniło.
Jeden krzaczek w zeszłym roku padł bo myślę że po truskawkach zostały w glebie opuchlaki, kret też mocno rył wkoło borówek.
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Korę grubą, nieprzekompostowaną dałbym po obrzeżach (50-100cm od środka).
Przekompostowaną, o drobnej frakcji można dodać pod korzenie sadzonek do mieszanki torfu i ziemi rodzimej (wtedy należałoby sadzić nieco powyżej gruntu).
Najlepiej startowały mi borówki w kwaśnym torfie wymieszanym z ziemią próchniczą po 50%.
Między borówkami opłaca się wściubić trochę żurawiny.
Przekompostowaną, o drobnej frakcji można dodać pod korzenie sadzonek do mieszanki torfu i ziemi rodzimej (wtedy należałoby sadzić nieco powyżej gruntu).
Najlepiej startowały mi borówki w kwaśnym torfie wymieszanym z ziemią próchniczą po 50%.
Między borówkami opłaca się wściubić trochę żurawiny.
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Posadziłem już w kilkunastu kombinacjach w tym też w kupnym torfie i naprawdę trudno było by mi wskazać tą najwłaściwszą i najlepszą opcje. Moim zdaniem nie ma co przeginać i wydawać pieniądzy , bo lepiej za to kupić wino. Torf jest a po roku nie będzie po nim śladu. Istotne jest moim zdaniem regularne sciółkowanie i jakiś nawóz. Piasek i slońce to w mojej ocenie najlepsze stanowisko szczególnie w strefie chłodnej i wiele roboty z tym nie ma. W tym roku na jesieni wypróbuję metodę która zastosowałem wiele lat temu jak bez żadnej wiedzy posadziłem borówki w glinie(glina glinie nie równa) i na kilka krzaczków dałem worek torfu. W 2022 po sciółce i nawozie te borówki ruszyły i to nie najgorzej. Niektóre źle rosły i poszły na drugą działkę ,ale mam też takie co dobrze rosną ,nieznane odmiany . Mam już kilka faworytów które znam. Dla mnie jakąkolwiek kwaśna ściółka cienka czy gruba to podstawa. Obniża pH , utrzymuje wilgoć , poprawia strukturę gleby przez dostarczanie stałe próchnicy i zwalcza trochę chwasty. Nie da się zbudować idealnej kwatery lata dlatego ważniejsze jest prowadzenie. Ograniczał bym wydatki możliwie do zera ,bo lepiej szukac odmian które będą dobrze u nas rosnąć akceptując środowisko. Nie zawsze te które miały być super smaczne akurat nam będą smakować i dobrze rosnąć.
-
- 200p
- Posty: 331
- Od: 30 lip 2020, o 19:27
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Wrocław 7a
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Jeżeli nie zmarnujesz szansy na dobre przygotowanie stanowiska, to posadzone borówki będą bezkosztowo, dobrze owocować przez co najmniej 40 lat.leszkat76 pisze: ↑18 sie 2024, o 22:37 Trzyary ja nie zakładam plantacji tylko kilka krzaczków do własnego użytku.
Chcę zapełnić czymś pustkę po likwidacji truskawek . Obok bardzo dobrze rosną jagody kamczackie i jerzyny, to pomyślałam o borówkach. Ziemia u mnie kwaśna bo kiedyś był teren podmokły. Mąż pod uprawy musi ciągle wapnować. Pod pierwsze 4 krzaki zbierałam torf na łące, głównie kretowiska. Teraz jest bardzo sucho i mało kretowisk więc myślałam żeby kupić torf tylko nie wiem ile na dołek.
Karion twierdzi że nie trzeba. Obornik mogę dodać, igły sosnowe, mam też kupiony nawóz do borówek. Dołki wyściełam agrotkaniną i na dno gruba kora, potem trociny zmieszane z ziemią. Na wierzch jak już posadzę krzaczki to wyściółkuję korą. Chyba na wiosnę dopiero będę sadzić żeby to wszystko dobrze przegniło.
Jeden krzaczek w zeszłym roku padł bo myślę że po truskawkach zostały w glebie opuchlaki, kret też mocno rył wkoło borówek.
Koszt badania i zalecenia w rozbiciu na te 40 lat to jedna złotówka na rok.
Znacznie kosztowniejsze jest późniejsze poprawianie stanowiska.
Podstawą jest pięcioletni własny kompost iglasty.
Wchodząc na 60 cm w głąb gleby wyzbierasz opuchlaki, pędraki, ...
Tak głębokie podłożę z kilkunastoma procentami próchnicy zakumuluje na całe tygodnie nawalne deszcze, które zamiast przelecieć na wylot będą tygodniami w zasięgu korzeni borówki.
Ja we Wrocławiu mimo upałów od miesiąca nie muszę podlewać bo moja próchnica wchłonęła oberwanie chmury (prawie 80 litrów wody na metr kwadratowy).
Na krzaczek kup 80 litrowy worek torfu o pH 3,5.
Zamiast kupować drogi nawóz do borówek w kilowych opakowaniach kup siarczan amonu, siarczan potasu, siarczan magnezu i dawkuj go zgodnie z zaleceniami Stacji Chemiczno-Rolniczej.
Mi to wychodzi 20x taniej.
Jak masz naturalnie kwaśną glebę to nie marnuj pieniędzy na agrowłókninę.
Kwasowość podłoża kontroluj siarką granulowaną zgodnie z zaleceniami Stacji Chemiczno-Rolniczej.
Każda złotówka wpłacona do SChR dal ci stukrotne oszczędności w ciągu tych 40 lat życia krzaków..
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Dziadek22 czy kiedykolwiek doczekamy się zdjęć tych twoich wzorowych kwater?
Co da ten torf na piaszczystej glebie oprócz odrobinę lepszego buforu wodnego od piasku? Jaki jest powód targania i płacenia za to? Kwaśne piaski 5-6kl to wręcz wzorowe stanowisko na założenie plantacji przy ograniczeniu innych kosztów. Później już tylko zadbać o właściwe nawodnienie,ściółkowanie i karmienie i będzie rosło. Borówki większość pięknie rośnie w okolicach 5,5ph i wystarczy w zasadzie 1-2 razy w sezonie sypnąć im wieloskładnika. Nic więcej kombinować nie trzeba.

- leszkat76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2702
- Od: 13 gru 2020, o 14:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlasie okolice Białegostoku
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Właśnie chodzi mi o jak najmniejszy koszt , najlepiej żeby zapłacić tylko za sadzonki.
Mam niewielki tartak i kory, trocin itp pod dostatkiem , jeszcze znajomi przyjeżdżają i biorą worami na swoje borówki. Agrotkaniny też nie kupuję, jest z odzysku z pod truskawek.
Truskawki wyrywam prawie bez korzeni więc chyba opuchlaki. Zaściełam boki dołków w nadziei że choć trochę to powstrzyma krety przed ryciem w borówkach. Wole je podlać jakimś fungicydem żeby zniszczyć robactwo.
I tak jeszcze owoców długo nie będzie.
A jeszcze co do długowieczności krzaków to wystarczy mi z 10-15 lat, +40 to nawet ja już nie dożyję a trzeba jeszcze mieć siły żeby się opiekować tymi wszystkimi nasadzeniami.
Będą podlewane, jak jest podlewany cały ogród rozpryskiwaczem. Arbuzy dają radę to i borówka nie będzie cierpieć na brak wody.

Truskawki wyrywam prawie bez korzeni więc chyba opuchlaki. Zaściełam boki dołków w nadziei że choć trochę to powstrzyma krety przed ryciem w borówkach. Wole je podlać jakimś fungicydem żeby zniszczyć robactwo.
I tak jeszcze owoców długo nie będzie.
A jeszcze co do długowieczności krzaków to wystarczy mi z 10-15 lat, +40 to nawet ja już nie dożyję a trzeba jeszcze mieć siły żeby się opiekować tymi wszystkimi nasadzeniami.
Będą podlewane, jak jest podlewany cały ogród rozpryskiwaczem. Arbuzy dają radę to i borówka nie będzie cierpieć na brak wody.
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 889
- Od: 7 maja 2020, o 17:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: centralna Wielkopolska
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Moim zdaniem borówka nie potrzebuje żyznej gleby ale musi być ona lekka z dużą zawartością próchnicy i materii organicznej. Borówka nie lubi ziemi przesuszonej ale nie lubi także zalanych korzeni, dlatego uprawa w często podlewanych donicach przynosi dobre efekty bo nadmiar wody spłynie. W ciężkiej ziemi nie spłynie i korzenie zgniją tak jak u mnie się stało jak zrobiłem za małe odpływy w wkopanej kaście. Korzenie borówki są płytkie ale rozległe dlatego lepiej robić pas do sadzenia niż dołki np. metr szeroki pas a jak ziemia jest piaszczysta i kwaśna to można rozsypać torf, zrębki, korę drobną , igliwie i inne wynalazki organiczne. A potem to wymieszać z ziemią i nawozić nawozem z mikroelementami oraz nawozem rozpuszczalnym w wodzie. 1.5-2 m borówka z 4-5 kg owocami po 6-7 latach na tak przygotowanej ziemi będzie. Na plantacjach profesjonalnie dokarmianych niezłe plony zbierają z 15 l bryły korzeniowej. Jak ktoś ma za dużo kasy to może kupić kilka tys. litrów torfu i przygotować pas po 300 l na krzew plus 100 materii organicznej. Wtedy krzewy będą w lepszej kondycji na długi czas i nie będą wymagały mocniejszego nawożenia mineralnego i można się pobawić w eko. U mnie borówki sadzone w dołki 50 l w 2017 r. już go opuściły i korzenią się w piachu ,,zasilanym" podsypywana korą. Można posadzić krzew w piach i go podsypywać np. korą drobną, z czasem materia będzie się rozkładać i przenikać głębiej i borówce to wystarczy.
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Kupno dużej ilości torfu też nie daje gwarancji. Jest taki jeden gość co kręci uprawy borówki i napchał tego torfu do ogrodu. Teraz zaczął kręcić serie o chorobach. Już rok czy dwa lata temu pisałem ,że to będzie wybuchowa mieszanka i to będzie martwa ziemia. Zrobiła się z tego już komedia do tego stopnia ,że mi by się nie chciało tak tego uprawiać.
Satysfakcja założenia po kosztach jest wyższa , ale punkt widzenia każdy ma inny. Mnie to akurat bardziej cieszy , kiedy zbieram cokolwiek i nic prócz siły mięśni mnie to nie kosztowało.
Jeśli ktoś chce rzeczywiście robić już wszystko i ważyć każdy gram to co innego.
Co do ciężkiej gleby to sprawa nie musi być przesądzona. U nas można kulki lepić a buty po deszczu gdzie trawy nie ma ulepione tak ,że można zostawić w błocie. Ściółkowanie rozwiązuje wiele problemów. Wykopałem rok temu niektóre borówki po roku ściółkowania i ziemia była czarna w obrębie korzeni.Dzisiaj jakbym mógł cofnąć czas to nie przesadzałbym ich do rozluźnionej ziemi tylko nadal ściółkował. Przesadzenie do luźnego dołka nie dało żadnych spektakularnych wyników. Okazuje się , że kolejnym krokiem do większego sukcesu jest dostęp do słońca i wygrzanie gleby. Po moich doświadczeniach dołki przy sadzeniu mają drugorzędne znaczenie.
Nie pracowałem przy każdej ciężkiej ziemi o różnej skali , więc nie będę pisać , że u każdego tak będzie.
Trzeba kombinować i szukać rozwiązań ,bo te same u każdego z różnym efektem będą.
Satysfakcja założenia po kosztach jest wyższa , ale punkt widzenia każdy ma inny. Mnie to akurat bardziej cieszy , kiedy zbieram cokolwiek i nic prócz siły mięśni mnie to nie kosztowało.
Jeśli ktoś chce rzeczywiście robić już wszystko i ważyć każdy gram to co innego.
Co do ciężkiej gleby to sprawa nie musi być przesądzona. U nas można kulki lepić a buty po deszczu gdzie trawy nie ma ulepione tak ,że można zostawić w błocie. Ściółkowanie rozwiązuje wiele problemów. Wykopałem rok temu niektóre borówki po roku ściółkowania i ziemia była czarna w obrębie korzeni.Dzisiaj jakbym mógł cofnąć czas to nie przesadzałbym ich do rozluźnionej ziemi tylko nadal ściółkował. Przesadzenie do luźnego dołka nie dało żadnych spektakularnych wyników. Okazuje się , że kolejnym krokiem do większego sukcesu jest dostęp do słońca i wygrzanie gleby. Po moich doświadczeniach dołki przy sadzeniu mają drugorzędne znaczenie.
Nie pracowałem przy każdej ciężkiej ziemi o różnej skali , więc nie będę pisać , że u każdego tak będzie.
Trzeba kombinować i szukać rozwiązań ,bo te same u każdego z różnym efektem będą.
- leszkat76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2702
- Od: 13 gru 2020, o 14:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Podlasie okolice Białegostoku
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Dziękuję Wam bardzo za porady. 

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 949
- Od: 16 kwie 2018, o 15:47
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Borówka amerykańska - 14 cz.
Ja mam na działce żywopłot świerkowy i co przycinam daję pod borówkę i to mi wystarcza 

Pozdrawiam zagiel