Borówka amerykańska - 14 cz.

Drzewa owocowe
ODPOWIEDZ
kanap
200p
200p
Posty: 369
Od: 13 paź 2015, o 13:37
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Odnośnie sprawdzania pH wody zakraplaczem chemicznym, który po dodaniu do wody zabarwia się na różne kolory w zależności od pH wody, to sprawdzałem pomiar pobierając próbkę wody na dworze temp pewnie około 30stopni a potem pobrałem próbkę i wrzuciłem do lodówki na kilka godzin wynik pomiaru był taki sam. Wniosek w przypadku chemicznych zakraplaczy temp wody nie ma znaczenia na wynik. Wiem przy urządzeniach z sondami czytałem że np to urządzenie ma oprogramowanie które uwzględnia temp wody bo ona wpływa na wynik. :D
Awatar użytkownika
tara
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 13120
Od: 16 mar 2008, o 22:01
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Koszalin

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Daje od ub.roku fusy do kawy, efekt pozytywny., mam 8 krzaków. W tym roku po raz pierwszy mam borówki nawet okazałe m.in.zmieniłam też miejsce na sloneczne, oczywiscie wokół kora.
Pani która ma doświadczenie na ryneczku podpowiedziała mi borówka dużo pije Ona podlewa raz w tygodniu co najmniej 10 litrów pod krzak. Sporo deszczu mamy ale podłoże suche dlatego musimy uważać aby nie przesuszyć ale nie zalać korzeni. Chroni krzak na pewno kora. Nie jestem znawczynią ale takie mam u siebie przemyślenia.
Spis moich wątków. Wątek aktualny.
Up­ra­wiam swój ogród marzeń
Yogibeer701
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 889
Od: 7 maja 2020, o 17:24
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: centralna Wielkopolska

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Ja mam sosnę i sporo po cięciu zostaje a mam ja w formie 2.5 m kuli na pniu. Wody do podlewania borówek nie trzeba zakwaszać i to jest moje zdanie. Ja nie zakwaszam i borówki są ok. Oczywiście stosuję inne metody jak siarka granulowana, nawozy z mikroelementami, kwaśny Carbomat, korę, zrębki sosnowe, nawóz rozpuszczalny Calfon. Zakwaszanie wody to dodatkowe utrudnienie, dlatego leję wodę z węża i nic to borówką nie szkodzi. Ale mam ziemię kwaśną to i woda może też jest zakwaszona?
Podlewanie borówki polega na utrzymywaniu stałej wilgotności, w tym roku podlewam mało bo pada często po 20-30 l w burzach. Ja ma ziemię lekką ale jest gruba warstwa koło metra zanim pojawi się żwirek, gliny nie ma. Jest to były teren zalewowy Warty po wyciętym lesie. U mnie nie zaleje krzewów choć przy wysokich stanach rzeki wody kiedyś wody gruntowe wybijały ale teraz wody opadły i nawet wysoki stan rzeki nic nie zmienia?
karion
500p
500p
Posty: 796
Od: 5 maja 2022, o 02:27
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Ziemia ma sporo do powiedzenia w kwestii podlewania wody. Na kwaśnych piaskach można co roku wapnować i się obniża pH stale a na cięższych glebach wapń nie jest tak wypłukiwany łatwo. Większość gruntowych wód ma niższe pH i nadaje się do podlewania borówki szczególnie jak niższe pH ziemi. Na przepuszczalnej glebie z niskim pH przy nawozach sądzę ,że i kranówka używana regularnie nie będzie problem. Pod wszystko inne daje kranówkę z sieci i elegancko warzywa i owoce rosną. Mam też studnie , ale za rzadko odwiedzam tą działkę żeby to było opłacalne i zdrowe dla pompy takie używanie od święta , więc na razie odpuszczam. U mnie na dwóch działkach wody gruntowe są dość kwaśne pH 5-5,5+- na glinie i piaskach. Yogibeer w okolicach Poznania cały rok leje przynajmniej 1-2 razy w tygodniu i to tak porządnie. Susza tam nie grozi.
kanap
200p
200p
Posty: 369
Od: 13 paź 2015, o 13:37
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Miałem późną jesienią sypać siarkę granulowaną pod borówki, ale znalazłem coś takiego "Sulkalk Siarczan Wapnia" produkt zawiera siarkę i wapń. Pytanie czy mogę to wysypać późną jesienią a jak tak to w jakiej dawce na metr kwadratowy?
Inspiracją był film z youtube "Borówka po zbiorze owoce - to dobry czas na dostarczenie roślinom wapnia i mikroelementów". Tylko produkt tam podawany występuje w workach 25kg a to nie dla mnie do z 15 krzaków jakie posiadam. A ten Sulkalk można nabyć w opakowaniu 1kg.
vYVYv
100p
100p
Posty: 128
Od: 10 maja 2024, o 00:03
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Poznań

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Siarczan wapnia? W sensie, że zwykły zleżały gips?

Siarkę się sypie żeby zakwaszała glebę. Siarka w żółwim tempie się utlenia do (dwu)tlenku siarki (IV) tzn. SO₂, tak jak np. żelazo się utlenia do tlenu żelaza (III) czyli rdzy. Zapach siarki to właśnie zapach tegoż tlenku. SO₂ wiąże z wodą dając kwas kiedyś nazywany siarkawym, a teraz siarkowym (IV), tzn. H₂SO₃, i tym sposobem zakwasza glebę. Kwas siarkowy (IV), w przeciwieństwie do siarkowego (VI), jest słabym i nietrwałym kwasem, w niskich stężeniach niespecjalnie groźny – chyba że jesteś grzybem lub pleśnią. Jest spora szansa że kwaśny deszcz w rejonach przemysłowych będzie mieć większe stężenie tego kwasu niż zasiarkowana ziemia.

Siarczan wapnia z kolei to główny składnik skały o nazwie gips, gdzie występuje jako sól dwuwodna (CaSO₄×2H₂O). Taka zmielona i wyprażona skała pozbywa się części (CaSO₄×½H₂O) lub nawet całości wody krystalizacyjnej (CaSO₄ – anhydryt) i jest potem pakowana do worków i sprzedawana w markecie budowalnym pod nazwą "gips" (szpachlowy, budowlany etc.). Jak dodasz do niej wodę, to w ciągu 5÷15 minut zwiąże ;-) przy okazji trochę się grzejąc. Jeżeli zostawisz taki gips z dostępem do powietrza, to wyciągnie sobie wodę z powietrza i też z półwodnego zmieni się w dwuwodny. Na budowie taki zleżały nie będzie się nadawał do niczego. (Na ogród z kolei może być zbyt drobno zmielony, chociaż kto wie…)
Z tego co wiem siarczan wapnia wrzucony do wody nie zmieni jej pH, zgaduję że nie wpłynie też na pH gleby.
Zgaduję że sypanie go roślinom ma na celu dorzucenie im wapna i siarki bez zmiany pH
, w formie która rozpuszcza się dość niechętnie, więc nie zmyje od razu całego nawozu.

(Jakby co, to jest wiedza z podstawy programowej chemii do podstawówki – czasami się jednak w życiu przydaje to czego w szkole uczą.)
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
Yogibeer701
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 889
Od: 7 maja 2020, o 17:24
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: centralna Wielkopolska

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Siarką granulowaną nie zakwasisz szybko ziemi ale ja ją sypie regularnie w zimie po 15 g/ m2 w dwóch dawkach. Celem jest utrzymanie właściwego pH i to działa. Te granulki rozpuszczają się bardzo wolno, jeszcze po pół roku je można zauważyć. Jak to robić w uprawie amatorskiej opisano w działkowcu z 2015 r. artykuł napisał znany szkółkarz i ja działam według tej porady z tej gazety. Siarka może zaszkodzić krzewom jeżeli damy jej za dużo i w złej formie i czasie.
karion
500p
500p
Posty: 796
Od: 5 maja 2022, o 02:27
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Kanap widziałem kilka twoich zdjęć z czerwca i lipca i nie masz tam widocznej uderzającej w oczy chlorozy na liściach spowodowanej zbyt wysokim pH. Nawet jeśli pH pokazuje wyżej to nie przejmowałbym się tym za bardzo. Prędzej bym powiedział , że gdyby nie te dziwne plamy ,bo nie wiem jakie jest ich podłoże to nawet mógłbyś dodać im azotu, ale nie ta pora. Moim zdaniem listki są bardzo ok. Kwasek w takiej sytuacji nie bardzo ma co tam działać cuda i nie ma cudów jak napisałeś ,bo to nie to. W 2022 miałem dużą chlorozę na kilku krzakach nie to co ty. Mam zdjęcia do dziś tych krzaków i to zupełnie inny poziom. Przy następnej wizycie listki były zielone. Dałem koło 2 łyżeczek na kranówkę konewka.
Generalnie przestałem się przejmować pH balansując gdzieś na granicy. Nie zdziwiło by mnie gdybym miał 6. U mnie glina ma koło 6,5. Gdyby było mniej owszem może było by i lepiej dla wzrostu, ale mi się nie spieszy a i tak w tym roku przy praktycznie zerowym nawożeniu mineralnym mam dużo lepsze przyrosty niż rok temu przy ciemnych liściach.
3x35g florovita to nie jest mało, na pewno starczy.
Takie dążenie na siłę do super parametrów na dłuższą mete nie będzie tak efektywne jak ich stopniowe przyzwyczajenie do miejsca. Trzeba dać im więcej luzu i uzbroić się w cierpliwość. Niecierpliwi co walą z ręki garściami siarczany wiosną i latem teraz kręcą filmy o wycince borówek w sobote na działce a drugi diler koncernów nawozowych , ale powoli specjalista od chorób i oprysków no i w dodatku wybulił na te super podłoże grube $. Też chcieli mieć super pH i zielone listki :D
Yogibeer701
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 889
Od: 7 maja 2020, o 17:24
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: centralna Wielkopolska

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

W tym roku zasilam moje borówki dodatkowo skoszoną trawą i chwastami, nie pielę wcale. Podkaszarka akumulatorowa to rewelacja moim zdaniem. I już pielił nie będę a borówki rekordowo zielone i im te chwasty koszone wcale nie przeszkadzają. Sezon skończony i teraz czas na nawożenie jesienne ale nawozić trzeba z głową by nie zaszkodzić. Podlewać trzeba w pasie i nawozić też a nie lać wodę i nawozy tylko pod karpę krzewu, a to szkodzi bardzo.
karion
500p
500p
Posty: 796
Od: 5 maja 2022, o 02:27
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

W tym roku akurat też doładowałem trawą z kosza wiosną. Widzę , że na trawę(chwasty) bardzo dobrze reagują też porzeczki i agresty , ale i borówkom przypasowało.
Obornika w tym roku nie żałowałem ,bo dałem 3 czubate garści na 80x80 granulowanego i jeszcze podlałem rozpuszczonym w wodzie , ale takim naturalnym 2 letnim z dżdżownicami i do tego kompot z mniszka,mleczy,wrotyczu i pokrzyw mieszane, kawy kilka kg poszło pod kilkanaście krzaczków. Rzeczywiście jest tak jak kiedyś Tomala napisał , że tolerancja na przenawożenie jest o wiele większa niż przy mineralnym. Im więcej też materii takiej bogatej w pokarm to tolerancja na pH moim zdaniem się nieco przesuwa , ale na plantacji nie będą tak podlewać , więc tam ciągle ciągną w dół.
Nie odrzucam nawozów mineralnych , ale wszystko z umiarem i nie traktowałbym tego jako główny podstawowy składnik pokarmowy. Taka ziemia później na samym mineralnym po latach nadaje się do śmieci.
Polecam nawet dla eksperymentu kupić dwie normalne sprawdzone w boju odmiany i spróbować podlewać takimi naturalnymi nawozami i ewentualnie w razie potrzeby użyć kwasu siarkowego do wody gdyby były widoczne chlorozy.
trzyary
200p
200p
Posty: 331
Od: 30 lip 2020, o 19:27
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Wrocław 7a

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

kanap pisze: 26 sie 2024, o 12:01 Miałem późną jesienią sypać siarkę granulowaną pod borówki
Raz w roku, począwszy od 2017, pod koniec zimy daję do Stacji Chemiczno-Rolniczej do zbadania ziemię, w której rosną moje borówki wysokie.
Rosną w dole o głębokości 60 cm.
Dół jest odgrodzony deskami owiniętymi grubą, czarną folią budowlaną od reszty ogrodu.
Deski są zagłębione na 60 cm w ziemi.
Deski wystają 20 cm ponad ziemię.
Na jedną borówkę przypada jeden metr kwadratowy powierzchni dołu.
Płacę za badania i za zalecenia.
W zaleceniach co roku piszą aby co 6 do 8 tygodni sypać 5 g siarki granulowanej na metr kwadratowy i płytko przemieszać ją z ziemią.
Od zawsze mam pH ziemi, w której rosną moje borówki wysokie takie jakie jest zalecane w literaturze traktującej o uprawie borówki wysokiej.
kanap
200p
200p
Posty: 369
Od: 13 paź 2015, o 13:37
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Moje borówki

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Na ostatnim zdjęciu pierwsza borówka w słońcu to Chandler, zestarzała się troche, drobne listki na starych pędach, ale to jest odmiana do cięcia trudna, nie chce puszczać z podłoża młodych pędów trzeba ją mądrze ciąć. Chociaż niby Duke należy do tej samej grupy pod względem techniki cięcia to Duke jak ma odpowiednio mokro itp dobre warunki to jednak puszcza pędy od dołu Chandler nie za bardzo. Trzeba się podszkolić.
karion
500p
500p
Posty: 796
Od: 5 maja 2022, o 02:27
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Mam w tej chwili chandlera w glinie, chandlera w piasku i chandlera w donicy po walce z korzeniami.
Nigdzie nie jestem za bardzo zadowolony z siły wzrostu tego krzewu mimo cięcia. W tamtym roku całkiem nieźle jeden krzew ruszył wiosną. To był właśnie ten do którego przyssały się korzenie ,bo zbyt blisko posadziłem drzewa.
Dla mnie to męcząca odmiana do uprawy w ogródku i prócz odrobinę większej wielkości owoców dla mnie pomijalna różnica. Smak normalny , bez fajerwerków. Nie mówię , że jest zła ,bo u kogoś innego może dobrze rosnąć.
Nie narzeka za bardzo za wysokie pH.
Duke ma przyrosty u nas średnie , ale znacznie lepiej od chandlera. Smak przeciętny i tu lepiej wypada dla mnie pod względem przyrostów pospolity prosty jak drut bluecrop który rusza z 1-2 tygodnie później. Owoców dużo więcej , po mocnym cięciu większe i sprawdza się na glebach lekkich i ciężkich. Smakowo nie ma wielkiej różnicy w smaku - dla mnie która by mnie zachęciła do duke.
Ciekawy o sztywniejszym pokroju jest tydzień później po bluecropie nelson który odziedziczył cechy po bluecropie - plenność, odporność na suszę, silny wzrost i dość tolerancyjny na różne gleby. Świetny do ogródka. Bluecrop to także uniwersalna odporna odmiana na różne gleby.
Popularność tej odmiany dowodzi ,że w zasadzie wszędzie dobrze rośnie.

Mamy łącznie 3 patrioty lub borówki kupione z metą patriota dwa rosną w glinie i trzeci w piasku kupiony lata wcześniej. Z początku owoce są dość duże lekko kwaskowe , ale po te pierwsze sięgałem na początku sezonu spośród innych odmian. W sierpniu owoce już ma małe, ale te kuleczki mają po osiągnięciu pełnej dojrzałości fajny aromat niespotykany u innych.
W północnych Usa ludzie chwalą sobie patrioty i na wielu stronach ma opis jako odmiana atrakcyjna smakowo i lepsza od duke i bluecropa.

W tym roku planuje dosadzenie kolejnego Patriota i Nelsona.
Bonusa będę jeszcze obserwować. Ma silny wzrost na dobrze przygotowanym dołku(nie miałem nic do roboty , więc się przyłożyłem). Za rok lub dwa niewiele zostanie z wsadu dołka i wtedy poobserwuje jak sobie radzi.

Ciekaw jestem czy mi ta kazpliszka odbije. Podobno jest odporna na suszę a posadzona raczej w mokrym miejscu. Są chyba odmiany które nie lubią nadmiernej wilgoci jak opisywany już nie raz Spartan gdzie krzewy na mokrych kwaterach wypadają. Ile w tym prawdy nie wiem.

Ma ktoś jeszcze jakieś zweryfikowane odmiany które udają się na glebach średnio ciężkich i wilgotnych?

Mam jakąś odmianę która ma owoce z 3 tygodnie po bluecropie i zaczyna u mnie owocować koło 1-10 sierpnia. Prawdopodobnie gdyby nie pogoda to zaczynała by dojrzewać od połowy sierpnia. Niestety nie wiem co to za odmiana , ale owoce ma najsmaczniejsze ze wszystkich i to samo potwierdziła moja żona. Po 8-9 latach przypomniałem sobie o niej w 2022 i była na skraju. Wytrwała wiele lat w trawie. Może ktoś wie? chętnie bym taką dokupił.
Obrazek
leff
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 894
Od: 21 sty 2008, o 17:34
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Dębe Wlk.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Elizabeth?
Pozdrawiam,

J
karion
500p
500p
Posty: 796
Od: 5 maja 2022, o 02:27
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Borówka amerykańska - 14 cz.

Post »

Dzięki , mogło by tak być , bo te kieliszki otworki po osiągnięciu dojrzałości nie są za bardzo wystające tylko prawie na równo z jagodami i wielkość otworków podobna.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Drzewa i krzewy OWOCOWE”