Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Dziękuję za wszystkie informacje!
Przeczytałam wszystkie 23 strony, lecę działać! Trzymajcie kciuki
Przeczytałam wszystkie 23 strony, lecę działać! Trzymajcie kciuki
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Witam. Mam roślinę Pachira od grudnia 2017 r. 2 miesiące temu zaobserwowałam rozrost nowych listków w dolnej części drzewka. Jednocześnie przy dwóch pędach zaczęły najpierw żółknąć a potem odpadać liście. Podlewam roślinę raz w tygodniu, stanowisko południowe, blisko okna Jak można pomóc mojej Pachirze?
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19140
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Przeczytaj wcześniej co pisałem o konieczności przesadzania po zakupie.
Pachirę w okresie jesienno - zimowym podlewamy nieco rzadziej, tak żeby wierzchnia warstwa ziemi zdążyła przeschnąć.
I jeszcze jedna kwestia, pachiry w formie warkocza lepiej unikać, bo długo nie żyją. W miarę rozrostu poszczególnych pni, większość albo wszystkie zamierają.
Pachirę w okresie jesienno - zimowym podlewamy nieco rzadziej, tak żeby wierzchnia warstwa ziemi zdążyła przeschnąć.
I jeszcze jedna kwestia, pachiry w formie warkocza lepiej unikać, bo długo nie żyją. W miarę rozrostu poszczególnych pni, większość albo wszystkie zamierają.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Dzień dobry:)
Jestem świeżynką na forum,ale nie mogłam nigdzie znaleźć wątku do przywitania się z Forumowiczami
Parę spraw mnie do Was sprowadziło,a jedną z nich jest moja próba ukorzenienia pachiry...Dostałam szczepkę- oderwany nowy pęd. Siedzi już ponad 1,5 miesiąca w wodzie (na średnio rozkręconym kaloryferze- czytałam,że lubią ciepło) i coś się dzieje na łodydze,ale raczej nie są to zalążki korzeni...
Jest to kruche po dotknięciu i odpada.Co to może być i czy jest jakaś szansa żeby się ukorzeniła?
Jestem świeżynką na forum,ale nie mogłam nigdzie znaleźć wątku do przywitania się z Forumowiczami
Parę spraw mnie do Was sprowadziło,a jedną z nich jest moja próba ukorzenienia pachiry...Dostałam szczepkę- oderwany nowy pęd. Siedzi już ponad 1,5 miesiąca w wodzie (na średnio rozkręconym kaloryferze- czytałam,że lubią ciepło) i coś się dzieje na łodydze,ale raczej nie są to zalążki korzeni...
Jest to kruche po dotknięciu i odpada.Co to może być i czy jest jakaś szansa żeby się ukorzeniła?
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19140
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Jesień - zima to niekorzystny okres roku, takie rzeczy robi się wiosną albo latem.
Wątek powitalny jest tutaj:
viewtopic.php?f=1&t=94803
Wątek powitalny jest tutaj:
viewtopic.php?f=1&t=94803
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Jak pisałam powyżej-szczepkę dostałam także na wybór pory roku nie miałam wpływu,a nie chciałam wyrzucać...żyje sobie nadal w wodzi w takim razie,będę czekać na jakieś "poruszenie" (o ile).
Dziękuję za linka.
Dziękuję za linka.
Pachiria wykrzywianie lisci
Posiadam Pachirie z odzysku. Znaleziona na śmietniku podczas przymrozków. Mimo to wypuściła nowe pędy. rośnie ale jej liscie sa krzywe i bardzo powyginane. Stanowisko słoneczne, nie bezpośrednio nasłonecznione. Na liściach nie widze szkodników walcze natomiast z ziemiorkami. Co może być przyczyną ,,wyginiania,, liści?
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19140
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Roślinę mogło przemrozić, a może również być niedożywiona.
Przesadź po prostu do nowego podłoża - mieszanki ziemi uniwersalnej i żwirku. Postaw w ciepłym jasnym miejscu w pobliżu okna. Nie nawoź po tym parę tygodni.
Przesadź po prostu do nowego podłoża - mieszanki ziemi uniwersalnej i żwirku. Postaw w ciepłym jasnym miejscu w pobliżu okna. Nie nawoź po tym parę tygodni.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Po znalezieniu jej obcięłam wszystkie pędy bo były zniszczone, oraz przesadziłam do nowego uniwersalnego podłoża. Minął miesiąc od tego czasu jej nie zawoziłam
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19140
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Trochę niefortunnie, że posadziłaś do samej ziemi. Rozluźniacz w podłożu to dość istotna kwestia, bo trudniej wtedy przelać. Niemniej jednak to nie wydaje się w tym momencie źródłem problemu.
W jakiej odległości stoi od okna?
Sprawdziłaś czy nie ma szkodników, na roślinie i w podłożu?
Jak często podlewasz?
Doniczka stoi w osłonce czy na podstawce?
W jakiej odległości stoi od okna?
Sprawdziłaś czy nie ma szkodników, na roślinie i w podłożu?
Jak często podlewasz?
Doniczka stoi w osłonce czy na podstawce?
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Nie cytuj bezpośrednio poprzedzającego postu/mod.
Stoi w słonecznym miejscu, ale nie na wprost okna. Na liściach nie ma żadnych szkodników co mnie zbiło z tropu bo liście wyglądają jakby żerowały jakieś szkodniki. w ziemi zauważyłam kilka ziemiórek ( kupiłam już żółty lep). doniczka stoi w osłonce. Podlewam dość porządnie jednak pilnuje żeby ziemia przeschła między kolejnymi podlewaniami. Ogólnie korzenia były w bardzo dobrej formie jak przesadzałam.
Stoi w słonecznym miejscu, ale nie na wprost okna. Na liściach nie ma żadnych szkodników co mnie zbiło z tropu bo liście wyglądają jakby żerowały jakieś szkodniki. w ziemi zauważyłam kilka ziemiórek ( kupiłam już żółty lep). doniczka stoi w osłonce. Podlewam dość porządnie jednak pilnuje żeby ziemia przeschła między kolejnymi podlewaniami. Ogólnie korzenia były w bardzo dobrej formie jak przesadzałam.
- norbert76
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 19140
- Od: 15 paź 2011, o 14:36
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jelenia Góra
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
No to pozostają ziemiórki. Stanowisko powinno być bezpośrednio przy oknie, tylko trzeba uważać ze słońcem na południowej wystawie.
"Głową muru nie przebijesz, ale jeśli zawiodły inne metody należy spróbować i tej." - Józef Piłsudski
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Dżungla w bloku
Storczykowo u Norberta
Re: Pachira (Pachira aquatica) - pielęgnacja i problemy w uprawie
Dzień dobry,
moja pachira zaczęła strasznie marnieć od jesieni. Dostałam ją 1,5 roku temu w listopadzie. Niestety nie przesadziłam jej wtedy.
Przez większość czasu stała w jednym miejscu na oknie o ekspozycji południowej. Przez cały rok nie dawała oznak, że coś jest nie tak - wypuszczała nowe listki dość szybko i miała soczysty zielony kolor. Po lecie rzeczywiście zauważyłam, że dostała kilku plamek na liściach - pomyślałam, że to od silnego słońca. Ale jakoże zbliżała się jesień, to nie zmieniłam jej miejsca, bo uznałam, że i tak słońca będzie mniej.
Podlewałam regularnie - raz na 5/7 dni, zawsze ostrożnie więc o przelaniu raczej nie ma mowy. Czasem też spryskiwałam wodą, ale nie jakoś regularnie. Raczej jak sobie przypomniałam. Nie używałam żadnych nawozów. W sumie może było to kilka razy w roku, kiedy do wody dodawałam płynny nawóz.
No i właśnie od jesieni liście zaczęły żółknąć powoli. Zaczęło się od tych u dołu. Myślałam, że to po prostu wina wejścia w okres jesienno-zimowy. Czytałam, że źle znoszą taką aurę.
Mieszkam w 4 piętrowym bloku, powietrze w mieszkaniu jest dość suche, ale tak jak pisałam podlewałam regularnie.
Miesiąc temu przestawiłam ją z okna i wreszcie przesadziłam do ziemi uniwersalnej. Znalazłam jej nowe miejsce - stanowisko jasne, ale nie bezpośrednio przy oknie. Strona także południowa. Miałam nadzieję, że się polepszy, ale teraz liście szybciej żółkną i opadają. Co dziwne, nowe listki pojawiają się od szczytu.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/c4ce9fd937e1cc9c
https://www.fotosik.pl/zdjecie/22bb74ae517aaba9
moja pachira zaczęła strasznie marnieć od jesieni. Dostałam ją 1,5 roku temu w listopadzie. Niestety nie przesadziłam jej wtedy.
Przez większość czasu stała w jednym miejscu na oknie o ekspozycji południowej. Przez cały rok nie dawała oznak, że coś jest nie tak - wypuszczała nowe listki dość szybko i miała soczysty zielony kolor. Po lecie rzeczywiście zauważyłam, że dostała kilku plamek na liściach - pomyślałam, że to od silnego słońca. Ale jakoże zbliżała się jesień, to nie zmieniłam jej miejsca, bo uznałam, że i tak słońca będzie mniej.
Podlewałam regularnie - raz na 5/7 dni, zawsze ostrożnie więc o przelaniu raczej nie ma mowy. Czasem też spryskiwałam wodą, ale nie jakoś regularnie. Raczej jak sobie przypomniałam. Nie używałam żadnych nawozów. W sumie może było to kilka razy w roku, kiedy do wody dodawałam płynny nawóz.
No i właśnie od jesieni liście zaczęły żółknąć powoli. Zaczęło się od tych u dołu. Myślałam, że to po prostu wina wejścia w okres jesienno-zimowy. Czytałam, że źle znoszą taką aurę.
Mieszkam w 4 piętrowym bloku, powietrze w mieszkaniu jest dość suche, ale tak jak pisałam podlewałam regularnie.
Miesiąc temu przestawiłam ją z okna i wreszcie przesadziłam do ziemi uniwersalnej. Znalazłam jej nowe miejsce - stanowisko jasne, ale nie bezpośrednio przy oknie. Strona także południowa. Miałam nadzieję, że się polepszy, ale teraz liście szybciej żółkną i opadają. Co dziwne, nowe listki pojawiają się od szczytu.
https://www.fotosik.pl/zdjecie/c4ce9fd937e1cc9c
https://www.fotosik.pl/zdjecie/22bb74ae517aaba9