Nie tylko słyszeliśmy, ale jeszcze (jak przeczytasz pierwszą stronę tego tematu) "nakręciliśmy" na nią kilka osób - a potem się okazało, ze do jej produkcji nikomu nie pilno

W sumie duża szkoda... ja uwielbiam tą odmianę (zresztą zbieraliśmy ją w ubiegłym tygodniu), mimo, że nie jestem zwolennikiem jabłek o kruchym, szybko "kaszowiejącym" miąższu. Gieniu - chyba brak tej odmiany powinien w pewnym stopniu zastąpić Ci 'Piros'... to nie to samo, ale...
Pozdrawiam serdecznie
