No właśnie te dzikusy ciężko jest rozpoznać w niektórych wypadkach, ta przy Fantin w fazie wzrostu miała identyczny wygląd co krzak szczepiony, dopiero jak pąki pokazała to mnie tknęło, że to jednak coś innego. Od ND też mi wybijają w górę takie sztywne proste pędy ale na razie nie wycinam, bo wygladają identycznie jak roślina macierzysta, a czytałam, że ND jest często sprzedawana na własnych korzeniach.
Z pryskaniem Dorothy na mączniaka mam problem, bo nie mam jak tego zrobić u góry, bez pomocy eMa a on ma tyle ważniejszych rzeczy, jak wraca na weekend, ze róża nie łapie się do pierwszej dziesiątki

Chyba w końcu wyciągnę tę 10-metrową drabinę i odważę się sama to zrobić...
Wczoraj były dwa ulewne deszcze i burza, więc dziś powinna nastąpić eksplozja kwiecia

Już wieczorem, jak szłam do ogrodu ukopać miodunki dla EwyM to widziałam, że naparstnica rozkwitła

Ale zdjęcia dopiero jutro, bo niedługo zbieram się do Ewy właśnie, obejrzeć najpiękniejsze rH i azalie w województwie
