Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
- e-genia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 32007
- Od: 5 wrz 2008, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
Janusz ja przez te ulewy też w kółko wzruszam ziemię po ulewach , ale ja mam mały ogród wiec pracy dużo mniej niż u Ciebie .
Genia
Genia
- Miiriam
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 6148
- Od: 13 maja 2007, o 00:17
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
Witaj
Kiedyś, chyba w Obi , kupowałam te trawę ( turzycę ) - stoimy z M w kolejce a za nami słychać szept.. Patrz , oni suchą trawę kupują "
A na sobie nadal rośnie

Kiedyś, chyba w Obi , kupowałam te trawę ( turzycę ) - stoimy z M w kolejce a za nami słychać szept.. Patrz , oni suchą trawę kupują "



A na sobie nadal rośnie

- lemka77
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2081
- Od: 30 cze 2009, o 14:52
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
Fajna ta turzyca, w ogóle ładnie trawy skomponowałeś. Czy ona jest mrozoodporna?
Pozdrawiam Ida
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1602
- Od: 22 mar 2007, o 19:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
pięknie wygląda ścieżka z różami, czosnki też piękne i te hosty coraz większe, dostałam Turzycę buchanana ale bez nazwy i myślałam że trawka uschła, a ona taka ma być? tak mi się zdawało że jakieś oznaki życia wykazuje 

- ilona2715
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3411
- Od: 7 wrz 2010, o 11:47
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Gortatowo
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
Tak wiem Januszu, że oglądając inne ogrody lista "chciejstw" ciągle rośnie, ale jak już wspomniałam sama mam ich dość dużo i teraz staram się już wyszukiwać to co rzeczywiście mnie fascynuje, a tu nagle w jednym ogrodzie jest, aż tyle. No cóż jestem chyba uzależniona już od tych piękności, ale lepsza taka "choroba" niż każda inna. Mówisz, że będzie ich jeszcze więcej, aż się boję odlądać to, co jeszcze pokażesz
, a tak na poważnie nie wytrzymałabym, żeby tu nie zajrzeć. Ja też codziennie "latam" z aparatem, by uwiecznić to, co tak szybko przemija (zapraszam do siebie) i by móc za rok porównać zaistaniałe zmiany. Nie wiem czy my już wszyscy tak mamy, że ciągle coś przesadzamy, ale to jest mój żywioł, moja pasja i hobby. Właśnie wróciłam dziś do domu z dwoma nowymi rododendrami, trzema azaliami i perisem
, ale nie byłam sama tylko z moim M, więc chyba jesteśmy już oboje zarażeni
. A i jeszcze z dwona lawendami i z dwoma fuksjami jedna jest taka zwykła zwisająca, ale druga to istne cudo takie ala drzewko, jak zrobię zdjęcia to wstawię je w swoim wątku i napiszę jakie odmiany kupiliśmy. a propos napisałam do Ciebie pw jak możesz odpisz proszę, bo nie wiem czy mam szukać czy ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,



- drozd
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4179
- Od: 13 lut 2009, o 21:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
Turzycę szczególnie wiosną trudno odróżnić czy żyje czy padła zimą. Tej zimy była bardzo słabo okryta (trochę liści w okolicach korzenia) i wiosną już zastanawiałem się czy nie wyrzucić. Brak czasu ją uratował bo wypuściła dużo źdźbeł z nasionami i przez to widać,że żyje. Na zimę jednak dobrze jest związać ją w snopek i korzenie okryć grubszą warstwą liści.
Urszulko. Otrzymać taką trawkę w prezencie jak się jej nie zna to nie wiadomo jak się zachować.
Ilono. Jutro zajrzę do Ciebie, bo to będzie dłuższy spacer a dziś już późno.
Urszulko. Otrzymać taką trawkę w prezencie jak się jej nie zna to nie wiadomo jak się zachować.
Ilono. Jutro zajrzę do Ciebie, bo to będzie dłuższy spacer a dziś już późno.
Pozdrawiamy. Krystyna i Janusz
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1602
- Od: 22 mar 2007, o 19:33
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
nie, nie, ja otrzymałam jesienią 

- Jagusia
- 1000p
- Posty: 3193
- Od: 24 lis 2007, o 18:02
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Puławy
- Kontakt:
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
Nie chcę nic mówić ale Końskowola leży tyko 6 km od Puławdrozd pisze: Po róże znowu trzeba jechać do Końskowoli, bo przynajmniej wiadomo co się kupuje.

Nie traktuj życia serio i tak nie wyjdziesz z niego żywy!
Wątek Jagusi w 2015 r tradycyjnie niezupełnie ogrodowy - zapraszam Wszystkie moje linki
Wątek Jagusi w 2015 r tradycyjnie niezupełnie ogrodowy - zapraszam Wszystkie moje linki
- drozd
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4179
- Od: 13 lut 2009, o 21:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
To już można nawet na piechotę przejść 

Pozdrawiamy. Krystyna i Janusz
- e-genia
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 32007
- Od: 5 wrz 2008, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Torunia
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
No może lepiej rowerkiem 

- drozd
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4179
- Od: 13 lut 2009, o 21:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
... napędzanym małym silniczkiem 

Pozdrawiamy. Krystyna i Janusz
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11411
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
Witaj Januszu
Twój ogród pełen wspaniałych roślin, ale współczuję Ci tej heroicznej pracy, jaką codziennie wykonujesz.
Ja mam wyściółkowane korą i pomimo, że nie wszystkie rośliny ją tolerują, ale nie spulchniam ziemi, tylko wyrywam pojedyncze chwasty.
Turzyca buchanana często u mnie wymarza, ale wiosną znajduję nowe roślinki, które się wysiały.
Gloriozę od Ciebie posadziłam z donicą do ziemi, gdyż jesienią będzie łatwiej wykopać.
Szkoda by było ją utracić, gdyż jest to piękna roślina, dziękuję.
Jeśli możesz, to napisz kiedy i jakim nawozem trzeba ją zasilać?
Pozdrawiam Cię serdecznie.

Twój ogród pełen wspaniałych roślin, ale współczuję Ci tej heroicznej pracy, jaką codziennie wykonujesz.
Ja mam wyściółkowane korą i pomimo, że nie wszystkie rośliny ją tolerują, ale nie spulchniam ziemi, tylko wyrywam pojedyncze chwasty.
Turzyca buchanana często u mnie wymarza, ale wiosną znajduję nowe roślinki, które się wysiały.
Gloriozę od Ciebie posadziłam z donicą do ziemi, gdyż jesienią będzie łatwiej wykopać.
Szkoda by było ją utracić, gdyż jest to piękna roślina, dziękuję.

Jeśli możesz, to napisz kiedy i jakim nawozem trzeba ją zasilać?
Pozdrawiam Cię serdecznie.

- drozd
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4179
- Od: 13 lut 2009, o 21:12
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
Miło Cię gościć Tajeczko choć szkoda,że nie w realu. Dziękuję za uznanie moich zbiorów roślinnych. Przyznam,że pracy mi nie brakuje, czasami ponad siły ale to lubię a najważniejsze,że podczas pracy w ogrodzie nic się więcej nie liczy, wyciszam się na te parę godzin.
Stosowanie kory na pewno ułatwia utrzymanie porządku ale nie jestem zwolennikiem stosowania jej w ogrodzie. Po pierwsze zakwasza ziemię a nie wszystkie rośliny to tolerują po drugie jest idealnym schowkiem dla ślimaków. U mnie też ich nie brakuje ale wystarczy,że położę dachówkę pod zagrożonymi roślinami i rano mam ich w jednym miejscu. Dalej to wiadomo. Gloriozie wystarczy to co ma w doniczce nie trzeba dokarmiać. Do uzyskania ładniejszych , większych kwiatów można zasilić nawozem do roślin kwitnących. Po przekwitnięciu obrywam zawiązujące się nasiona wtedy szybciej przechodzi w stan spoczynku. Na zimę wykopuję cebule może raczej bulwy i przechowuje w chłodnym miejscu bez przykrywania. Wiosną sadzę do donicy na płask (to ważne)
Dziękuję za pozdrowienia również serdecznie pozdrawiam i oczywiście pozdrowienia dołącza Krystyna
Stosowanie kory na pewno ułatwia utrzymanie porządku ale nie jestem zwolennikiem stosowania jej w ogrodzie. Po pierwsze zakwasza ziemię a nie wszystkie rośliny to tolerują po drugie jest idealnym schowkiem dla ślimaków. U mnie też ich nie brakuje ale wystarczy,że położę dachówkę pod zagrożonymi roślinami i rano mam ich w jednym miejscu. Dalej to wiadomo. Gloriozie wystarczy to co ma w doniczce nie trzeba dokarmiać. Do uzyskania ładniejszych , większych kwiatów można zasilić nawozem do roślin kwitnących. Po przekwitnięciu obrywam zawiązujące się nasiona wtedy szybciej przechodzi w stan spoczynku. Na zimę wykopuję cebule może raczej bulwy i przechowuje w chłodnym miejscu bez przykrywania. Wiosną sadzę do donicy na płask (to ważne)
Dziękuję za pozdrowienia również serdecznie pozdrawiam i oczywiście pozdrowienia dołącza Krystyna
Pozdrawiamy. Krystyna i Janusz
- Tajka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11411
- Od: 23 sty 2010, o 17:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Lublin
Re: Cztery pory roku w moim ogrodzie cz.2
Januszu bardzo Ci dziękuję za taką wyczerpującą odpowiedź.
Właśnie przeczytałam, że gloriozy bulwa jest w kształcie litery odwróconej V i bardzo łatwo uszkodzić przy wykopywaniu, więc posadziłam ją z donicą, żeby w niej przechować.
Ale skoro mówisz, że trzeba wyjąć ją z tej ziemi, więc tak zrobię i przechowam razem z kannami.
Tak mnie podkorciało i podlałam rozcieńczoną gnojówką z pokrzyw, ale może nie zaszkodziłam.
Bardzo dziękuję Twojej Żonie za pamięć i także pozdrawiam.
Właśnie przeczytałam, że gloriozy bulwa jest w kształcie litery odwróconej V i bardzo łatwo uszkodzić przy wykopywaniu, więc posadziłam ją z donicą, żeby w niej przechować.
Ale skoro mówisz, że trzeba wyjąć ją z tej ziemi, więc tak zrobię i przechowam razem z kannami.
Tak mnie podkorciało i podlałam rozcieńczoną gnojówką z pokrzyw, ale może nie zaszkodziłam.

Bardzo dziękuję Twojej Żonie za pamięć i także pozdrawiam.
