Miałam wolne popołudnie, ale tak wiało, że nie było mowy o jakiejkolwiek pracy w ogrodzie.
Karolu wielkie kępy irysów, to starsze nasadzenia. Posadzone jesienią pokazują pojedyncze kwiaty.
Cebulicę kupiłam pod taką nazwą, więc tak podpisuję. Posadziłam jesienią i nawet najmniejsze cebulki zakwitły. Kilka rośnie pod perowskią i już widać, że się zagęszczają.
Ewuniu było kilka dni ciepła, więc wszystko budzi się do życia. Nawet sobotni śnieg nie przeszkodził cebulowym w rozwijaniu kwiatów. Do Ciebie też ciepło dotrze, już niedługo.
Halszko dziękuję.

Napaliłam się na ciemierniki mieszańcowe, ale denerwują mnie wiszące kwiaty.

Tylko Ice N'Roses Red ma wyprostowane pędy i świetnie trzyma kwiaty.
Niestety czosnki wysokie są wbrew pozorom wymagające. Posadziłam u syna kilkadziesiąt swoich, ale była wyjątkowo mokra gleba i większość zgniła,

tylko kilka pokazało szczypior. U mnie mnożą się jak króliki.
Weekend z chłopakami, więc przybyło doniczkowych nasadzeń. Grzebali w ziemi, żeby mnożyć rośliny do swojego ogrodu.

Ciebie też to niedługo czeka.
Dorotko u nas też jeszcze na początku marca gleba była zmarznięta. Wystarczyło kilka cieplejszych dni, można cieszyć się kwiatami i pracować.
Podziwiam ile nazamawiałaś.

Ja tylko kilka lilii. Pewnie w szkółkach coś dokupię, ale nie mam jeszcze koncepcji na nowe nasadzenia.
Martusiu cebulicę rozsadziłam jesienią, bo rosła za gęsto. Zaskoczyła mnie, chyba każda cebulka zakwitła.

Z pięć lat będę mieć spokój z rozgęszczaniem.
Dzisiaj też chwilę świeciło słońce, więc brzęczenie było słychać w każdej kępce.
Wandziu wolę tę Tubergena, ma większe kwiaty i kilka na łodyżce. Jak się zagęszcza, widać dywan kwiatów.

Kupiłam pod taką nazwą, bez odmiany. Inna nazwa to cebulica Miszczenki. Niebieska jeszcze nie kwitnie i choć uwielbiam jej kolor,

to jest mniej widoczna na rabacie.
