Likwiduję sukcesywnie - tzn. jak wisi jeden czy dwa wyrośnięte pomidory to je zrywam a krzak likwiduję. Napiszę jeszcze o moich nowościach szklarniowych, które rosły też w gruncie. Cornabel, Cabosse i Big Mama w obu miejscówkach rosły, owocowały i zawiązywały tak samo. Jeżeli ktoś robi dużo przetworów, przecierów, to bardzo polecam. Niezwykle plenne, bardzo mało galaretki, samo mięcho. Mają zwiększone zapotrzebowanie na potas, zwłaszcza pod koniec sezonu i wapń. Jestem z tych pomidorów baaardzo zadowolona

. Cabosse praktycznie identyczny jak Cornabel tylko liście krótsze i krótsze międzywęźla. Kupować nie warto, bo paczka 5 nasion kosztuje ok. 15zł. Miałam też tylko w gruncie Scatolone. Krzak też urósł mi na 2,5m zanim go w końcu ogłowiłam. Niesamowicie plenny, mięsisty, typowo przerobowy i tak samo wrażliwy na niedobór potasu. Smak taki sobie i ma puste przestrzenie w środku więc mimo plenności rezygnuję z niego

.