Witam
Jola piszesz o hartowaniu roślinek przed wysadzeniem, tak wyglądają nasze. Niestety nie wyglądają najlepiej. Na "wolnym wybiegu" od 15 /18 dni.
Dzieci wyhodowały z nasionek, przesadzone do pojemników i właściwie od tamtej pory cały czas na powietrzu do dnia "ww"
Raz podlane "pokrzywą". Starsze liście żółkną, młodsze są zielone do czasu pokazania się następnych. Pogoda nie była sprzyjająca, trochę, żeby nie powiedzieć dość dobrze padało, temperatura raczej niska 4-6 noc, 12-15 dzień. Od 5 dni pogoda dużo lepsza w dzień w słońcu 23-25, nocki 12-15.
Może to nie hartowanie, może choroba wieku młodzieńczego, albo co gorsza na ostrej diecie je trzymamy.
Czy może stosować się do waszych ostatnich rad podanych tutaj ?
Pomidory ratować trzeba, a i dzieci pytają.
Pozdrawiam Paweł

Nie myli się ten, co nic nie robi.