Amatorzy pomidorów gruntowych. Część 1
- elik_49
- 1000p
- Posty: 1442
- Od: 15 mar 2009, o 20:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: opolskie
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
aguśka możesz zrobić oprysk, gnojówką również oczywiście rozcieńczoną w stosunku 1:20, nie pomyślałaś o tym? Dolistne nawożenie równie jest skuteczne jak doglebowe. Nie sądzę by ktoś podlewał mokrą glebę bo to bez sensu.
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności
- KasiaPuk
- 200p
- Posty: 446
- Od: 17 sty 2011, o 21:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Planet Thanet ;)
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Elu, mnie właśnie Teść poradził nawozić rośliny na mokrą glebę, żeby się wszystko łatwiej wchłonęło. Bo podobno na sucho rośliny mogą zbyt łapczywie pobierać jedzono.
Horse riding - an art of keeping a horse between you and the ground.
- elik_49
- 1000p
- Posty: 1442
- Od: 15 mar 2009, o 20:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: opolskie
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Kasiu wilgotną tak ale nie mokrą, wiadomo że nie można dopuścić do przesuszenia podłoża jak popiół, ale może się mylę.
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności
- aguskac
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8276
- Od: 9 kwie 2007, o 22:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Borne Sulinowo
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Ja jestem z tych leniwychelik_49 pisze:aguśka możesz zrobić oprysk, gnojówką również oczywiście rozcieńczoną w stosunku 1:20, nie pomyślałaś o tym? Dolistne nawożenie równie jest skuteczne jak doglebowe. Nie sądzę by ktoś podlewał mokrą glebę bo to bez sensu.




- elik_49
- 1000p
- Posty: 1442
- Od: 15 mar 2009, o 20:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: opolskie
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Nie możesz zrobić większego stężenia, to zbyt ryzykowne, jak popalisz sadzonki i co wtedy, ogrodnictwo jest dla cierpliwych i nie mów ze jesteś aguska leniwa bo to nie prawda. A kto ci podlewa ze masz tam ciągle mokro?
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności
- aguskac
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8276
- Od: 9 kwie 2007, o 22:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Borne Sulinowo
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
To prawda, wilgotna chłonie lepiej, nie ma porównania, ja czasem robię tak : podlewam ziemię wężem by ją nawilżyć jeśli jest całkiem sucha (rzadko się to zdarza) Potem podlewam gnojówką 1:4 i znów wężem dolewam wody, żeby ją rozcieńczyć już w glebie. Wówczas nie trzeba tyle konewek wody z rozcieńczoną gnojówką nosić...KasiaPuk pisze:Elu, mnie właśnie Teść poradził nawozić rośliny na mokrą glebę, żeby się wszystko łatwiej wchłonęło. Bo podobno na sucho rośliny mogą zbyt łapczywie pobierać jedzono.
- KasiaPuk
- 200p
- Posty: 446
- Od: 17 sty 2011, o 21:25
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Planet Thanet ;)
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
No wilgotną oczywiście, źle się wyraziłam, a raczej niedostatecznie dokładnie;)
A co do ziemi suchej na popiół, u nas tak wieje, że ziemia obsycha momentalnie. I niekoniecznie jest sucha, bo wierzchnia warstwa kruszy się w palcach,a a tak z 5 cm pod spodem jest wilgoć.
A co do ziemi suchej na popiół, u nas tak wieje, że ziemia obsycha momentalnie. I niekoniecznie jest sucha, bo wierzchnia warstwa kruszy się w palcach,a a tak z 5 cm pod spodem jest wilgoć.
Horse riding - an art of keeping a horse between you and the ground.
- elik_49
- 1000p
- Posty: 1442
- Od: 15 mar 2009, o 20:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: opolskie
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
U mnie woda to towar deficytowy zwłaszcza przy takich upałach jakie towarzyszą nam od kilku dni, czasami to prawie jak walka o ogień, więc trzeba oszczędnie i rozsądnie.
pozdrawiam Ela * Moje zielone różności
- aguskac
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8276
- Od: 9 kwie 2007, o 22:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Borne Sulinowo
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Elu smutne to dla mnie wieści
a chciałam sobie ułatwić... nie ma lekko...
Mokro jest, bo mam taką glebę, trzyma wilgoć. Tylko tam gdzie torfu podsypałam szybciej ziemia przesycha. W maju 2 tygodnie nie było deszczu już ziemia zaczynała podsychać, ale 1 czerwca spadło trochę deszczu, niewiele, ale to wystarczyło. Potem znów tydzień nie padało, ale wczoraj i dziś lało, więc po kłopocie
Znowu trawsko i chwasty zaczną rosnąć... ale roślinki też
Wieczorem pójdę podlewać w szklarni. Wiem, że to nie ten wątek ale przy okazji spytam.... Jeśli dałam pomidorom pod kopytka porządnie końskiego obornika to zasilać jeszcze gnojówką z pokrzyw? Wydaje mi się, że one są dobrze dokarmione...
To zdjęcia z 29 maja:




Mokro jest, bo mam taką glebę, trzyma wilgoć. Tylko tam gdzie torfu podsypałam szybciej ziemia przesycha. W maju 2 tygodnie nie było deszczu już ziemia zaczynała podsychać, ale 1 czerwca spadło trochę deszczu, niewiele, ale to wystarczyło. Potem znów tydzień nie padało, ale wczoraj i dziś lało, więc po kłopocie



Wieczorem pójdę podlewać w szklarni. Wiem, że to nie ten wątek ale przy okazji spytam.... Jeśli dałam pomidorom pod kopytka porządnie końskiego obornika to zasilać jeszcze gnojówką z pokrzyw? Wydaje mi się, że one są dobrze dokarmione...
To zdjęcia z 29 maja:


- aguskac
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8276
- Od: 9 kwie 2007, o 22:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Borne Sulinowo
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Ja mam tylko suchą jak popiół w szklarni. Tak jak opisałaś, jak grzebnę wilgotno i wciąż mam wątpliwości ile wody lać, bo obsycha błyskawicznie.KasiaPuk pisze:A co do ziemi suchej na popiół, u nas tak wieje, że ziemia obsycha momentalnie. I niekoniecznie jest sucha, bo wierzchnia warstwa kruszy się w palcach,a a tak z 5 cm pod spodem jest wilgoć.
- aguskac
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8276
- Od: 9 kwie 2007, o 22:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Borne Sulinowo
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Ja kiedyś miałam działeczkę i tam też bardzo szybko schła ziemia, a pompa była 1 na działkach, 200m od mojej.... Jak zaczynało ostro suszyć przestawałam jeździć na działkę, bo nie mogłam patrzeć jak wszystko wysycha. Podlewanie było syzyfową pracą...elik_49 pisze:U mnie woda to towar deficytowy zwłaszcza przy takich upałach jakie towarzyszą nam od kilku dni, czasami to prawie jak walka o ogień, więc trzeba oszczędnie i rozsądnie.
Dwie godziny temu przeszła u nas burza, więc problem podlewania w gruncie mam z głowy, co prawda i tak spokojnie nawet przy tych upałach jeszcze z tydzień nie musiałabym podlewać z pewnością, no może jakieś młodziaki

- wujeksam
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 395
- Od: 12 cze 2005, o 12:53
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Rzeszów
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
była dzisiaj u mnie burza z solidnym gradem, efekt
poszarpane liście, połamane łodygi (większość pomidorów mam karłowe), tyle się człowiek stara a tu 5 minut i pozamiatane
czy zostawić je sobie aż się podniosą? a może zapobiegliwie oprysk przeciw chorobom
jak do tej pory były zdrowe bez żadnych oprysków
poszarpane liście, połamane łodygi (większość pomidorów mam karłowe), tyle się człowiek stara a tu 5 minut i pozamiatane
czy zostawić je sobie aż się podniosą? a może zapobiegliwie oprysk przeciw chorobom
jak do tej pory były zdrowe bez żadnych oprysków
- aguskac
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8276
- Od: 9 kwie 2007, o 22:28
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Borne Sulinowo
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Współczuję... Podobno warto zrobić oprysk Asahi
Mam nadzieję, że szybko się zregenerują.
Mam nadzieję, że szybko się zregenerują.
- Rusalka
- 1000p
- Posty: 1653
- Od: 10 sty 2011, o 14:24
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Siedlce
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Aga..
wg mnie masz dobrze wykarmione pomidory..a ten w dolnym rogu to już po mału chyba sygnalizuje że nawet mu jest za dobrze..
ale to tylko ja.. calkowity laik ktory się uczy..
wypowiedzą się mądrzejsi
i ja bym tak nie kombinowała jak ty.. ale ja to ja..
ja to pod każdy krzak od ziarenka miałam wyliczone krople wody az do teraz..
Teraz leje kubkiem i wiem ile każdy pomidor ma..
Jakbym tak dała gnojówke i lała wode chyba bym po nocach nie spała..ale może to też dlatego że na te pomidory dmuchałam od małej torebki strunowej ;)
A uwierz mi nalatam się!!
Zanim podleje pomidory w szklarni i w gruncie średnio schodzi się ok 4 godziny!!!
i we własnych łapach wtedy robie spacer farmera z łączną ilością wody 160litrów!!!!
i to nie przesada bo tyle litrową mam beczkę i na podlanie cała beczka mi idzie
CYBORG NIE KOBIETA
wg mnie masz dobrze wykarmione pomidory..a ten w dolnym rogu to już po mału chyba sygnalizuje że nawet mu jest za dobrze..
ale to tylko ja.. calkowity laik ktory się uczy..
wypowiedzą się mądrzejsi

i ja bym tak nie kombinowała jak ty.. ale ja to ja..
ja to pod każdy krzak od ziarenka miałam wyliczone krople wody az do teraz..
Teraz leje kubkiem i wiem ile każdy pomidor ma..
Jakbym tak dała gnojówke i lała wode chyba bym po nocach nie spała..ale może to też dlatego że na te pomidory dmuchałam od małej torebki strunowej ;)
A uwierz mi nalatam się!!
Zanim podleje pomidory w szklarni i w gruncie średnio schodzi się ok 4 godziny!!!
i we własnych łapach wtedy robie spacer farmera z łączną ilością wody 160litrów!!!!
i to nie przesada bo tyle litrową mam beczkę i na podlanie cała beczka mi idzie

CYBORG NIE KOBIETA

Coś dziwnie piszę? Tak Ci się zdaje?
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)
To mój T9 i pod jego władzą pozostaję ;-)
- Rybka
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 1669
- Od: 30 lip 2008, o 14:22
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Norwegia
Re: Amatorzy pomidorów gruntowych
Ania, moze Ty trenujesz do "strongmenow"? Po takiej zaprawie to muly bedziesz miala jak Pudzian 

"Bo trzeba się śmiać, wariatkę grać, szczęśliwą być i z życia drwić"
pozdrawiam Beata
pozdrawiam Beata