Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Pytania ze zdjęciami roślin, oceny ich stanu, wyglądu i chorób.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8854
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Witajcie
Jolek
To ja już chyba wiem ,czemu tyle szkieł na obrzeżach starego ogródka po poprzednikach ;:oj
To ,że kiedyś wywalano śmieci na wsi ,gdzie popadnie to inna sprawa.
Tego co wykopałam u nas to nie zmierzę.
Zwierzaki zdają sobie nic nie robić z tych szkieł i śmieci.
Słyszałam ,że ludzie wieszają zawieszki do wc na drzewkach w celu odstraszenia gryzoni :;230
U mnie czosnek bardzo pomaga ,wszędzie rośnie w warzywniku/musi być w ziemi/
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
Jolek
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2900
Od: 12 maja 2013, o 21:24
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

diesello nie jestem się pewna co czarna porzeczka odstrasza ale mi w zeszłym roku ukatrupiły 2 krzaki podkopując się pod nimi + 2 czerwone na pniu. Tylko otwory przy pieńkach były. Widać, że któremuś gryzoniowi ten specyficzny zapach nie przeszkadza w czasie zimy .Teraz pilnuję 2 czarne które mi zostały.
diesello
10p - Początkujący
10p - Początkujący
Posty: 17
Od: 6 wrz 2017, o 15:21
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Wroniarz pisze: 8 sty 2023, o 18:20 Na początek zidentyfikowałbym gryzonia. Nornica nie zjada korzeni, może je uszkodzić przy budowie korytarza oraz spowodować usychanie młodych sadzonek borówki. Szkodnikami w sadach są karczownik (wielkości szczura, który wywala kopce) i nornik nazywany polnikiem (wielkości myszy, zostawia na powierzchni tylko okrągłe dziury).
Zdaje sie że często mylimy nornice z nornikiem, to fakt. Mam dziury i kopce, także albo nornik albo karczownik (mam też staw w pobliżu).
Jolek pisze: 8 sty 2023, o 20:23 diesello nie jestem się pewna co czarna porzeczka odstrasza ale mi w zeszłym roku ukatrupiły 2 krzaki podkopując się pod nimi
To wyczytałem, czy to prawda, zapach podobno intensywny, a podobno też głeboko się korzeni. Wsadziłem ponad 100 szt, także zobaczymy co z tego wyjdzie.

Wiem że na miejsce drzewek które na wiosnę nie odbiją, jesięnią wstawię nowe. Prawdopdobnie z siatką, skoro szkło to zły pomysł.
Awatar użytkownika
Szczurbobik
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2543
Od: 17 lut 2016, o 20:29
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Potwierdzam, na kreta i inne stwory kopiące tunele w ziemi, najlepszy jest łowny kot. Moja "tajna broń" na razie siedzi w domu, ale od wiosny, jak drzwi na taras będą uchylane, wkraczamy do akcji :D
Dobry też jest gronostaj, jednak o takiego zwierzaka raczej ciężko. Jeśli jednak już się do ogrodu sprowadzi, to należy się cieszyć (no chyba, że mamy kurnik :wink: )
Psy już nie są takie dobre, przynajmniej moje. Stafficzka kreta się boi, a lagotka jak raz spotkała takie czarne "cóś" co z ziemi wyskoczyło, to tylko go obwąchała ;:223
Inne środki wszelkie już wypróbowałam z efektem żadnym ;:185
Pozdrawiam Lucyna
Awatar użytkownika
kuneg
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2098
Od: 29 sty 2021, o 08:11
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Psy też bywają niezłe w te klocki.
Moja psica jednego dnia potrafiła ze 3, albo 4 gryzonie wykopać i zjeść. Jeden, to na pewno był nornik. Reszty nie pozwoliła obejrzeć, tylko szybciutko zżarła. Jak pazurami nie mogła się przedrzeć przez darń, to zębami darła. Po kilku takich dniówkach pracowitych, znudziło jej się trochę to rycie w ziemi. Jakbym tak wzięła szpadel i pomogła jej trochę, to by była super zabawa dla kundla, zakończona przekąską,
Awatar użytkownika
FreGo
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Posty: 756
Od: 28 sty 2018, o 13:05
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie-Bieszczady

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

No z tymi porzeczkami to niestety, ale muszę potwierdzić słowa Jolka. To jest bujda na mega resorach o tym odstraszaniu.U mnie pod każdą dużą czarną porzeczką i czerwoną także są dziury i to norniki i karczowniki(te ostatnie na razie wyłowiłem do zera). Poza tym ogromny ruch tak samo jest pod korzeniami agrestu, pod każdym krzewem mam dziury.Generalnie zarówno pod porzeczkami jak i pod agrestami gryzonie nader chętnie bytują.Oczywiście nie jest to bez znaczenia, bo krzewy przez to mają uszkadzane korzenie oraz gorsze warunki wodne(wysychają od przewiewu). O ile w lecie mniej widziałem tych korytarzy, to teraz to widać bardzo dobitnie. Na wiosnę na bank nowe karczowniki się zwloką u do mnie na podwórko bo wyżej drogi kopce już widzę a jest to okolica stawu.Na razie ja się przygotowuję na przyjęcie tych niechcianych gości zbrojąc się. Mam jednak tę świadomość co nastąpi. Dlatego w pracy mam zamiar przeprowadzić manewry szkoleniowe. Mam tam sad jabłoniowy i w nim karczownika sporo, kopce jak kratery na Marsie. Jak będzie cieplej, to się tam "pobawię". To jest książkowa robota, bo kopce ładne, tunele duże i osobniki duże.Jeden kopiec raz rozkopałem tak aby zobaczyć tunel, ale potem myślę- nie bedę tego zasypywał bo mam dziurę na pułapkę...Poszedłem i przyniosłem kawałek deski 32mm grubej, taki kwadrat 15x15cm i tym przykryłem dziurę a na to ziemię nasypałem.Wyglądało nieźle! Za dwa dni przychodzę i co widzę? ;:202 Widzę moją deskę wyje...ą na szczycie nowego kopca. ;:223 Zatem już wiem jakie tam są "maluszki". Za to z drugiej strony budynku na trawniku krety szaleją, kopce inne, takie typowe dla kreta, stożki i sporo ich.Zadeptałem i nic na razie.Mam doskonałe poligony. Jest na czym ćwiczyć, poza tym może ktoś nie uwierzy ale te karczowniki w sadzie przez 20 lat położyły tam kilka półkarłowych jabłoni. Normalnie drzewa się wywróciły do góry korzeniami ( a raczej tym co z nich zostało) a były to drzewa o średnicy ok.15-20cm pnia. Więc aż się prosi sytuacja aby te gryzonie choć trochę wyplenić bo jeszcze jabłoni parę jest ale strach nowe dosadzić na miejsce tych padniętych. ;:223
A jeszcze słowo o tych odstraszaczach solarnych.Mam ( a raczej miałem ) takich 5 sztuk.W sumie kret tylko się ich na pewno nie bał. Poza tym podczas kopania kartofli strach u norników i nornic też nagle znikał.Samo urządzenie to szajs, z czasem szyba panelu staje się matowa. Akumulatory padają, śrubki rdzewieją na potęgę.Poza tym to piszczy a jak się ma tego 5 sztuk to .... Jeszcze ze dwa gdzieś mi sie walają po warsztacie choć i tak dałem nowe akumulatorki i zamontowałem koszyki, bo oryginalnie akumulatory są wlutowywane w płytkę. Ja to przerobiłem tak aby można zmieniać akumulatory i wyciągać je na zimę. Ale wywaliłem te zabawki bo mnie denerwowało to pińczenie.
Tylko ja je kupowałem jeszcze po 35PLN a nie po 80PLN jak dziś. Tyle to bym w życiu za to nie zapłacił. Wg. mnie to nie działa na kreta. ;:222
Witam, jestem Adam.
Erazm
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6987
Od: 17 sie 2005, o 13:10
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: centrum

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

FreGo a jaką długość trzpienia miały te solarne odstraszacze kretów? Te o długości do 30 cm. są mało skuteczne. U mnie sprawdziły się o długości trzpienia 43cm. Musi być dźwiękowo - wibracyjny.
Ostatnio od 3 -4 lat sprawdzają się u mnie na działce dwa odstraszacze BROS SONIC MAX na 4 baterie R -20. Stosuję zamiast baterii akumulatorki.
Na 2 baterie są mało skuteczne.
Miejsce odstraszacza trzeba zmieniać co 6 - 7 dni.
Pozdrawiam Andrzej.
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8854
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Wroniarz
Faktycznie przebiłeś wszystko opowieścią ,jak z Wnukami wypędzaliście gryzonie :;230
Kiedyś stosowałam różne pirotechniczne sposoby ale nic nie dały. :?

Free Go
W kompoście to faktycznie może być coś większego w rodzaju łasicy ,u nas czasem wielkie nory znajduję.
Zresztą lisie też. ;:202
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
FreGo
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Posty: 756
Od: 28 sty 2018, o 13:05
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie-Bieszczady

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Pelagia, w sumie teraz mnie zastanowiła jeszcze jedna opcja z tym kompostownikiem.Po Twoim wpisie sobie przypomniałem jak ruski na filmie kreta łapał na wiadro.Wbił się w kopiec krzyżowy( takie spore skrzyżowanie pod ziemią).
Wkopał wiadro spore i zakrył deklem wykop. Na drugi dzień otwiera a tam jeż siedzi.To były nory jeża.Może u mnie po prostu jeż się zakopał na zimę i dlatego nie mogłem go odłowić.Faktycznie wejście do kompostownika było od dolnego boku!Rozmiar na jeża!To jest obok kojca psa , tylko jeż mógł być tak odważny, bo pies i tak by mu nic nie był w stanie zrobić. W kompostowniku ma ciepło, ma gałęzie i pokarm bo robaki są. Hehehe to pewno kolczasty łowca tam zimuje.Ja ten kompostownik mam już odstawiony od jesieni, bo drugi zbiłem.Tamten jest pełen i kompost się tam robi.
To by tłumaczyło taką ilość kompostu wywalonego z tunelu poza kompostownik. Jak by karczowniki były tego kalibru i takie nory ryły to by mi rękę odgryzł taki gigant. :;230
A co do odstraszaczy solarnych, to ja miałem takie na tym długim trzonku i zasilane akumulatorami AA (grube paluszki) z blaszkami. To pińczało o w ręku wibrowało też tak lekko. Nie zmieniałem lokalizacji bo w instrukcji pisało że zasięg działania jest 15m średnicy to tak ustawiałem te odstraszacze aby mi pokryły zasięgiem całe grządki.
Witam, jestem Adam.
Awatar użytkownika
pelagia72
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8854
Od: 2 mar 2009, o 21:09
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Pomorskie

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Free Goo
Jeż powinien spać teraz.
U nas we wrześniu już się pochowały.
One nie robią korytarzy pod ziemią ,prędzej w jakiś stertach liści czy chrustu ,ale włażą i siedzą.
Chociaż ,jak tak ciepło to jeż mógł się wybudzić.
Mi ostatnio coś też grzebie w kompoście /nornica /
Wkurzające to jest bo wciąga liście kasztana ze szrotowiaczkiem itp.
Z tymi odstraszaczami akustycznymi to zabawna sprawa.
Kiedyś miałam w poprzednim ogr. Wtedy były strasznie drogie ,nic nie dało ,piszczało tak ,że w domu nawet było słychać ,a ,jak się poszło to trzeba było wyjmować baterie bo szło zwariować. :;230
"Krewnych daje nam los. Przyjaciół wybieramy sami"
Moje linki
Awatar użytkownika
Jolek
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2900
Od: 12 maja 2013, o 21:24
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: śląskie

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Kiedyś przetestowałam ten sławetny pomysł na wiadro ;:223 Narobiłam się , dziury na ścieżce nakopałam, naczynia powsadzałam i co, ;:306 miałam naczynia pełne ziemi ;:306 Kret miał super ułatwioną robotę. Po co kopać kopce i pchać ziemię pod górę jak jakaś niedouczona zrobiła mu ,,wysypisko"- bajera :D No przecież , ziemi się pozbył a na wylotach pozatykał ziemią aby mu ,,halny " po tunelach nie gwizdał. Wkurzona na swoją głupotę zakasałam rękawy i dziury zakopałam. :evil:
Awatar użytkownika
wujeksam
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 395
Od: 12 cze 2005, o 12:53
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Zainspirowany poprzednimi postami, uruchomiłem pułapkę supercat, parę miesięcy temu już kupiłem ale raczej niedbale instalowałem. Teraz się przyłożyłem, efekt naokoło 15 nastawień:
- 2 złapane prawdopodobnie norniki
- 6 razy pułapka zapchana ziemią umyślnie, przez gryzonie
- 7 raz tunel nieczynny (po odczekaniu około 15-24h)

Jedyna opcja w moim przypadku, to wkopać siatkę z nierdzewki, na całej długości mojej działki z dziką łąką, nie będzie tego tak dużo (reszta stron, to zabudowania, więc z tamtąd raczej presji gryzoni nie ma). Oraz wytępić populację gryzoni po mojej stronie - tutaj około 150m2 warzywniaka. Coś mi się wydaje, że samymi pułapkami będzie ciężko. Stosował ktoś z Was może gazy typu propan butan? Jest cięższy od powietrza, i nie jest trujący, a wprowadzony do tuneli, wyprze tlen.
Awatar użytkownika
FreGo
Przyjaciel Forum - silver
Przyjaciel Forum - silver
Posty: 756
Od: 28 sty 2018, o 13:05
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Podkarpacie-Bieszczady

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Witam kolejnego "Syzyfa" w walce z plagą gryzoni. :wit
Jak widzę ma kolega już pewne doświadczenia. Chcę tylko potwierdzić kilka istotnych informacji.
Faktycznie dobrze kolega zaobserwował a to bardzo ważne- tunele aktywne i nieaktywne.
Ja obecnie przegrywam bo trafiam wciąż na tunele nieaktywne.Ale mnie nie zależy bo mam sporo pułapek i się teraz nimi obstawiłem wkoło. Generalnie "zaminowałem teren" i czekam gdzie "mina" wybuchnie, tam skieruję moją kontrofensywę.
Druga kwestia, zapychanie pułapek! Ostatnio jeden z forumowiczów na PW też mnie o to pytał. Jest taki problem ale dotyczy on ogółu pułapek. Nie wiem za bardzo co tu doradzić. W sumie gdy tunel jest czysty i aktywny ziemi nie będzie do zapychania pułapki. Albo zadeputujemy tunele montując pułapkę i gryzoń ma wtedy co odbudowywać albo nie wiem skąd tyle ziemi.Jednak jestem przekonany, że to problem okresowy. Teraz ziemia jest miękka i łatwo tunel załamać z góry.Może też być tak, że gryzonie siedzą głęboko i stamtąd ziemię wypychają w górę. Ja montując CuperCata na tunelu wentylacyjnym nie ma zapchanej pułapki co jest dziwne. Ale trzeba by sprawdzić czy zapychane pułapki są na tunelach poziomych czy na tym z głębi ziemi idących często prawie pionowo w górę. Być może gryzonie budując większe komory głęboko muszę tę ziemię wypychać gdzieś. Myślę że po zimie będzie inaczej bo ziemia zeschnie się trochę i struktura tuneli stwardnieje, poza tym gryzonie zaczną chodzić płycej. Może teraz następuje okres rozrodczy i budują duże komory rozrodcze głębiej w ziemi (chodź wydaje mi się, że one się cały rok rozmnażają). No gdzieś jest problem z tym zapychaniem tuneli, u mnie na razie tego problemu nie zaobserwowałem na SuperCatach, ale na rurkach to miałem. Można spróbować zastosować "nożycówkę" zamiast SuperCata przy takim zapychaniu, wtedy jest te 5cm luzu i szkodnik może sobie pchać przed sobą ziemię a nożyczka go trzaśnie tylko zamiast za środek to za łeb.
O takie coś

Obrazek

Druga lepsza opcja to montaż tzw "anglika" (to moja nazwa) a pod anglikiem dziura aby nadmiar ziemi w niej\6=0p się znalazł, "anglik" to coś takiego



Obrazek

W obu przypadkach koszta są małe, bo nożycówka grosze kosztuje do 20PLN tak samo "anglik".
No w każdym razie trzeba kombinować bo my mamy mózgi większe od gryzoni i to my jesteśmy ci "sprytniejsi".
Teraz można walczyć bo jest pusto na grządkach, trawnikach itp.Potem plaga nas zeżre i nasze warzywa.
Dziś jechałem z roboty rano i tak sobie patrzyłem na poboczach za rowami na trawę, wszędzie kopce, to samo u ludzi na trawnikach przed domami, po 30 kopców! Nawet u mojego sąsiada obok mnie (dzieli nas jedynie droga szutrowa) kopce na trawniku jak wulkany! Jedynie u mnie nie ma ani jednego na razie. Co mnie bardzo cieszy, ale prędzei czy później spodziewam się inwazji w moją stronę.
Witam, jestem Adam.
Erazm
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6987
Od: 17 sie 2005, o 13:10
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: centrum

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Pułapki trzeba zakładać w rękawiczkach gumowych by kret nie wyczuł zapachu człowieka. Zapach utrzymuje się do 24 godzin i jest wyczuwalny przez kreta,... .
Pozdrawiam Andrzej.
Awatar użytkownika
wujeksam
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 395
Od: 12 cze 2005, o 12:53
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Kret, karczownik, nornica czy ... - 4 cz.

Post »

Walka rozpoczęta :) Warzywniak będę miał 3 rok teraz, i widzę że gryzoni coraz wiecej jest.

Liczby które podawałem wyżej nie są już aktualne, i są też niemiarodajne. Niestety po jednej ze stron, ułamał się plastik z zębami, musiało to się wydarzyć w ciagu ostatnich paru dni. Albo mam pecha, albo pułapka nie jest zbyt wytrzymała.
Wnioski:
- supercat jest skuteczny (20 parę nastawień oraz 4 złapane gryzonie)
- trzeba prawidłowo założyć (min nie dotykać końcówki która idzie do ziemi aby nie zostawiać zapachu)
- jeśli w ciągu około max 3h nic się nie złapie, tunel jest prawdopodobnie nieczynny
- w przypadku zasypywania pułapki, trzeba zakładać do skutku, rekord za 6-tym razem gryzoń złapany (dosłownie co parę - parenaście minut pułapka była zasypywana, dla cierpliwych można stać z łopata nad pułapka i czekać na aktywacje i w tedy wykopać dziada)
ODPOWIEDZ

Wróć do „CHOROBY i SZKODNIKI. Diagnostyka roślin ogrodowych - FOTO”