
Moje zielone zakręcenie
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Żyję , ale co to za życie
zimno, mokro jak w listopadzie. Pomidory pod folią żółkną z zimna co prawda kwitną ,ale zupełnie nie wyglądają. Zmieniłam stanowisko w pracy więc wracam bardziej zmęczona i tylko czytam fragmentami wyspę aby być na bieżąco z Wami. A że pogoda byle jaka to zregenerować w ogrodzie się nie można. U nas właściwie nie ma żadnych gwałtownych ulew tylko wieje lodowatym wiatrem.

Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Witam, pogoda pod psem znów pada więc czas zreanimować wątek bo śpi od jakiegoś czasu. Jak wiecie działeczka to moja odskocznia od dnia codziennego i jestem wręcz nieszczęśliwa gdy coś staje na przeszkodzie do pobytu na ogrodzie. Mam dwóch wnuków i często pomagam młodym w opiece nad nimi. Więc i działeczka jest tak pomyślana aby chłopcy mieli co robić.

Tak więc jedna strona jest porośnięta trawą i drzewami owocowymi, gdzie latem rozbijają namioty, wyciągają dmuchany basen
piaskownicę bramkę do piłki, koce i co tylko jeszcze wymyślą.

to oczywiście wspomnienia z ubiegłego roku, nie są rodzeństwem tylko jedynakami ,starszy od syna młodszy od córki i jest między nimi 2 lara różnicy.
Sporo czasu spędzają u mnie , więc rozumieją się doskonale i rozrabiają ile wlezie.
Obaj podobnie jak ja i ich rodzice są niestety alergikami, więc na ogrodzie nie stosuję nawozów mineralnych i żadnych oprysków.
Dlatego staram się mieć jak najwięcej zdrowych warzywek i owoców do poskubania na działce.
Dlatego w tym roku posadziłam jagodę kamczacką, która mam nadzieję rozpoczynać będzie sezon owocowy.
Potem będą, truskawki, czereśnie ,maliny, agrest,morele,porzeczki, papierówki, śliwki wczesne,borówka amerykańska,
gruszki klapsy,śliwki,jabłka jesienne,jeżyny i winogrona ,a w międzyczasie poziomki, które właściwie dojrzewają sukcesywnie przez cały sezon.
W kącie ogrodu mam jeszcze aronię,którą przeznaczam na soki i syropy na odporność.
Tak więc sporo trawnika jest właściwie koniecznością przy takiej ilości drzew i krzewów.
Jest w moim ogrodzie również warzywnik i niewielka folia do pomidorków


Kocham kwiaty wię i dla mnie musiał znależć się kawałek miejsca na rabaty i miejsce dla kwiatów

Jak już kiedyś pisałam mój małżonek jest zapalonym wędkarzem, więc na ogod wybiera sie właściwie tylko na rodzinne spotkania przy grilu

Młodzi jak to młodzi na dorobku ,więc wiele pracują dlatego praca w ogrodzie spada głównie na mnie co bardzo lubię.
Czasami tylko brakuje mi sił i czasu aby wszystko zaplanowane zrobić na czas i tak jak bym chciała, bo z chłopcami nic w ogrodzie nie robię tylko wymyślamy różne zabawy i ciekawe dla nich zajęcia

obaj bardzo lubią pomagać oczywiście po swojemu co czasem skutkuje śmiercią niektórych zagłaskanych na śmierć roślin
ale przecież nie będę z tego powodu robić scen bo przecież nie robią tego celowo tylko przez przypadek.
Szczególnie starszy wie ,że zrobi mi przykrość niszcząc jakieś kwiaty piłką .
Działkę kupiliśmy bardzo zaniedbaną i wyjałowioną przez sztuczne nawozy. Dopiero teraz po kilkunastu latach stosowania kompostu i zielonych nawozów sama dostrzegam różnicę , ziemia zaczyna robić się żyzna a i roślinki wszelkiego rodzaju bardziej dorodne.
W tym roku dopiero poczułam ,że kwitnąca borówka amerykańska pięknie pachnie bo zakwitła mnóstwem kwiatów a ja akurat
wieczorkiem przed burzą ścinałam trawę.





Tak więc jedna strona jest porośnięta trawą i drzewami owocowymi, gdzie latem rozbijają namioty, wyciągają dmuchany basen
piaskownicę bramkę do piłki, koce i co tylko jeszcze wymyślą.




to oczywiście wspomnienia z ubiegłego roku, nie są rodzeństwem tylko jedynakami ,starszy od syna młodszy od córki i jest między nimi 2 lara różnicy.
Sporo czasu spędzają u mnie , więc rozumieją się doskonale i rozrabiają ile wlezie.
Obaj podobnie jak ja i ich rodzice są niestety alergikami, więc na ogrodzie nie stosuję nawozów mineralnych i żadnych oprysków.
Dlatego staram się mieć jak najwięcej zdrowych warzywek i owoców do poskubania na działce.
Dlatego w tym roku posadziłam jagodę kamczacką, która mam nadzieję rozpoczynać będzie sezon owocowy.
Potem będą, truskawki, czereśnie ,maliny, agrest,morele,porzeczki, papierówki, śliwki wczesne,borówka amerykańska,
gruszki klapsy,śliwki,jabłka jesienne,jeżyny i winogrona ,a w międzyczasie poziomki, które właściwie dojrzewają sukcesywnie przez cały sezon.
W kącie ogrodu mam jeszcze aronię,którą przeznaczam na soki i syropy na odporność.
Tak więc sporo trawnika jest właściwie koniecznością przy takiej ilości drzew i krzewów.
Jest w moim ogrodzie również warzywnik i niewielka folia do pomidorków






Kocham kwiaty wię i dla mnie musiał znależć się kawałek miejsca na rabaty i miejsce dla kwiatów




Jak już kiedyś pisałam mój małżonek jest zapalonym wędkarzem, więc na ogod wybiera sie właściwie tylko na rodzinne spotkania przy grilu


Młodzi jak to młodzi na dorobku ,więc wiele pracują dlatego praca w ogrodzie spada głównie na mnie co bardzo lubię.
Czasami tylko brakuje mi sił i czasu aby wszystko zaplanowane zrobić na czas i tak jak bym chciała, bo z chłopcami nic w ogrodzie nie robię tylko wymyślamy różne zabawy i ciekawe dla nich zajęcia



obaj bardzo lubią pomagać oczywiście po swojemu co czasem skutkuje śmiercią niektórych zagłaskanych na śmierć roślin

Szczególnie starszy wie ,że zrobi mi przykrość niszcząc jakieś kwiaty piłką .
Działkę kupiliśmy bardzo zaniedbaną i wyjałowioną przez sztuczne nawozy. Dopiero teraz po kilkunastu latach stosowania kompostu i zielonych nawozów sama dostrzegam różnicę , ziemia zaczyna robić się żyzna a i roślinki wszelkiego rodzaju bardziej dorodne.
W tym roku dopiero poczułam ,że kwitnąca borówka amerykańska pięknie pachnie bo zakwitła mnóstwem kwiatów a ja akurat
wieczorkiem przed burzą ścinałam trawę.

Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Mam też wiele kwiatów nie zawsze posadzonych bardzo gustownie ale przecież i tak cieszą nawet gdy rosną między warzywami i krzewami owocowymi czy przy kompostowniku.

a w takie deszczowe dni jak dziś humor poprawiają domowe doniczkowce





a w takie deszczowe dni jak dziś humor poprawiają domowe doniczkowce




Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- Maska
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 42314
- Od: 19 lut 2012, o 19:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Małopolska
- Kontakt:
Re: Moje zielone zakręcenie
Julciu bardzo ciekawie opowiedziałaś o swojej rodzinie i działce. Chłopcy wyglądają na grzecznych i czuja się dobrze w ogródku.Rosną Ci ogrodnicy , pomocnicy.
Masz w ogrodzie smacznie i kolorowo. Ja do Ciebie zaglądam chociaż nie zawsze zostawiam ślad
W razie niepogody masz rozweselacze parapetowe
Masz w ogrodzie smacznie i kolorowo. Ja do Ciebie zaglądam chociaż nie zawsze zostawiam ślad

W razie niepogody masz rozweselacze parapetowe

Re: Moje zielone zakręcenie
Ostatnio zaczęłam się zastanawiać jaką ja będę babcią i niestety wychodzi na to, że kiepską. Moje trzy córy już duże, same koło siebie większość zrobią. Pilnować nie trzeba, ani zabawiać. Najstarsza to już 15 lat, szybko zleci. Z Ciebie babcia widzę pierwsza klasa, ja chyba taka nie będę. Instynkt macierzyński mi wygasł i nawet poszedł dalej. Małe dzieci omijam z daleka, no....denerwują mnie strasznie. Wytrzymam jakieś 0,5 godziny i to wszystko (przepraszam wszystkich rozgoryczonych
). Chyba nikt mnie nie będzie w stanie wmanewrować w opiekę jakąś dłuższą... 


- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Anitko działeczkę kupiliśmy gdy moje dzieci były nastolatkami i też wydawało mi się że ogród będzie moim azylem,ale życie zmienia się i podejście do niego, a gdy taka mała istotka się przytuli i powie "Kofam mojo bacia" (napisałam fonetycznie) to serduszko zaczyna bić w innym rytmie a człowiek zrobiłby wszystko aby zasłużyć na takie słowa.
Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- Joanna_68
- 200p
- Posty: 278
- Od: 3 lip 2008, o 20:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk/Opolskie
Re: Moje zielone zakręcenie
Poczytałam z przyjemnością Twojej opowieści o ogródku. Pospacerowałam wśród drzew i kwiatów.A pomocników to Ci zazdroszczę
.Jako pracująca zawodowo babcia pewnie czasem nie wyrabiasz na zakrętach ale uśmiech i radość wnuków bezcenna
. Miłej niedzieli i dużo
.



Pozdrawiam Aśka
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
To prawda Asiu,nie wyrabiam,ale tak to już jest ,że każdy wiek ma swoje prawa i obowiązki, a że zmielili wiek emerytalny to jeszcze parę lat muszę popracować, a szkoda że w tym czasie wnuki będą już uczniami i nie będą tak babci potrzebować. No chyba dla kieszonkowego



Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Nareszcie dziś wyszło słoneczko i mogłam wybrać się na działkę, co prawda nie sama
ale mogłam pochodzić poprzyglądać się zmianom, obejrzeć co się zmieniło po deszczu
rozkwitło wiele orlików i teraz są najładniejsze ale chyba szybko przekwitną bo zapowiadają falę upałów

Pięknie wygląda pospolity łubun
a kwitnące krzewy owocowe, aż brzęczą od odwiedzających je pszczół i trzmieli.
Dojrzewają jagody kamczackie , które niedawno posadziłam kwitnące. Zrobiły się już ciemne ale jeszcze są bardzo kwaśne potrzebują ciepła i słońca aby nabrać słodyczy,

kwitnie bób ,jeśli nic się nie zdarzy będzie co pojeść
Nareszcie pogoda jest taka jak powinna być w maju



ale mogłam pochodzić poprzyglądać się zmianom, obejrzeć co się zmieniło po deszczu
rozkwitło wiele orlików i teraz są najładniejsze ale chyba szybko przekwitną bo zapowiadają falę upałów




Pięknie wygląda pospolity łubun

a kwitnące krzewy owocowe, aż brzęczą od odwiedzających je pszczół i trzmieli.
Dojrzewają jagody kamczackie , które niedawno posadziłam kwitnące. Zrobiły się już ciemne ale jeszcze są bardzo kwaśne potrzebują ciepła i słońca aby nabrać słodyczy,



kwitnie bób ,jeśli nic się nie zdarzy będzie co pojeść
Nareszcie pogoda jest taka jak powinna być w maju


Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Mój wątek to taka kronika tego rocznego ogródka , który zmienia się wraz ze zmianami pór roku. Dlatego dziś pora znów zarejestrować kilka zmian.
Fotosik nie działa
wrócę później.
Fotosik nie działa

Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie




nareszcie działa ,więc mogę Wam pokazać co się zmienia,
Dziś po nocnej ulewie w ogrodzie zastałam wyłamane ostróżki, na szczęścicie nie wszystkie.
Zalało mi domek,woda wdarła się ponad progiem,więc nie miała odpływu i musiałam wycierać.Upał bardzo mi dziś pomagał
wszystko przesychało bardzo szybko. Aby nadal cieszyć się ogrodem musiałam wzruszyć rabatki.
Nocna ulewa spowodowała , że w zasadzie nie ostała się żadna grządka , wszystko rozmyła woda zostawiając dwu centymetrową skorupę. W tym momencie cieszę się ,ze na ogrodzie mam piach i woda bardzo szybko wsiąka.
W innym przypadku taka ulewa spowodowała by większe szkody.
A w upały narzekam ,ze nigdy dość wody

Po intensywnym wzruszaniu zagonków,spalonych plecach i pocie lejącym się po ich szlachetnym zakończeniu.
Czekała na mnie nagroda w postaci nowo rozwiniętych kwiatów,
Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- Ruda_Zaba
- 1000p
- Posty: 1137
- Od: 28 cze 2012, o 19:29
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Zielonka
Re: Moje zielone zakręcenie
Oj... ale dobrze czytam, że żadnych konkretnych strat nie ma?
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Pierwszy rozkwitnięty powojnik

a pod folią pierwsze zawiązane pomidorki

groszki już mają pierwsze strączki co prawda jeszcze cieniutkie ale przecież są

jedną z niespodzianek są różyczki wsadzone po wiosennym cięciu krzewów
z kilkunastu wsadzonych kilka wygląda obiecująco.
A mój wnuczek zjadł kilka pierwszych poziomek,truskawek i jagódek kamczackich.
Niestety zdjęć nie ma za szybko zjedzone.
Nie wiedziałam, ze jagody kamczackie mają sok tak samo ciemny jak leśne jagody.
Borówki amerykańskie sok mają bezbarwny a kolor daje im właściwie tylko skórka.Mały się zajadał więc dla mnie nie zostało na popróbowanie
ale to nic ważne ze jemu smakowały
ja może pojem w przyszłym roku jak będzie więcej owoców 



a pod folią pierwsze zawiązane pomidorki

groszki już mają pierwsze strączki co prawda jeszcze cieniutkie ale przecież są


jedną z niespodzianek są różyczki wsadzone po wiosennym cięciu krzewów

z kilkunastu wsadzonych kilka wygląda obiecująco.
A mój wnuczek zjadł kilka pierwszych poziomek,truskawek i jagódek kamczackich.
Niestety zdjęć nie ma za szybko zjedzone.

Nie wiedziałam, ze jagody kamczackie mają sok tak samo ciemny jak leśne jagody.
Borówki amerykańskie sok mają bezbarwny a kolor daje im właściwie tylko skórka.Mały się zajadał więc dla mnie nie zostało na popróbowanie



Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- julcia1
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2265
- Od: 19 maja 2011, o 08:26
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Leszno w Wielkopolsce
Re: Moje zielone zakręcenie
Na szczęści w moim ogródeczku nie ma w większych strat. Za to w blokach są pozalewane piwnice, a w parku połamane drzewa i wyłamanych sporo gałęzi. Na innych działeczkach było więcej strat,kilka zerwanych foliaków i połamanych drzew nie licząc wylegniętych wysokich bylin.
Pozdrawiam Julia
Moje zielone zakręcenie
Moje zielone zakręcenie
- Ruda_Zaba
- 1000p
- Posty: 1137
- Od: 28 cze 2012, o 19:29
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Zielonka
Re: Moje zielone zakręcenie
Pomidorki
nonono, u mnie dopiero pąki się będą pokazywać 

