Z doświadczeń na innych roślinach: mam pysznogłówkę, którą w ubiegłym roku zżarł mączniak. W tym roku jeszcze nie zakwitła, a już pojawił się mączniak. Popryskałam OW 3 razy w odstępach 3dniowych, w efekcie atak mączniaka zatrzymał się. Dziś poprawię HT, i liczę, że pysznogłówka się uchowa, bo już miałam pomysł, by ją wykopać skoro taka podatna na chorowanie.
Popryskałam też sadzonki surfinii z własnego wysiewu- w porównaniu do tych nie pryskanych, zrobiły się dużo ładniejsze w ciągu dosłownie 5 dni.
forumowicz, dzięki za te cuda
