MARIOLU- dziękuję za odwiedziny, w osłonie ze styropianu w zdrowiu przezimowała nasza gunnera, więc i z pewnością przezimuje każda inna wrażliwa na mróz roślina o niezbyt wysokim wzroście, z pewnością istotne jest również to by ,do środka nie dostała się wilgoć z zimowych opadów.
ANIU- dziękuję za odwiedziny, trochę szkoda że nie możesz się z nami spotkać w naszym ogrodzie, ale jestem przekonany że w najbliższej przyszłości razem z małżonkiem dotrzecie do naszego ogrodu. Zaproszenie jest bezterminowe.
SYLWANO- dziękuję za spacer po naszym ogrodzie, swoją piwonię drzewiastą nazwałem "skundloną", bo zamiast wydać kwiat ze szczepionej części rośliny, wypuściła dwa pędy z poniżej szczepienia i teraz są widoczne kwiaty piwonii ,ale nie tej drzewiastej części .
Powtórzę zdjęcie ( trochę inne) "skundlonej piwonii drzewiastej:

Z jej zimowaniem nie mam żadnych problemów, nie przykrywam jej, ale to że nie wypuściła pąków kwiatowych z części powyżej szczepienia, tylko poniżej jest dla mnie zastanawiające, czy aby jej pąki w części nadziemnej nie przemarzły tej zimy ?
AGA- dziękuję za odwiedziny i za zapowiedz odwiedzin naszego ogrodu w realnym świecie, cudowne to jest miejsce w którym położony jest nasz ogród, resztę trudno porównać do cudu, taka jest moja ocena. CZEKAMY

SANTIO- dziękuję za spacer po ogrodzie, nasz trawnik jest ładny , bo główną tego zasługą jest położenie ogrodu w starorzeczu, na dobrej , w miarę wilgotnej ziemi, reszta pielęgnacji trawnika to drobna moja zasługa.

GRAŻYNKO GRAZIA- dziękuję za spacer po naszym ogrodzie, cieszy nas Twoja zapowiedź przyjazdu do naszego ogrodu na Forumowe spotkanie . Warzywnik jest duży ale i dużo jest na nim chwastów, pomocnym w zwalczaniu chwastów na warzywniaku jest -płużek-spulchniacz ogrodowy to nim niszczę mechanicznie 95 % chwastów na warzywniaku, reszta , to zasługa moich dziewczyn, że tak czysto na warzywniku.
GRAŻYNKO 22- dziękuję za wirtualne odwiedziny i zapowiedz przyjazdu do ogrodu na niedzielne spotkanie Forumowiczów. Trawnik jest "aligancki", bo na przyjazd GOŚCI został przepisowo przystrzyżony.




EWO- dziękuję za spacer po naszym ogrodzie,żniwa truskawkowe dopiero się zaczynają, ile tych truskawek będzie zależy od pogody, ale jak to w sprawie truskawek, i susza, i częste opady deszczu są niewskazane, zwłaszcza że nie stosowałem wobec truskawek żadnych zabezpieczeń w postaci oprysków.
Przygotowania do wizyty zakończone , czekamy tylko na GOŚCI.Dziękujemy za pozdrowienia.
POZIOMKO-dziękuję za spacer po naszym ogrodzie i ciepłe słowa o naszej pracy w ogrodzie. Żeby mieć taki ogród, a zwłaszcza tak duży ogród, to trzeba trochę popracować, jak przysłowia mówią " bez pracy nie ma kołaczy", ale dla chcącego , i to bardzo chcącego , nie ma przeszkód, których nie można by było pokonać.
A u Ciebie , z pewnością będzie też pięknie, co najmniej tak jak u nas, ale na to trzeba czasu , no i pracy. Zyczę Ci byś jak najszybciej to zrealizowała.
MISIU- dziękuję za odwiedziny, nam również przykro że nie możesz dotrzeć jutro do naszego ogrodu, ale mamy nadzieję że odwiedzisz nas jak tylko będziesz miała taką możliwość.
Z racji tej że nie możesz być sama pozwolę sobie podać za pośrednictwem Andrzeja roślinkę którą kiedyś Ci obiecałem ( chyba na listopadowym spotkaniu)
MARTO- dziękuję za odwiedziny i zapowiedz przyjazdu jutro( oj, chyba to już dzisiaj) do naszego ogrodu. U nas w ogrodzie, chwasty nie rosną, bo nim zdążą skiełkować nasiona , moje dziewczyny, natychmiast go unicestwią


Śniegowca kupiłem ubiegłego roku w szkółce k/Zamościa, zimował w gruncie bez przykrycia, zresztą był taki mały że go nie było widać w śniegu i nie przykryłem go. O nim przypomniałem sobie dopiero w lutym gdy śnieg zginął, a ścisnął mrozik a on całe 15-20 cm był na wierzchu.
Na szczęście wiosną, jak by nigdy nic wziął i wypuścił nowe listki , i to nawet na centymetr nie umarzając z tego co urosło ubiegłego roku, wygląda na to że to dość odporna na zimę roślina.
ANDRZEJU- dziękuję za odwiedziny i zapowiedz przyjazdu z Danusią w niedzielę do naszego ogrodu. Mam nadzieję że przy najbliższej okazji zjawisz się w naszym ogrodzie ponownie, tym razem w towarzystwie szwagierki .Czekamy jutro( już chyba dzisiaj) i w najbliższej przyszłości.
AGUŚ-dziękuję za odwiedziny, mamy demokrację i protestować można, ale zjazdu zaplanowanego na dzisiaj już nie da się odwołać, można co najwyżej powtórzyć, ale ta decyzja należy do CAŁEGO ZJAZDU.
Doradzam Ci tak jeszcze z godzinę odpocząć, drugą godzinę się spakować i .....w drogę





A trzy dni to sobie wybij z głowy, ja Cię wypuszczę z ogrodu dopiero po 7 dniach nie licząc czasu podróży. ZAPRASZAM, powtarzam siedem dni. ani minuty mniej.




Szanowni nasi Forumowi Goście, zapraszamy tych niezdecydowanych i tych wahających się do realnego przyjazdu do naszego ogrodu w dniu 12 czerwca. Dziękujemy Tym co już podjęli decyzję odwiedzin i czekamy na Was.








