Przeczytałem w Supersekcja HOT posty nt. ziół w tym i przyprawowych w ogrodzie. Brakowało mi (albo się nie doczytałem) jednego- rozmarynu.
Będąc we Francji w Prowansji (zioła prowansalskie!) kupiłem suszony i przywiozłem do kraju.
Przyprawione nim potrawy - wspaniałe! Ale zapas się skończył.
Kupiłem zatem w LeroyMerlin w doniczce mały ca 15 cm wysokości "krzaczek" rozmarynu i przesadziłem do gruntu na słonecznym stanowisku.
Po około 2,5-3 m-cy krzaczek ma prawie 0,5 m wysokości a doprawione rozmarynem (świeżym) potrawy wspaniały aromat. Na razie dodawaliśmy do rosołu i leczo. Pycha i zapach potrawy - bomba! :P
Radzę spróbować.

Nie wiem jak będzie z zimowaniem.

pozdr
Piotr Paweł