Niedawno kupiłem kilka owoców gruszy azjatyckiej nashi i bardzo mi smakują te gruszki.
Postanowiłem zainteresować się możliwością uprawy tych grusz w Polsce i z tego co dotąd się dowiedziałem wynika ,że uprawa tej gruszy w Polsce jest możliwa

mirzan pisze:Chyba jestem pierwszym w kraju, który uprawia grusze azjatyckie. Wyhodowałem
je z nasion, z owoców kupionych w państwie, co nazywało się NRF.
Z kilkunastu nasion z jednego owocu wyrosło mi 7 różnych drzew. Pozostało mi
pięć owocujących.Owoce są bardzo słodkie, soczyste, przepadaja za nimi osy.
Drzewa nie są uszkadzane przez choroby, nie widać również szkodników, owoce
nie mają robali, a nigdy nie pryskam drzewek.
Całowicie odporne na mrozy. Zachęcam do posadzenia.
Oczywiście - i to nie tylko owoce grusz azjatyckich z marketów są bez smaku - ale przyczyna takiego stanu rzeczy jest bardzo prosta... chodzi o zbyt wczesny (niestety konieczny z uwagi na transport) termin zbioru. Tak samo jest z brzoskwiniami, nektarynami czy nawet bananami (kto miał okazję próbować banany w krajach, gdzie są uprawiane wie o czym piszę). Dlatego chodziło mi o gruszki azjatyckie z drzew u nas już rosnących. Mirzan nie bez powodu na pierwszym miejscu wymienia cechę: soczyste - ale właśnie sporo osób tą nadmierną soczystość owoców tego gatunku uznaje za wadę... no cóż - nie wszyscy lubią płynący sok po rękachmirzan pisze:Owoce grusz azjatyckich z marketów są bez smaku, ale z drzew rosnących w ogrodzie, są pierwszorzędne, soczyste, słodkie,aromatyczne niektóre.