Jak plewiłam ziemię pod lipą, wylazło z niej pełno takich robaczków:
co to może być? ma dość charakterystyczny rysunek na wierzchu, niezbyt sympatyczny, więc chyba nie są to przyjazne robaczki?
Przepraszam za słabą jakość zdjęcia, ale nie doszkoliłam się jeszcze w obsłudze cyfrówki.
Wisienko, te robaczki to kowale bezskrzydłe. Spotkałaś je w pobliżu lipy bo są one szkodnikami tego drzewa. Starają sie przezimować w bliskości swego żywiciela.
Wisienko mam w ogrodzie dwie stare, kilkudziesięcioletnie lipy. Miałem też mnóstwo akacji, które są również żywicielami kowali. Na jesieni było ich tysiące. Tam gdzie było można, zniszczyłem je środkami owoadobójczymi. Nie są zbyt uciążliwe i drzewom nie wyrządzają większych szkód.
Wiadomości posiadam między innymi z naszego Forum.
Pojawiły sie może 3-4 lata temu. Grzeją się do słoneczka na kamieniach, wyłażą na pnie drzewek i nie zauważyłem ich szkodliwości ale stada jakimi wylegają trochę mnie przerażają...
Tyle z patrzenia na ładnego,
co ze słuchania mądrego.
u mnie w mieście kiedyś tego była masa, szczególnie pełno w okolicach kasztanowców, pamiętam jak byłem mały ludzie szli aleją do kościoła to pełną było po rozgniatanych :P
Witam, rzeczywiscie kowale bezskrzydle są szkodnikami lip i robinii ale nie na taka skale zeby je niszczyc. wysysają one soki przede wszystkim z nasion lip wiec jak ktos nie potrzebuje nasion z lip to nie ma potrzeby ich męczyc. A jak już naprawde przeszkadzają to mozna je potraktowac preparatami do zwalczania mszycy.
Co to za stwory pojawiły się u mnie na murku?
Żadne ptaki tego nie jedzą a pies mija z daleka.
Najgorsze to to, że jest tego coraz więcej i się rozłazi....
Proszę o identyfikację.