Zapraszam do dzielenia się wrażeniami

Posadziłam dziś 20 krzaczków, reszta musi zaczekać bo muszą się dopiero zahartować.
Strasznie dziś wietrznie ale mam nadzieję że będzie im dobrze w tym miejscu, bo to zaciszna część ogródka przy domu.
Pomidorki dostały też pod nogi nawóz kostny (blood fish & bone) oraz szczepionkę mikoryzową.
Czarna włóknina wystarczyła na większość, ale dobrze że pozostałe muszą się zahartować, bo jakoś niespodziewanie wykończyłam 12to metrową rolkę ;)
Serdecznie zapraszam do dzielenia się doświadczeniem, zdjęcia wstawię jak tylko naładuję baterie w aparacie;)