DOROTKO - WITAJ - no właśnie nie wiem czy już powinnam swoja nazywać teraz flamantatz , bo pierwszy raz od 8 lat zakwitła mi drugi raz , a flamantatz ( flamenko) nie kwitnie dwa razy . nie wiem czy to kaprys pogodowy czy to inny gatunek . jednak kupiłam ją pod ta nazwą i jakkolwiek się nazywa, czy nie nazywa jest kochana .
GRZESIU- kto trafia na fora ogrodnicze , to wcześniej czy później ulega zbiorowej różanej histerii . ja najchętniej , gdyby nie brak miejsca i kasy , kupiłabym wszystkie . nie znam brzydkiej róży
MAREK - a co tam słychać w temacie wystawowym . , bo jakoś nie mogę wyhaczyć nigdzie terminu wiosennej wystawy w Krakowie. a przecież trzeba znowu jakieś spotkanko zorganizować , bo powód jest dobry i miejsce odpowiednie . musimy skrzyknąć ludzi z Krakowa i okolic
-- 7 sty 2012, o 14:27 --
aguniada pisze:witam po raz pierwszy

zapowiada się ciekawy wątek, a miłość do róż podzielam... trudno się nimi nie zachwycać, kiedy co drugi ogrodowy zakątek tak pięknie kusi i inspiruje... cudne zdjęcie Williama S.!
Agunia właśnie poprawiłam napisy , to nie william tylko black baccara . Williama też mam , ale po kolei