Kasiu najwięcej jak na razie jest zielonego,ale teraz nie narzekam...cieszę się że już tej monotonnej szarości nie ma

...i do Ciebie wreszcie wiosna dotrze...życzę żeby przyszła jak najszybciej
Grażka fajnie że jesteś

a kokorycz...moja ci ona i nie oddam...dopóki się nie rozrośnie

(niech się pospieszy,bo ja mam chrapkę na Twoją żółtą

)
Joluś witaj,witaj

Tak sobie patrzę na ten mój ogród...widzę ile w nim niedociągnięc,niedokończonych zamysłów i hmmmm...nie wiem jak to określic...niedoskonałości,ale lubię go ze wszystkimi jego wadami,brakami,pomyłkami...bo to efekt mojej pracy i daje mi on dużo radości
Witaj
Aga w nowej części wężowej opowieści

Mam nadzieję że jeszcze Cię moje węże nie znudziły i że będziesz zaglądac tutaj
Olku i Ciebie jak zawsze miło mi gościc...cieszę się że jesteś

Węże jeszcze nie podpasione...upsss,przepraszam...pojadły lili wiosną i trochę tulipanów jesienią...do innych dokarmień się nie przyznaję
