Na pręty rzucam szmatkę (naciągam i spinam szpilkami). Suszaka ma 100W, więc 2 noce na taryfie nocnej to nie majątek, a ziół się zmieści duuuużo. Zioła przed suszeniem płuczę
Takich maszynek do suszenia grzybów nie polecam, raz że straszliwie daje po kieszeni, mają małą pojemność, ale najważniejsze, że nie uzyska się takiego jak trzeba aromatu, bo maszyna zawsze jakimś zapachem jest przesiąknięta.
Ciekawa jestem Waszych patentów
