
Pierwszy dzień wiosny, a za oknem śnieg i deszcz ... paskudna pogoda, brrr
Ogród budzi się z snu zimowego, a ja snuję plany na następny sezon ogrodowy.
W tym roku stawiam na kompozycje ogrodowe, przycinanie krzewów i odpowiednie odżywianie roślin, które zechciały zadomowić się w moim ogrodzie.
Koniec z szalonymi zakupami nowości, bo niestety, nie chcą rosnąć na mojej ciężkiej, gliniastej ziemi.
Jeżeli chodzi o moje chciejstwa ogrodowe, to postanowiłam ograniczyć je do minimum.
W związku z tym, że mój ogród jest przede wszystkim ogrodem krzewów planuję dokupić: azalię pontyjską, fotegille, indygowiec barwierski, itea, kielichowiec wonny, ośnieżę, parczelinę.
Jak widać, nadal jestem zakręcona zapachowo.
Zakupię jeszcze parocje perską ze względu na cudowne przebarwienie jesienią.
Z bylin marzy mi się jeszcze: dyptam biały i jarzmianka biała iii marzenie nie do spełnienia ? piwonia Młokosiewicza.
Myślę, że moja lista chciejstw jest dość przyzwoita, chyba kilkuletnie doświadczenie ogrodowe zrobiło swoje.
Wreszcie dotarło do mnie, że nie muszę, a wręcz nie mogę, mieć wszystkiego. Poza tym brak miejsca zrobił swoje.
Z warzywami już skończyłam. W miejscu, gdzie wysiewałam warzywa będą kwiatuszki jednoroczne i cebulowe, które zimują w piwnicy.
Dla cebulek zimujących w ogrodzie zrobiłam jesienią nową rabatkę i tam je przesadziłam, i postanowiłam, że tam tylko i wyłącznie będą cebulowe roślinki.
Nooo, i nie wiem, czy to dobrze wymyśliłam, bo jak przekwitną, to na rabatce zrobi się łyso. Chyba trzeba będzie sypnąć nasionkami jednorocznych, ale jakimi ?
Moim sukcesem ogrodowym zeszłego roku była tuberoza, dlatego dla wszystkich odwiedzających mój ogród ?tajemniczy kwiat tuberozy?

?Pani pachnie jak tuberozy
To nastraja i to podnieca?
Pomarańcze i mandarynki - Marek Grechuta