
Dla przypomnienia-uprawiam ogród w stylu "dużo wszystkiego", choć najwięcej w nim róż. Mieszkam w zimnym miejscu, więc próbuję sadzić te, które są najbardziej odporne na mróz. Wiem już, że nie urosną u mnie budleje ani glicynie, ale istnieje przecież mnóstwo roślin, które mogą się u mnie udać



Śnieżnik.
Przylaszczki. Niebieskie już przekwitają.
Pierwsza sasanka

Tulipany. Ładne, ale kupiłam strzępiaste

Hamlet.
Szkodnik wącha fiołki.
A najmilszym kotem jest Pucucu.