
Bardzo dziękuję, za Waszą obecność, serdeczność i dobre rady .

Miło mi będzie Was gościć w nowej odsłonie a także z radością powitam nowych gości.

Chętnych do poznania wcześniejszej części zapraszam tutaj..

Uznałam, że takie zdarzenie jak pierwsze piękne kwitnienie mojej piwonii drzewiastej jest wystarczającym powodem, by otworzyć nowy wątek.

Wcześniej już pisałam, ale jeszcze przy tej okazji powtórzę. Kupiłam tę piwonię jako drugą (pierwsza kupiona nie przeżyła pierwszej zimy). Zakwitła jednym kwiatkiem już tak dawno, że nie pamiętałam , jakiego był koloru. W następnym roku zmarzły jej nowo wypuszczone pędy a w następnym zakwitła.... ale jej podkładka.

Dzisiaj zastałam kwitnące kwiaty.









