Mam szeflerę, 3 lata ją mam. Cały czas rosła pięknie, jakieś pól roku temu dołem wypuściła nowe odgałęzienie. Się ucieszyłam z tego. Ale od miesiąca mam wrażenie, że ona mi umiera

Miałam małe przemeblowanie w domu, szeflera stoi nadal w tym samym miejscu tylko trochę niżej. O jakieś 30-40 cm. Ale zrzucanie pojedynczych liści zamieniło się w zrzucanie grupowe całych gałązek!! Poczytałam na forum i pierwsze co zrobiłam to przesadziłam kwiatka. Korzeni ma nie za dużo więc skończyło się na wymianie ziemi, na bardziej przewiewną. To było jakiś tydzień temu, może półtora. Dzisiaj rano zauważyłam, ze pod doniczką leżą 4 gałązki....
Powoli kwiatek zaczyna łysieć od dołu, nie mam pomysłu co jeszcze zrobić bo nie widzę szkodników, a jak pisałam stoi tam gdzie stała ostatnie 2 lata. Co mam z nią zrobić?